Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Saiyuki

Tom 3
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2006
ISBN: 83-89893-83-5
Liczba stron: 170
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Ha, tom trzeci! Tom, który wyraźnie pokazuje, że Saiyuki to jednak shounen z krwi i kości – biją się, tłuką i rozkwaszają na miazgę. Prawie cały czas. Pojawia się kolejna panna w „klasycznym stroju bojowym” (czytaj: nadszarpane porcięta i bluzeczka z gołymi ramionkami) – Lirin, będąca klasycznym przykładem ślicznotki o wielkim zapale i małym rozumku. Wybaczamy jej, bo jest siostrą „tego złego” bossa, Kogaijiego, którego śniade lico objawiło się tomik wcześniej. Siostrą młodszą, a jakże, która sprawia, że posępny Kogaiji staje się miękki jak wosk. Ponownie spotykamy Yaone, śliczną demoniczną wojowniczkę, która tak niedawno spowodowała drżenie serca Hakkai, niemniej do tandemu przeciwników dołącza pewien jegomość, który z kolei wiele znaczy dla naszego Gojo.

Ale do rzeczy: początek tomu jest zarazem końcem opowieści z tomu drugiego. Opowieści zaskakującej, pokazującej nam po raz pierwszy skrawek duszy świętobliwego­‑marudnego Sanzo i prawdziwą postać Goku, który zapamiętuje się w szale bojowym. Zwykła włóczęga na zachód może się okazać częścią czegoś o wiele szerszego, jakiegoś tajemniczego boskiego planu… A może kaprysu? Jest to jedna z mich ulubionych opowieści, która pokazuje, że sprawiedliwość boska jest zupełnie inna od sprawiedliwości ludzkiej… A ja zacieram łapki, bo wiem, że będzie tego jeszcze więcej i więcej.

No i cóż dalej? Dalej się biją. W dobrym stylu, choć, jak mówiłam, shounen pełną gębą wyłazi – postacie stoją na dachach, wykrzykując groźby, skaczą sobie do gardeł i nonszalancko konwersują w trakcie walki. Niezwykle miły przerywnik po dość ciężkiej historii. Zabawne teksty w stylu „Przyszedłem odbić swoją siostrę!” kontrowane „Weź ją sobie, sama tu przylazła”, zamieszanie, czarny humor… i zaskakujący koniec. Na szczęście nie tak dramatyczny, jak tomu drugiego, ale także dający do myślenia.

Od strony graficznej – nic do zarzucenia. Nie jest może idealnie, ale ustala sie pewien poziom graficzny, który będzie nam towarzyszył prawie do końca mangi, choć na wyprostowanie twarzy będzie jeszcze trzeba poczekać… Tak samo, jak trzeba będzie poczekać na przystopowanie tych nieszczęsnych shoujowatych kwiatuszków, gwiazdek i innych ozdóbek tła. Komu jednak to przeszkadza? Przecież Saiyuki nie czyta sie dla obrazków, tylko dla świetnej fabuły. Są półnadzy bishouneni? Są. Zmaltretowani bishouneni? Są. No to czego więcej wymagać?

Polskie wydanie tomiku tak samo jak poprzednie stoi na dobrym poziomie. Tłumaczenie trochę mi zgrzyta, ale przyznaję bez bicia, że miałabym problemy, żeby wymyślić kwestie, które by nie zgrzytały, więc nie mam się co czepiać. No, może jednej kwestii z ostatniej historyjki, ale nie będę kruszyć kopii i słać petycji do redakcji.

Szyszka, 14 lutego 2008
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 12.2005
2 Tom 2 Waneko 2.2006
3 Tom 3 Waneko 8.2006
4 Tom 4 Waneko 12.2006
5 Tom 5 Waneko 3.2007
6 Tom 6 Waneko 8.2007
7 Tom 7 Waneko 26.11.2007
8 Tom 8 Waneko 3.2008
9 Tom 9 Waneko 7.2008