Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 kreska: 7/10
fabuła: 7/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,00

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 35
Średnia: 7,4
σ=1,31

Wylosuj ponownieTop 10

Shuukatsu!! - Kimi ni Naitei

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2008
Liczba tomów: 2
Tytuły alternatywne:
  • Job Hunting~Tentative Job Offer
  • Shuukatsu
  • シューカツ!! ~キミに内定~
Widownia: Josei; Postaci: Uczniowie/studenci; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm

Koszmar każdego studenta – szukanie pracy, w wydaniu japońskim.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: moshi_moshi

Recenzja / Opis

Przetrząsanie ogłoszeń, rozsyłanie CV, ogryzanie paznokci przed rozmową kwalifikacyjną, to coś, co czeka niemal każdego z nas. Są to pierwsze kroki w kierunku dorosłego, niezależnego życia. Główną bohaterkę Shuukatsu!! poznajemy w momencie, gdy po raz kolejny ubiega się o pracę. Jako studentce czwartego roku temat jest mi wyjątkowo bliski, sama borykam się z problemami bohaterki. Jednak życie to nie manga i książę z bajki nie czeka na mnie za rogiem. Wbrew pozorom na główną bohaterkę Shuukatsu!! też nie. Książę pojawia się jako raczej niemiły dodatek podczas egzaminu w firmie, do której nasza bohaterka aplikuje. Niemiły, ponieważ posiada wszystko to, czego bohaterce brakuje, żeby znaleźć dobrą pracę czy chociaż przebrnąć przez rozmowę kwalifikacyjną. Yuuri Asaoka – bo tak ma na imię nasza bohaterka – ma za sobą już kilkadziesiąt nieudanych prób i nie bardzo wie, jak wyrwać się z błędnego koła. Tymczasem książę postanowił napsuć jej krwi nie tylko podczas szukania pracy, ale też podczas powrotu do domu. Okazało się bowiem, że mieszka w tym samym mieście, co Yuuri. W wyniku mniejszych i większych zbiegów okoliczności znajomość zostaje zawarta.

Tak pokrótce przedstawia się zawiązanie akcji. Jak łatwo się domyślić, książę z bajki nie tylko mieszka w tym samym mieście, ale też i studiuje na tym samym uniwersytecie, co Yuuri. Jest przystojny, popularny, zdolny, utalentowany, pewny siebie, ambitny i jak to zwykle z takimi osobami w mangach bywa, jako potencjalną dziewczynę upatruje sobie jednostkę, która na początku wydaje się typową sierotą życiową. Jak się okazało, na szczęście dla mnie, pomyliłam się w ocenie. Yuuri zdecydowanie nie zasługuje na traktowanie jej na równi z innymi typowymi bohaterkami josei. Manga pod tym względem nieco przypominała mi Nodame Cantabile, jednak postaci w Shuukatsu!! nie są aż tak wyraziste i ekscentryczne, jak w słynnej mandze o muzykach. Ponadto nie mamy tu do czynienia ze światkiem artystycznym, a ze zwykłymi ludźmi, choć oczywiście należy pamiętać, że „książę”, Ryouji Manabe, jest niemal idealny. Manga ma zaledwie dwa tomy więc nie należy się obawiać dłużyzn, a wątek romansowy rozwija się sprawnie i szybko. Wszystko dzieje się raczej naturalnie, bohaterowie nie padają sobie w objęcia zaraz na pierwszych stronach, ale też i nie trzeba czekać dwudziestu tomów, aby się dotknęli. Bardzo ładnie pokazano zwyczajne zauroczenie drugą osobą, wątek romantyczny jest tu zdecydowanie głównym wątkiem. Motyw szukania pracy traktowałam jako dodatek i sposób na pokazanie, że bohaterka się zmienia i dorasta do bycia godną swojego „księcia”. Nie umiem ocenić, na ile realia szukania pracy w Japonii są zgodne z tym, co przedstawiono w mandze, jednak doskonale potrafiłam się utożsamić z główną bohaterką. Nie mam za sobą 49 porażek w szukaniu pracy, ale stres dorastania i usamodzielniania się (również finansowego) nie jest mi obcy. Szukanie pracy to tak naprawdę pretekst do szukania siebie. Bohaterka odkrywa, czego tak naprawdę chce w życiu oraz jak powinna osiągnąć swój cel. Niebagatelne znaczenie ma tu jej uczucie do „księcia”, które stanowi główny motywator przemian. Złośliwości Manabe i jego uwagi bardzo mocno oddziałują na dziewczynę. Yuuri jest ambitna i nie lubi być traktowana protekcjonalnie, pod wpływem starszego kolegi zaczyna robić ogromne postępy i udowadnia, że potrafi sobie poradzić. Nie zatraca przy tym swojej osobowości i charakteru. Przemiana bohaterki wypadła realistycznie, bez problemu byłabym w stanie uwierzyć w istnienie kogoś takiego jak ona. Rozterki studenta, który wkracza w świat dorosłych, pracujących ludzi są raczej uniwersalne: trzeba się nauczyć panować nad sobą, wytyczać sobie jasne cele i dążyć do nich. Nie bać się, być pewnym siebie i przekonującym. Yuuri przechodzi długą drogę do celu, ale dzięki temu, że nie jest sama i ma oparcie w Ryoujim, daje sobie radę.

Bohaterowie nie wyróżniają się szczególnie na tle innych mang. Jak już wspomniałam wcześniej, Ryouji jest typem idealnego, nieco bucowatego „księcia z bajki”. Nie jest jednak postacią aż tak skrajnie ekscentryczną, jak choćby Chiaki ze wspomnianego wcześniej Nodame Cantabile. Potrafi się zachować odpowiednio w stosunku do dziewczyny, którą darzy uczuciami. Inną kwestią jest, że i Yuuri nie zachowuje się tak kapryśnie i osobliwie jak Nodame. Być może Manabe nie musiał rozwijać skrzydeł, jeśli chodzi o jego ekscentryczną naturę, bo trafiła mu się dziewczyna dość prosta. Yuuri jest nieskomplikowaną, bardzo sympatyczną i ciepłą postacią. Jest szczera i nie potrafi kłamać, a każda myśl i emocja od razu widoczna jest w jej mimice. Jest to jej słaby punkt, który Manabe nieustannie wykorzystuje, żeby się zabawić jej kosztem. Jednak w momencie w którym chłopak przesadza, Yuuri nie ma oporów, żeby przywołać go do porządku (nawet ręcznie, jeśli wymaga tego sytuacja). Jest to jedna z rzeczy, która niezmiennie mnie zachwyca w przypadku bohaterek romansów. Ręczne karcenie panów zdarza się zdecydowanie za rzadko, biorąc pod uwagę stężenie buców na metr kwadratowy w japońskich komiksach. Oprócz pary głównych bohaterów poznajemy raczej niewiele osób. Mamy do czynienia z bliską przyjaciółką Yuuri, która nie jest szczególnie rozbudowaną postacią. Niewiele się o niej dowiadujemy, nie dostała też własnego wątku, pozostając dodatkiem do głównej bohaterki. Oczywiście nie zabrakło też tej trzeciej, która stanowi jedną z przeszkód na drodze do szczęścia głównej pary. Ona również nie dostała jednak zbyt wiele czasu i miejsca na namieszanie w relacji Yuuri i Ryoujiego.

Rysunki nie są może najmocniejszą stroną mangi, jednak patrzyło się na nie bardzo przyjemnie. Komiks nie ustrzegł się typowych dla lekkich romansów bąbelków i błysków, ale nie atakują nas one z każdego kadru i tym samym nie przeszkadzają. Tła, jeśli się pojawiają, nie są skomplikowane. Postaci zostały narysowane starannie, poprawnie anatomicznie. Bohaterowie zmieniają stroje, nie przybierają nienaturalnych póz i nie wyglądają, jakby ich właśnie tramwaj przejechał. Generalnie poszczególne panele są technicznie dobrze wykonane, nie rzucają na kolana, ale zaspokajały moje poczucie estetyki.

Nie znajdziemy w tej mandze żadnego dramatu, niepotrzebnych i wydumanych rozterek sercowych ani gwałtownych zwrotów akcji. Komiks jest przyjemną studencką opowieścią o szukaniu swojego miejsca w życiu. Być może jego długość wpłynęła na to, że nie ma tu zbędnych wątków ani kłód rzucanych pod nogi bohaterom, co dla mnie stanowi ogromną zaletę. Dzięki temu wątek romantyczny jest przewidywalny, ale uroczy i ciepły.

Salva, 5 kwietnia 2012

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Shogakukan
Autor: Aki Yoshino