Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 9/10 kreska: 9/10
fabuła: 7/10

Ocena redakcji

9/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,67

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 19
Średnia: 8,21
σ=1,51

Wylosuj ponownieTop 10

Aqua

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2001-2002
Liczba tomów: 2
Tytuły alternatywne:
  • アクア
Widownia: Shounen; Miejsce: Inne planety; Czas: Przyszłość

Dwutomowy wstęp do pełnej towarzyszącego codzienności piękna i wielu wzruszeń podróży po Neo­‑Wenecji. Młoda dziewczyna przybywa na powierzchnię skolonizowanego Marsa, by stać się profesjonalną gondolierką.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Miica

Recenzja / Opis

Spośród wielu wyimaginowanych światów ukazanych na kartach komiksu, stworzona przez Kozue Amano idea Marsa jako błękitnej planety pełnej pokoju i harmonii zasługuje na zdecydowane wyróżnienie. W pełni dopracowaną już w późniejszej Arii wizję zapoczątkowała dwutomowa Aqua – swoisty przewodnik po Neo­‑Wenecji dla początkujących czytelników (po szczegółowy opis kontynuacji, a także analizę całej serii odsyłam do poświęconej jej recenzji).

Przyczyną takiego stanu rzeczy jest nie tylko chronologiczna kolejność wydania obu tytułów, ale przede wszystkim specyfika ich fabuły. Na poszczególne rozdziały Aquy składa się niemal całkowicie historia młodej Akari, która w celu realizacji swych marzeń przybywa na daleką planetę, tyleż pełna zapału, co całkowicie niezaznajomiona z panującymi na niej realiami. Ów prosty i sprawdzony chwyt pozwolił autorce na skrupulatne wyjaśnianie odbiorcy zasad kierujących tamtejszym światem i dostrojenie emocji czytelnika do nieśpiesznego, pełnego ciepła nastroju przenikającego każdą stronę. Wraz z główną bohaterką poznajemy najważniejsze postaci przewijające się później w Arii i stopniowo przestawiamy nasz sposób myślenia z ziemskiego na neo­‑wenecki, czyli bardziej optymistyczny i otwarty na nowe doświadczenia. To, że stare nawyki i przekonania porzucić warto, ilustruje doskonale scena, w której Akari po raz pierwszy zajmuje miejsce w prawdziwej gondoli i przymierza się do wiosłowania, by natychmiast zostać poinformowana, że czyni to dokładnie odwrotnie niż powinna.

Ewentualne uprzedzenie warto więc odstawić w kąt, bowiem Amano z miejsca udowadnia, że pozorny brak akcji może być bardziej wciągający niż przepełnione efektownymi scenami i szeroko rozumianym fanserwisem tytuły. Unika przy tym charakterystycznych dla dramatu obyczajowego przypadłości, bohaterami czyniąc miasto wraz z mieszkańcami postrzegane jako całość, zamiast dokładnie ukazywać życie poszczególnych obywateli. Nie przytłacza ludzkimi tragediami, nie zaskakuje nagłymi zwrotami akcji. Zamiast tego wywołuje delikatny uśmiech na twarzy podnoszącymi na duchu scenkami, wśród których szczytem dynamiki jest pokaz fajerwerków. Towarzyszące im odczucia utwierdzają jednak w przekonaniu, że tak właśnie być powinno i wszelka ingerencja byłaby zmianą na gorsze.

Fabularnie Aqua nie ma wyraźnego zakończenia – jako takowe można traktować ów niesprecyzowany i trudny do zauważenia moment, kiedy Akari z przybysza staje się pełnoprawną obywatelką błękitnej planety. Dalej czeka ją mnóstwo fascynujących odkryć, utrzymanych w romantycznym duchu ludzkich historii oraz doświadczeń z pogranicza jawy i snu, ale ich wszystkich dozna już z innego punktu widzenia. Owa zmianę najlepiej komentują jej koleżanki, które niejednokrotnie zauważają, jak to z początku zupełnie obca miastu osoba momentalnie wpasowuje się w tamtejszy świat – do tego stopnia, iż można wręcz przysiąc, że jej rodzina od dziesiątek pokoleń zamieszkiwała w Neo­‑Wenecji.

Pewne różnice pomiędzy kontynuacją a owym wstępem widać tylko z czysto formalnego punktu widzenia. Jakkolwiek przemyślna i kompletna, niniejsza manga w stosunku do Arii wykazuje drobne niedociągnięcia, choć słowo to należy traktować w kategoriach sporej hiperboli. Wyraźna jest choćby różnica w jakości rysunku, gdy to autorce zdarzają się pojedyncze przypadki niekoniecznie trafnie dobranej mimiki postaci, niewielkie uchybienia perspektywy i temu podobne detale, które mimo wszystko nie wpływają na ostateczną ocenę rysunku w sposób inny niż symboliczny. Od samego początku widać niebywałą dbałość o jak najwierniejsze odwzorowywanie obiektów historycznych, a także talent do przekazywania pozytywnych emocji bohaterów jedynie poprzez kilka pełnych ciepła uśmiechów.

Jeśli już o ewentualnych wątpliwościach mowa, podczas czytania nie mogłem też oprzeć się wrażeniu, że choć wykorzystanie dwóch woluminów celem przedstawienia świata było pomysłem udanym, to jednak nie daje pełni możliwości zafascynowania owym magicznym światem. Przypomina to problem turysty mającego dwa dni na zwiedzanie Paryża lub innej obfitującej w atrakcje metropolii, który choć najpewniej będzie z wizyty zadowolony, to i tak nie pozna wielu cudownych zakątków, jakie miałby szanse odwiedzić dysponując dłuższym czasem. Tym większa moja (i zapewne nie tylko) radość, że na owym wstępie się nie skończyło i na pokład gondoli można powrócić wraz z kontynuacją.

Ocena Aquy to sprawa problematyczna o tyle, że po jej przeczytaniu nie potrafiłem z czystym sumieniem wskazać elementu, o którym sądziłem, że mógłby zostać zrobiony lepiej. Potem jednak przyszło mi poznać Arię, co postawiło mnie w obliczu dylematu – jak ustawić dziesięciostopniową skalę, by obu seriom wystawić maksymalną ocenę, a jednocześnie wskazać na wyższość tej drugiej. Ponieważ przesunięcie górnej granicy nie wchodzi w rachubę, wystawiona dziewiątka stanowi jedynie formę punktu odniesienia. Do lektury bez wahania zachęcam, nieprzekonanych raz jeszcze odsyłając do recenzji kontynuacji.

Tassadar, 7 kwietnia 2012

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Mag Garden, Square Enix
Autor: Kozue Amano