Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Plunderer

Tom 1
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2019
ISBN: 978-83-8096-555-3
Liczba stron: 212
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Historia rozpoczyna się w 305 roku kalendarza alcjańskiego w kraju rządzonym przez liczby. Każdy jego mieszkaniec ma na swoim ciele licznik, którego wskazanie odzwierciedla np. liczbę zadań przez niego wykonanych czy osób, które pochwaliły zrobioną przez niego pracę. Większa wartość wiąże się z możliwością wydawania poleceń osobom, które zgromadziły mniejszą liczbę punktów. Do pewnego miasta położonego w tym kraju przybywa Hina, młode dziewczę podróżujące w celu odnalezienia Czerwonego Barona, legendarnego wojownika, który przyczynił się do zakończenia wieloletniej Wojny Porzuconych. Pojawienie się Hiny zwraca uwagę kilku osób. Czy uda jej się osiągnąć swój cel?

Trzeba przyznać, że początek mangi wypada interesująco, w dużej mierze dzięki motywowi liczb, które mają niemały wpływ na relacje międzyludzkie. Nawet jeśli podczas lektury można odnieść wrażenie, że bywały już podobnie rozpoczynające się opowieści, zastosowanie wspomnianego rozwiązania wprowadza powiew świeżości i rozbudza ciekawość, skąd wziął się ten system, jaki jest jego cel i jaki będzie miał wpływ na dalsze losy bohaterów. Drugi istotny wątek związany jest z Czerwonym Baronem. Domyślenie się, kto nim jest, nie stanowi poważniejszego wyzwania, ale wraz z rozwojem fabuły poznajemy nowe szczegóły dotyczące tej postaci.

Bohaterowie zaliczają się do mocnych stron mangi i trudno znaleźć postać, która mogłaby działać na nerwy, nawet gdy przypisana jest jej niewdzięczna negatywna rola. Poznajemy zatem Nanę, charyzmatyczną, acz życzliwą właścicielkę baru obwoźnego i jej pracownika, Rihito Bacha, ekscentrycznego i perwersyjnego jegomościa z zamiłowaniem do dziwnych akcesoriów. Z drugiej strony pojawiają się przedstawiciele władzy, czyli żołnierze, którzy stanowią galerię ciekawych charakterów, a których opisywanie na tym etapie mogłoby zepsuć przyjemność ich poznawania. Nieco blado w porównaniu z nimi wypada Hina, początkowo grająca rolę damy w opałach, chociaż wraz z rozwojem fabuły zaczyna przejawiać odrobinę samodzielności. Poza tym nie zawsze znajduje się ona w centrum wydarzeń, co może być dobrą wiadomością dla czytelników, którzy niezbyt przepadają za tego typu postaciami.

Strona techniczna tomiku prezentuje się przyzwoicie, ale też nie wyróżnia się przesadnie na tle innych publikacji z tego gatunku. Projekty postaci wyglądają estetycznie, są w większości proporcjonalne (szczególnie mężczyźni) i nie rażą widocznymi błędami. Jeśli jednak mowa o proporcjonalności sylwetek kobiecych, należy zaznaczyć, że Suu Minazuki wyraźnie lubi rysować bohaterki hojnie obdarzone przez naturę, do czego zdążył już przyzwyczaić czytelników choćby w innej swojej serii, Sora no Otoshimono. Ponadto prezentuje je w kreacjach, które dodatkowo uwydatniają kobiece wdzięki. Można odnieść wrażenie, że autor poszedł tu o krok dalej niż we wspomnianym wyżej tytule. Dziewczyny pokazywane są bowiem w pozach i sytuacjach wywołujących jednoznaczne skojarzenia, a panowie zdecydowanie odważniej sobie wobec nich poczynają. Przy znacznym skoncentrowaniu się na postaciach ucierpieć musiały tła. Wprawdzie narysowane są ładnie i nigdy nie ma wątpliwości, gdzie znajdują się bohaterowie, ale autor nierzadko rezygnuje z choćby zarysowania przedmiotów znajdujących się w tle, przez co postaci wydają się zawieszone w próżni.

Polskie wydanie zaopatrzone jest w kolorową obwolutę, na której z przodu widnieje Czerwony Baron, a z tyłu – Hina i Rihito w wersji super­‑deformed, krótki opis fabuły i zaznaczenie sugerowanego wieku czytelników, jak najbardziej uzasadnionego z uwagi na wspomniane wyżej sceny. Sama okładka jest czarno­‑biała i przedstawia cień Czerwonego Barona z obwoluty oraz licznik pokazujący wartość 5700. Kilka pierwszych stron komiksu jest kolorowych, a jedna z nich zawiera spis treści. Nie jest on jednak szczególnie potrzebny. Ze względu na obszerność rozdziałów, w pierwszym tomie zmieściły się tylko trzy, zaś fabuła prowadzona jest na tyle wartko, że przejścia pomiędzy rozdziałami łatwo przeoczyć. Jakość papieru i druku są bez zarzutu, podobnie jak przekład i korekta. Dialogi prowadzone są płynnie i naturalnie.

Plunderer zapowiada się na ciekawą i wciągającą przygodę, okraszoną lekkim, choć czasem nieco rubasznym humorem. Pozostaje wiele niewiadomych, których odkrywanie z pewnością dostarczy dobrej rozrywki. Problem stanowią wspomniane wyżej elementy ecchi, które mogą razić bardziej konserwatywnych czytelników. Wszystkich tych, którym nie przeszkadza takie przedstawianie kobiet lub są w stanie przymknąć na to oko, pozostaje zachęcić do lektury.

att, 3 kwietnia 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 2.2019