Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Medalikon Horror Show 2019

Piekielny raj

Tom 1
Wydawca: J.P.Fantastica (www)
Rok wydania: 2019
ISBN: 978-83-7471-731-1
Liczba stron: 208
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

To, co teraz napiszę, trącić pewnie będzie wręcz niemiłosiernym banałem, ale… Po lekturze pierwszego tomu nowej serii wydawnictwa J.P. Fantastica, Piekielnego raju, wręcz mnie coś trafia na myśl, że pewnie sporo wody upłynie w Wiśle, zanim wezmę się za tomik drugi… No dobrze. Skoro wazeliniarski wstęp już za nami, czas przejść do konkretów.

Streszczenie na obwolucie, podobnie jak opis na stronie sklepu wydawnictwa, jest bardzo oszczędne zarówno w słowach, jak i konkretach. Co zresztą wychodzi mandze na dobre, bo im więcej szczegółów czytelnik poznaje w trakcie lektury, tym szerzej mu się patrzałki otwierają. Oczywiście to, czy taki efekt wywoła zaintrygowanie fabularnymi meandrami i niespodziankami, czy też zdumienie nagromadzeniem na stronach komiksu wręcz kosmicznej ilości głupot i absurdów, stanowi już osobną i czysto indywidualną kwestię. Tak czy owak, Piekielny raj raczej nie ma szans pozostawić czytelnika obojętnym. Ja pozwolę sobie tylko na oszczędny zarys historii będący wypadkową między opisem w sklepie a tym na obwolucie… A więc tak. Głównym bohaterem historii jest niejaki Gabimaru. Z zawodu shinobi, czyli po naszemu ninja. Pseudonim zawodowy „Pusty”. Podobno dlatego, że nie ma za grosz uczuć, czy tam innej empatii… Jakkolwiek by było, chłopak sobie w pewnym momencie nagrabił. Dostatecznie poważnie, by zarobić na wyrok śmierci, który zresztą próbowano kilkakrotnie i malowniczo wyegzekwować. Jak czytelnik może się domyślić, próby te spełzły na niczym, a sam Gabimaru otrzymuje tzw. propozycję nie do odrzucenia. Dlaczego i od kogo, to już szanowny czytelnik dowie się podczas zgłębiania treści mangi. Dość rzec, że „Pusty” stanie się ostatecznie członkiem wyprawy do tytułowego raju, gdzie zdobyć ma pewien bardzo cenny napitek…

Na tym z mojej strony koniec przybliżania aspektów fabularnych mangi. Ich odkrywanie i smakowanie to co najmniej połowa przyjemności z obcowania z tą świeżutką serią (premiera w Japonii miała miejsce zaledwie w roku 2018), a ja sam rozkosz bezlitosnego spoilerowania wydarzeń z tego tomiku zachowam sobie na okazję tworzenia recenzji tomu drugiego. Czas więc przejść do strony technicznej mangi. Piekielny raj należy do shounenów, co zresztą wyraźnie widać po kresce. Tła tu praktycznie nie występują, za to postaci, szczególnie istotne z punktu widzenia fabuły, rysowane są w sposób dość prosty, ale stawiający na realizm anatomiczny. Mimo dość licznej gromady bohaterów nie ma też żadnego problemu ze stwierdzeniem, kto jest kim, a wiele kadrów z tej mangi chętnie zobaczyłbym na ścianie w formie plakatu. Czy tam innej fototapety. Nie zmienia to jednak faktu, że autor, Yuuji Kaku, nie boi się umieszczać w swoim tytule treści wykraczających poza przaśną, choćby i feudalną, rzeczywistość. Mówiąc po ludzku, wszelkiej maści groteski i wydarzeń nadnaturalnych ci tutaj dostatek. Jak już parokrotnie wspominałem, nie chcę spoilerować, ale zapewniam, że jest na co popatrzeć…

Osobny akapit wypadałoby poświęcić jakości polskiego wydania. Czytelnik otrzymuje tomik w rozmiarze A5, z obwolutą i miękką okładką. Obwolutą, warto tu zaznaczyć, nieprzyzwoicie wręcz pstrokatą, by nie użyć mocniejszego określenia zaczynającego się na „oczo…” a kończącego na „…bna”, którego redakcja merytoryczna tej recenzji z pewnością by nie przepuściła. Ekhem, a więc tak… W tomiku próżno doszukiwać się jakichś wartych uwagi dodatków. No, może poza pojawiającym się między rozdziałami „kącikiem mody”, w którym autor rozpisuje się na temat strojów wybranych postaci. Brak też kolorowych stron, ale to akurat nadrabia powiększony format tomiku, który pozwala zachwycać się ukazywanymi wydarzeniami w większych niż zwykle kadrach. I chwała wydawcy za to! Złego słowa nie powiem na temat tłumaczenia. Jest ono bardzo płynne, poszczególne dialogi i wypowiedzi świetnie pasują do postaci, a i sam tekst wprowadza trochę humoru, który dodatkowo uatrakcyjnia lekturę.

Co tu dużo pisać… Jak każdy się może po wstępie domyśleć, Piekielny raj kupił mnie z miejsca i na dobre. Tytuł trafił do mnie niejako przypadkiem i brałem się za niego bez większych oczekiwań, a tymczasem natknąłem się na historię, która ma poważne szanse stać się perełką w mojej mangowej kolekcji. Ci, którzy cenią wartką akcję, groteskę, niejednoznaczne postaci, a także brak moralnej czerni i bieli, mogą kupować pierwszy tomik w ciemno. Szczerze wierzę, że będą zachwyceni.

Diablo, 6 sierpnia 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 J.P.Fantastica 5.2019

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
2 Tom 2 J.P.Fantastica 7.2019