Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Sekret panny Watanuki

Tom 1
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2019
ISBN: 978-83-8096-654-3
Liczba stron: 192
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Leila Watanuki zawsze starała się wieść życie godne pochwały. Jako uczennica drugiej klasy prestiżowego liceum, obecna przewodnicząca samorządu, piękna i mądra, jest obiektem zazdrości koleżanek i westchnień kolegów. Pełna gracji, z dumą nosi symbol cnoty – białą pelerynę. Uchodzi za niedostępny ideał i nikt nawet nie podejrzewa, iż ma dwie zawstydzające tajemnice. Dwa maleńkie sekreciki, które skutecznie utrudniają jej codzienne funkcjonowanie.

Sekret nr 1: jej dom to tak naprawdę przypominający zamek love hotel prowadzony przez jej pracowitą, lecz trochę lekkomyślną matkę. Sekret nr 2: gdy tylko delikatnego ciałka Leili dotknie jakiś przedstawiciel płci przeciwnej, dziewczyna dosłownie topi się w powodzi potu.

Oba fakty mogą zniszczyć jej życie, więc przezorna nastolatka nie wyjawia nikomu prawdy o sobie. Jednak jak to zwykle bywa, wszystko do czasu, czyli do momentu pojawienia się „tego kogoś”. Pewnego dnia wybory na skarbnika samorządu wygrywa małoletni playboy, szkolny klaun i pozer, wiecznie uśmiechnięty i niepoważny, znany ze swojego pacyfistycznego gestu… Chwila, czy podałam, jak ma na imię?! Nie, więc podaję. Owaru Sangatsu. Tak go nazwała wszechmocna autorka. To właśnie on (bo któż by inny) w wyniku nie takiego zwykłego zbiegu okoliczności (a jakże) odkrywa sekrety panny Watanuki, po czym szantażem zmusza ją, by zgodziła się zamieszkać z nim w jednym z pokoi w hotelu jej matki. Leila szybko przekonuje się, że Owaru w rzeczywistości ma charakter raczej złośliwy i mroczny, a nie wszystko jest takie, jakim się wydaje.

Pierwszy tom nowej mangi Emy Toyamy czyta się z bananem na twarzy, który chwilami robi się mocno przejrzały. Na pierwszy rzut oka zanosi się na dziwaczną parodię komedii erotycznej, rzecz jasna bez scen wyraźnie zalatujących hentai. Na szczęście nie oglądamy też genitaliów, bo w końcu od czego jest smukła i długa noga głównej bohaterki?! Podziwiam twórczą inwencję. W pierwszym tomie podteksty erotyczne są obecne wszędzie, a ja się zastanawiam: dlaczego matka Leili, która urodziła córkę w wieku szesnastu lat, tak łatwo akceptuje i popiera pomysł zamieszkania córki w jednym pokoju i w jednym łóżku z chłopakiem, którego w dodatku ledwo zna?! Ano właśnie dlatego! Skoro ona urodziła, będąc w liceum, jej córka też musi już uprawiać seks. Przecież to oczywiste. Logika tego rozwiązania mnie poraziła. Niestety, najgorsze jest to, że w prawdziwym świecie – w moim świecie i Waszym – istnieją ludzie, którzy ciążę w liceum uznają za coś całkowicie normalnego, ba! fajnego. Poza tym Czytelnik może również zwrócić uwagę na motto samorządu uczniowskiego, brzmiące „Szlachetność. Poprawność. Piękno”. Och, uwielbiam określenie „poprawność”, kojarzy mi się źle. Genialna jest też scena, gdy Owaru liże palec umoczony w pocie Leili i dopiero wtedy stwierdza, że to pot. Cały tomik wypełniony jest sytuacjami kuriozalnie absurdalnymi, oscylującymi pomiędzy poprawnym romantycznym shoujo a niewybrednym ecchi. Gdyby ktoś chciał traktować to coś poważnie, z pewnością wybuchłby mu mózg. Dlatego apeluję do chętnych – nie zrażajcie się i śmiejcie się, bo pierwszy tomik jest zabawny i mam nadzieję, że będzie tego więcej.

Ema Toyama jest dość znaną mangaczką, a jej kreska jest bardzo rozpoznawalna. Postacie zostały narysowane w charakterystyczny sposób, kojarzący mi się z okręgiem. Mawiam więc, że są „okrągłe”, choć oczywiście nie dosłownie, ale wyglądają ładnie, starannie, zawsze miło mi na nie patrzeć. To ważne – nikt nie może pomylić bohaterów, ponieważ każdy z nich ma swój unikalny wygląd i styl. Osobiście lubię sposób, w jaki Toyama rysuje, a także to, jak pomagają jej asystenci.

Ze strony technicznej jedno słowo: Waneko, i wszystko jasne. Nigdy mnie nie zawiodło i tym razem nie jest inaczej. Do wydruku użyto czystego papieru kredowego o niezwykle przyjemnej teksturze, balans czerni i bieli został zachowany, a niezawodna Amelia Lipko znów wykazała się umiejętnością sprawnego oraz dokładnego tłumaczenia, serwując nam słodkie językowe smaczki. Myślę, że mogła nieźle się uśmiać, obcując z tą pozycją tak blisko. Choć pierwszy tom Sekretów panny Watanuki jest dopiero preludium do właściwej akcji i wariacji, zapewne tak zwariowanej jak minikomiksy na okładce, ja świetnie się bawiłam, obserwując totalnie odjechaną paradę różności stworzoną w głowie Toyamy. Aż strach pomyśleć, co będzie dalej.

Hikari16, 17 grudnia 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 9.2019
2 Tom 2 Waneko 11.2019
3 Tom 3 Waneko 1.2020

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
4 Tom 4 Waneko 3.2020
5 Tom 5 Waneko 5.2020
6 Tom 6 Waneko 7.2020