Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Copernicon 2017 - konwent

Hiroszima 1945: Bosonogi Gen

Tom 1
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2004
ISBN: 83-89893-25-8
Liczba stron: 288
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Pierwszy tomik mangi Hiroszima 1945: Bosonogi Gen rozgrywa się w pierwszej połowie 1945 roku i opowiada o wydarzeniach bezpośrednio poprzedzających wybuch bomby atomowej. Poznajemy rodzinę głównego bohatera – jego ojca o poglądach politycznych mocno odbiegających od reszty społeczeństwa japońskiego, matkę – wzorową japońską małżonkę, która opiekuje się domem, oraz jego rodzeństwo – siostrę i braci. Gen to typowy japoński dzieciak o radosnym usposobieniu, którego wojna raczej nie obchodzi, wszelkie przejawy odgórnie narzucanego patriotyzmu ma za nic, jeśli zaś nie lubi Amerykanów, to głównie dlatego, że w wyniku wojny jego rodzina cierpi niedostatek. Ten zaś jest znaczny (pod koniec wojny Japonia była odcięta od praktycznie wszystkich surowców i racjonowano, co tylko się dało). Jakby tego było mało, ojciec Gena, głowa rodziny i jej źródło utrzymania, przy każdej możliwej okazji wyraża wątpliwości co do sensu prowadzenia wojny. Tego rodzaju postawa ściąga na rodzinę szykany, najpierw otoczenia, później – władz.

W obliczu problemów rodzina Gena ulega stopniowemu rozkładowi. Jeden z braci wyrusza na front, drugi zostaje odesłany na wieś, ojciec zaś, co jest do przewidzenia od samego początku, trafia do więzienia. W tej sytuacji beztroskie dzieciństwo Gena kończy się dość szybko, gdyż to na niego, jako na najstarszego mężczyznę w domu, spada obowiązek zdobycia pożywienia, co w zniszczonym wojną kraju nie jest łatwe. Poza tym niemal wszyscy dawni znajomi odwracają się od niego i jego bliskich, zmuszając ich do życia z piętnem wrogów narodu. Ten publiczny ostracyzm nie wywiera jednak jeszcze takiego wpływu na głównego bohatera, jak wydarzenia, które dopiero mają nadejść, a których prologiem jest pokazana na ostatnich stronach pierwszego tomu eksplozja bomby atomowej nad Hiroszimą.

Czytelnik, który nastawia się na wciągającą mangę historyczną, może się nieco rozczarować. Z jednej strony mamy do czynienia z fabularyzowaną relacją z tamtych lat, niekiedy nieźle pokazującą realia Japonii ostatnich miesięcy wojny, głównie pomijanej w opracowaniach historycznych skali lokalnej. Pod tym względem trudno mi się do tego tytułu przyczepić. Problemem jest natomiast słabe przedstawienie postaci. Mamy tu iście disnejowski podział na dobrych i złych, przy czym dobrzy są mili i szlachetni, a źli – brzydcy i odrażający. W rezultacie chwilami trudno się oprzeć wrażeniu, że czytamy rzecz napisaną językiem propagandy, mocno podkoloryzowaną biografię autora, który chciał, aby ci, których lubił, przetrwali w pamięci wyłącznie jako dobrzy ludzie, a tych, którzy mu jakoś podpadli, postanowił napiętnować. Schematyzm i brak dynamiki u głównych bohaterów irytuje. Jeśli ktoś był zły na początku, to musi być już konsekwentnie zły do końca, cokolwiek by się nie działo. Szlachetny bohater? Jasne, najlepiej, jeśli będzie to Koreańczyk, zmuszony do pracy na rzecz japońskich okupantów, którego upodlające warunki nie zniszczyły, ale wręcz uszlachetniły.

Najciekawsze jest to, że bohaterowie, którzy mieli w zamierzeniu autora budzić sympatię czytelnika, niekiedy zwyczajnie irytują. Weźmy choćby ojca Gena – doskonale zdaje sobie on sprawę z tego, że głośne artykułowanie swoich poglądów ściągnie na niego i jego rodzinę kłopoty, jednak nie wydaje się tym przejmować, dochodząc do wniosku, że komfort głoszenia idei jest ważniejszy od losu rodziny. Razi też język, archaiczny, sztuczny i przepełniony patosem. Zdania wypowiadane przez bohaterów są książkowe, nienaturalne – i mam wrażenie, że nie jest to wina tłumacza. Oczywiście można to, podobnie jak wspomniane wyżej kwestie, zrzucić na karb wieku tejże mangi – jednak prawda jest taka, że w niczym nie zmienia to kłopotów związanych z jej lekturą. Rysunek jest archaiczny, podobnie jak kreacja postaci i język, ale to wszystko trzeba brać z dobrodziejstwem inwentarza, pamiętając, że manga ta powstała w latach siedemdziesiątych. Co prawda nawet jak na swoją epokę kreska jest przeciętna, ponieważ autor wyraźnie doszedł do wniosku, że treść jest ważniejsza, zaś forma komiksowa jest po prostu wygodna. Ci, którzy są w stanie taki układ priorytetów przyjąć, zapewne nie będą narzekać na wizualną oprawę Hiroszimy 1945, jednak nie brak wśród nas i takich, którzy biorąc do ręki komiks, zwracają uwagę na stronę graficzną. Tutaj omawiana manga, przywodząca niekiedy na myśl wczesne prace Osamu Tezuki, dla jednych będzie stylowa, dla innych – po prostu brzydka.

Poziom polskiego wydania jest wysoki, co nie dziwi, biorąc pod uwagę, że odpowiedzialne zań jest wydawnictwo Waneko. Duży format (A5) grubego (niemal 300 stron) tomiku, klasyczny, mangowy papier i lakierowana obwoluta to plusy polskiego wydania. W środku znajdziemy pierwsze dwie strony w kolorze. Na końcu znalazł się wywiad z autorem, miejscami ciekawy, momentami jednak nieznośnie patetyczny. Wynurzenia Keijiego Nakazawy dotyczące pokoju itd. są może idealistyczne, ale drażniąco wręcz naiwne. Abstrahując jednak od tego, za sam pomysł takiego wywiadu należy wydawcę pochwalić. Na okładce znalazł się znaczek informujący o znajdujących się w środku scenach drastycznych. Z jednej strony nie dziwi to, z drugiej jednak fan wychowany na różnych Hellsingach jest na przemoc uodporniony, szczególnie że, jak wspomniałem wyżej, kreska tej mangi jest mocno staroświecka.

Hiroszima 1945: Bosonogi Gen to relikt epoki zimnej wojny, strachu przed wojną atomową, która mogła wybuchnąć w każdej chwili, desperacki i mocno już naiwny krzyk pacyfizmu. Manga ta jest ciekawa, jeśli potraktujemy ją jako relację, fabularyzowany dokument. Pamiętać jednak trzeba, że podobnie jak do amerykańskich produkcji typu Wichrów wojny, należy podchodzić doń krytycznie i unikać pułapek ideologicznych oraz uproszczeń psychologicznych, jakimi operuje autor. Manga ta nie została zbyt dobrze przyjęta w Polsce, a jej wydanie było początkiem pasma problemów wydawcy.

Grisznak, 6 marca 2009
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 8.2004
2 Tom 2 Waneko 12.2004
3 Tom 3 Waneko 8.2005
4 Tom 4 Waneko 3.2006
5 Tom 5 Waneko 8.2006
6 Tom 6 Waneko 6.2007
7 Tom 7 Waneko 10.2008
8 Tom 8 Waneko 12.2009
9 Tom 9 Waneko 11.2010
10 Tom 10 Waneko 5.2011