Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Wspomnienia Demona

Tom 7
Wydawca: Kasen Comics
Rok wydania: 2006
ISBN: 83-60161-21-6
Liczba stron: 184
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Po wygranym pojedynku z Raenefem IV bohater nagle znika z zamku w niewyjaśnionych okolicznościach. Zaskoczeni tym faktem Eclipse, Ertis oraz Kris postanawiają wyruszyć na jego poszukiwania. Tymczasem niesforny władca demonów trafia do Ognistego Piekła, miasteczka, w którym się wychował, gdzie spotyka dawnych kolegów z gildii złodziei. Ku ich zaskoczeniu chłopiec nie pamięta absolutnie nic z ostatniego roku. Wiedziony przeczuciem Eclipse także udaje się w tym kierunku, ale czy uda mu się namówić Raenefa na powrót do pałacu?

Ostatnia część przygód młodego władcy demonów jest dużo spokojniejsza niż poprzednie trzy tomy i w jakiś sposób powtarza schemat historii o poszukiwaniu następcy demoniego tronu przez Eclipsa. To zwieńczenie opowieści, które zamyka wszystkie wątki, między innymi wyjaśniając, jak Raenefowi udało się pokonać poprzednika. Okazuje się, że niespodziewane zniknięcie chłopca było konieczne, aby dokończyć zapoczątkowany w 6. tomie „rytuał”, ale również, by potwierdzić jego prawo do tronu. Ponowne spotkanie z Eclipsem, w praktycznie identycznych okolicznościach, ma świadczyć o tym, że sprawowanie rządów jest przeznaczeniem Raenefa. Podróż oraz związana z nią przemiana pozytywnie wpływają na przywódcze zdolności bohatera, który przestaje być pośmiewiskiem dla starszych demonów i wreszcie zaczyna zachowywać się jak prawowity król.

Oprócz zakończenia głównej historii, tomik zawiera także kilka dodatkowych rozdziałów poświęconych przyjaciołom Raenefa, to jest Krisowi i Ertis. Ten pierwszy udowadnia swoim kolegom kapłanom, że mimo dobrego opanowania warsztatu, jeszcze daleko mu do zostania ich przywódcą. Tymczasem Ertis nie próżnuje i stara się znaleźć zajęcie godne mistrza miecza, co niestety okazuje się niełatwe, chociaż czasy są niespokojne, a zapotrzebowanie na profesjonalistów duże. Jak się okazuje, wszystkiemu winna miłość, jaką darzy ją Kreyon, skutecznie uniemożliwiający dziewczynie znalezienie pracy. Ale co się odwlecze, to nie uciecze i urocza chłopczyca w końcu dopnie swego, chociaż w dosyć nietypowy sposób.

Jeżeli chodzi o jakość wydania, nie bardzo jest się o czym rozpisywać. Co prawda trafiła się jedna literówka, a kilka stron wydaje się źle przycięte, ale nie są to wady znacząco utrudniające czytanie (w porównaniu z feralnym 4. tomem jest wręcz cudownie). O dziwo, wreszcie opis okładki zawiera prawidłową wersję imienia głównego bohatera, acz fakt, że potrzeba było sześciu części, żeby do tego dojść, jest nieco przerażający. Także tłumacz po chwilowym zaćmieniu powrócił do polskich wersji nazw zaklęć. Efektownie prezentuje się pomarańczowo­‑zielona okładka przedstawiająca Raenefa i Eclipsa we współczesnych strojach. Oprócz tej kolorowej uczty dla oczu tomik wypełniają mruczne rysunki z bohaterami – zwłaszcza grafiki zamieszczone na końcu, a prezentujące wszystkie „osoby dramatu” w codziennych stylizacjach, cieszą oczy (przede wszystkim podobizny Raenefa IV). Po raz kolejny ogromnie żałuję, że we Wspomnieniach Demona zabrakło chociaż jednej kolorowej strony.

Ostatnie spotkanie z Raenefem i Eclipsem uważam za satysfakcjonujące. To udane zwieńczenie sympatycznej manhwy, która mimo średniej jakości wydania pozostaje ciekawą i wciągającą lekturą. Komiks mógłby być znacznie lepszy, gdyby nie nagła zmiana osoby odpowiedzialnej za scenariusz. Na szczęście nawet tak istotne wydarzenie nie odbiło się negatywnie na fabule, która nie uniknęła wprawdzie zastojów, ale zgrabnie dobrnęła do końca, nie pozostawiając żadnych ważniejszych wątków bez odpowiedzi. Co prawda trudno mówić o głębokich postaciach czy skomplikowanej intrydze, jednak jako czysta, lekka i utrzymana w ciepłym nastroju rozrywka, Wspomnienia Demona sprawdzają się znakomicie. Dodatkowym plusem jest wyjątkowo ładna oprawa graficzna autorstwa duetu, podpisującego się pseudonimem Kara, którego ogromny talent nie budzi wątpliwości.

moshi_moshi, 9 maja 2012
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Kasen Comics 7.2004
2 Tom 2 Kasen Comics 10.2004
3 Tom 3 Kasen Comics 3.2005
4 Tom 4 Kasen Comics 7.2005
5 Tom 5 Kasen Comics 10.2005
6 Tom 6 Kasen Comics 12.2005
7 Tom 7 Kasen Comics 6.2006