Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 kreska: 7/10
fabuła: 7/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 11 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,36

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 58
Średnia: 7,17
σ=1,65

Recenzje tomików

Wylosuj ponownieTop 10

Wspomnienia Demona

Rodzaj: Komiks (Korea Płd.)
Wydanie oryginalne: 2000-2002
Liczba tomów: 7
Wydanie polskie: 2004-2006
Liczba tomów: 7
Tytuły alternatywne:
  • 마왕일기
  • Demon Diary
Tytuły powiązane:
Gatunki: Fantasy, Komedia

Zabawna komedia o perypetiach najsłodszego władcy demonów w historii i jego towarzyszy.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Ciężkie jest życie władcy demonów. Musi on budzić przerażenie i szacunek. Nie może pozwolić, by inni traktowali go lekceważąco lub śmiali się z niego. Powinien przestrzegać wielu zasad i reguł postępowania. Ma również obowiązek doskonalić umiejętności posługiwania się magią oraz szkolić się w sztuce zabijania. Czy tę funkcję może więc pełnić naiwny, pogodny młodzieniec ze słabą pamięcią, który do tego łatwo traci przytomność? Czy wyznaczony przez bogów opiekun będzie w stanie odpowiednio go przygotować? Co zrobi nauczyciel, gdy okaże się, że podopieczny ma problemy ze zrozumieniem każdego zagadnienia albo zasypia w trakcie wykładu? A w czasie ważnego spotkania robi z siebie pośmiewisko?

Wspomnienia Demona to historia złodzieja Raenefa, który pewnego dnia dowiaduje się, że jest kolejnym władcą demonów. Musi więc zrezygnować z dotychczasowego stylu życia i przeprowadzić się do zamku. Tam pod okiem Eclipse, demona trzeciego kręgu, uczy się, jak stać się prawdziwym demonem. Raenef ma wiele zapału i chce zrobić wszystko, by nauczyciel był z niego zadowolony, ale nie do końca mu się to udaje. W szkoleniu zdecydowanie nie pomagają mu przygarnięte przez niego osoby. Sytuacja zmieni się w momencie, gdy będzie musiał stawić czoło swojemu poprzednikowi, Raenefowi IV.

Bohaterowie są barwni i nie sposób ich nie lubić. Raenef to słodki i wesoły blondynek, przyjaźnie nastawiony do świata i ludzi. Usiłuje budzić strach i respekt, nikt jednak nie traktuje go poważnie. Jego nauczyciel Eclipse jest ulubieńcem fanek serii. Długie ciemne włosy, przeszywające spojrzenie – jednym słowem, potężny demon, który zobowiązał się odpowiednio wyszkolić Raenefa, a często ma wrażenie, że raczej wychowuje dziecko. I do tego jeszcze musi znosić obecność w zamku dwóch osób, które trudno uznać za odpowiednie towarzystwo dla władcy, jego podopieczny bowiem nie potrafi nawet znaleźć sobie normalnych znajomych. Ertis to mistrzyni miecza, świetna wojowniczka o wybuchowym charakterze i ognistym temperamencie, która bywa często brana za mężczyznę. Kris z kolei to przyszły arcykapłan świątyni Raseda, cierpiący na manię wielkości. Uważa się za wszechpotężnego kapłana i transcendentną nadistotę, zamierza też w imieniu swego boga przejąć władzę nad światem. Ważną rolę dla przebiegu akcji odgrywa też Raenef IV. Wprawdzie zmarł młodo (jak na demona), obłożony klątwą panów niebios, jednak z jakiegoś powodu wciąż pojawia się wśród żywych. Równie ciekawe i zabawne są postacie drugoplanowe i epizodyczne: mistrz Krisa – Hizem, wróżka Mirchise, samozwańcza panna młoda Lychee i Krayon – demon drugiego kręgu. Spośród nich najmniejszą sympatię może budzić Lychee, która z zachowania i charakteru przypomina ChibiUsę z Sailor Moon. Ot, kolejna rozkapryszona pannica, skoncentrowana na sobie i swoich planach.

Wspomnienia Demona to przede wszystkim komedia. Czytelnika śmieszą wskazówki z cyklu “jak zostać prawdziwym demonem”, zachowania i rozmowy postaci oraz podejmowane przez nie działania. To właśnie humor jest głównym atutem tej serii. Fragmenty pozbawione wątków komediowych i gagów są słabsze i można je wręcz uznać za nudne. Sama fabuła ma charakter epizodyczny. Początkowo historie o pojawianiu się poszczególnych bohaterów i spowodowanym przez nich zamieszaniu przeplatają się z retrospekcjami z ich przeszłości. W tomie czwartym po raz pierwszy pojawia się Raenef IV, a od części piątej manhwa skupia się na jego postaci. Staje się też bardziej poważna, choć chwytów komediowych nadal nie brakuje. Historia poprzedniego władcy demonów została jednak przedstawiona w sposób zagmatwany, a wszelkie wyjaśnienia na ten temat czyta się niestety ciężko i często trudno się zorientować, o co tak naprawdę chodzi. Można jedynie podejrzewać, że to wina polskiego tłumaczenia. W tomie siódmym wraca klimat typowy dla początkowych części – zwłaszcza dwa ostatnie epizody dostarczają sporo uciechy.

Manhwa powinna zainteresować nie tylko osoby szukające bezpretensjonalnej rozrywki, ale również fanki związków męsko­‑męskich, dopatrzyć się tu bowiem można elementów shounen­‑ai. Są one jednak subtelne i pojawiają się sporadycznie. Jeśli więc nawet ktoś nie przepada za tego typu wątkami, nie musi przez to rezygnować z przeczytania tego komiksu – nie powinny one wpłynąć ujemnie na odbiór całości. Dla wielbicielek gatunku zaś manhwa stwarza spore możliwości interpretacyjne. Każda od razu dostrzeże, że Raenefa i Eclipse’a łączy coś więcej niż tylko relacja uczeń – nauczyciel, wyrażająca się w gestach i spojrzeniach.

Manhwa została bardzo ładnie narysowana. Projekty postaci są staranne i dopracowane, uwagę zwracają włosy i oczy, a także szpiczaste podbródki. Interesująco prezentują się dodatki (np. akcesoria Mirchise, nakrycie głowy Raenefa IV, żabot Krayona), które pomagają budować obraz postaci. Niestety bohaterowie pojawiają się wciąż w tych samych strojach – jedynie Raenef kilka razy zmienia ubranie – i szkoda, że autorki nie zaprojektowały różnych kreacji również dla pozostałych postaci, bowiem efekt mógłby być ciekawy. Bohaterowie mają bogatą mimikę, a ich reakcje często przedstawiane są w sposób przejaskrawiony i nadmiernie ekspresyjny, co potęguje efekt komiczny. Dodatkowo niekiedy rysowani są w stylu super­‑deformed. Część kadrów nie posiada tła, często wykorzystywany jest też typowy dla shoujo chwyt w postaci kwiatków, zwierzątek, gałązek itp. występujących na drugim planie.

Seria ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Kasen. Tomiki są większe od typowych mang z JPF i Waneko, około 2 cm wyższe i 0,5 cm szersze. Każdy posiada miękką błyszczącą okładkę bez obwoluty, a w środku szorstki żółtawy papier. Jakość druku jest do przyjęcia i poprawia się od tomu 4. Manhwę czyta się w sposób tradycyjny, od lewej do prawej. Onomatopeje zostały przetłumaczone.

Niestety, przekład jest bardzo niechlujny. Zastrzeżenia może budzić niekonsekwencja w stosunku do anglojęzycznych zawrotów: nazw ataków i profesji. Na ogół zostały one zastąpione polskimi odpowiednikami, w niektórych miejscach jednak pozostawiono je w oryginalnym brzmieniu. Na przykład w tomie czwartym Eclipse używa “magicznej tarczy dziewiątego kręgu”, natomiast w szóstym – “magic shield – 5 circle”. O Ertis mówi się, że jest mistrzynią miecza, ale części piątej Kris określa ją mianem “sword master”. Zdarzają się także błędy ortograficzne. Przez całą serię przewija się fraza „w ogóle” pisana łącznie, a w tomie czwartym w jednej z wypowiedzi Krisa jest “napewno”, zamiast „na pewno”. Spotyka się też literówki, także w imionach postaci – w tomie trzecim w jednym miejscu pojawia się “Rainef” zamiast Raenef, a w tomie czwartym – “Kreyon” zamiast Krayon. Można natknąć się również na błędy stylistyczne i gramatyczne. Kilka przykładów: w tomie drugim Ertis: „Czy on aby pragnął zrobić mi krzywdę?”, w tomie trzecim Eclipse: „Jesteś panie Raenefem Piątym, Władców Demonów”, w tomie czwartym Krayon: „Podwładny, który nie ufa swego panu…”, a w tomie piątym Kris: „Pojawiłeś się dokładnie w momencie co my”. Są to tylko wybrane przykłady, wypunktowanie wszystkich pomyłek zajęłoby zbyt dużo miejsca. Niestety świadczy to nienajlepiej o wydawnictwie i jego szacunku dla klienta, a osobom zwracającym uwagę na szczegóły może zepsuć przyjemność czytania.

Czytelnikom szukającym pozycji z rodzaju “lekkie, łatwe i przyjemne” Wspomnienia Demona powinny się spodobać. Nie jest to natomiast komiks dla wielbicieli mocnych wrażeń w postaci krwi, przemocy i seksu. Wydawca wprawdzie umieścił na okładkach informację „Uwaga! Rodzice! 13+", ale na pewno nie z powodu golizny, brutalności czy drastycznych scen – być może ze względu na domniemane wątki homoseksualne i kilka dramatycznych scen. Nie jest to również pozycja przeznaczona dla osób szukających w komiksach głębszych treści czy filozoficznych rozważań. Omawiana manhwa to po prostu dobra komedia. Służy rozrywce, a jej lektura może czytelnika wprawić w dobry nastrój. I nie należy po niej oczekiwać niczego więcej.

Dida, 31 sierpnia 2007

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Sigongsa
Wydawca polski: Kasen Comics
Autor: Lee Chi Hyong, Lee Yun Hee
Tłumacz: Andrzej Dobrucki
Rysunki: Kara

Wydania

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Kasen Comics 7.2004
2 Tom 2 Kasen Comics 10.2004
3 Tom 3 Kasen Comics 3.2005
4 Tom 4 Kasen Comics 7.2005
5 Tom 5 Kasen Comics 10.2005
6 Tom 6 Kasen Comics 12.2005
7 Tom 7 Kasen Comics 6.2006

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Podyskutuj o Demon Diary na forum Kotatsu Nieoficjalny pl