Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 9/10 kreska: 7/10
fabuła: 8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 4 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,00

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 10
Średnia: 7,9
σ=1,97

Wylosuj ponownieTop 10

Houshin Engi

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 1996-2000
Liczba tomów: 23
Tytuły alternatywne:
  • Soul Hunter
  • 封神 演義
Tytuły powiązane:
Widownia: Shounen; Miejsce: Azja; Czas: Przeszłość; Inne: Magia, Supermoce

Spopularyzowany przez RTL 7 Łowca Dusz w dłuższej formie. Historia chińskich dynastii i końca ery bogów, która niejednokrotnie zaskoczy zarówno osoby niemające styczności z anime, jak i te z zapałem śledzące losy młodego, 72­‑letniego mędrca Taikobou.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Gwazdka

Recenzja / Opis

Manga przenosi nas do początku pierwszego tysiąclecia przed naszą erą, gdy żyjący w niebiosach mędrcy, demony i wszelkie inne nadnaturalne byty ingerowały w świat ludzi. Lisia demonica Dakki jako piękna niewiasta omotała cesarza Zhou z dynastii Shang i sprowadziła cierpienia na jego lud. Misję złapania lisicy oraz innych istot burzących światowy ład, łącznie 365, dostaje młody nieśmiertelny – Taikobou. Rozpoczyna się obfitujący w intrygi, bitwy i nieoczekiwane zwroty akcji plan „Łowca dusz”.

Bohaterów jest pełny legion i to nie tylko tych złych. Niewątpliwe największą rolę odgrywa wspomniany już Taikobou. Jest on genialnym strategiem jak również młodym, leniwym i przebiegłym nieśmiertelnym. Słowo „przebiegły” oddaje dobrze jego charakter. Intryga, kłamstwo, blef to typowe dla niego metody osiągania celu, metody, których w ogóle się nie wstydzi. Jest pragmatykiem, dla którego na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone. Nie cofnie się nawet przed „poświęceniem” najlepszego przyjaciela. Postępowaniem bardziej zbliża się do ideału znanego z Księcia Machiavellego niż do wizji samuraja, europejskiego rycerza czy boga. I co więcej, jego postawa okazuje się skuteczna. Jest rzadkim dziś przykładem mangowego bohatera, którego siła wynika bardziej z rozumu niż z czucia i wiary.

Poza dziwnym ubiorem wyróżnia go jeszcze broń, której używa. Jako sennin (mędrzec) posiada paopei, rodzaj przedmiotu wykorzystywanego do walki i obdarzonego nadprzyrodzoną mocą, pozwalającą np. na władanie piorunami czy przybieranie innej postaci. W przypadku Taikobou jest to Dashinben, paopei przypominający antenę i umożliwiający kontrolę nad wiatrem.

Oczywiście młody sennin nie stawia sam czoła wyznaczonemu mu zadaniu. Do pomocy ma Supushana. Duchową bestię, zwierzę… w każdym razie stworzenie przypominające hipopotama. Nie jest to jednak zwykły hipopotam. Supushan jest pełnoprawnym towarzyszem, który nie tylko potrafi mówić i latać, ale zachowuje się bardziej dojrzale od protagonisty. Relacje między nimi są też jednym z ważniejszych aspektów komediowych mangi.

Wśród pozostałych postaci na wspomnienie zasługuje Dakki, przez dłuższy czas główna antagonistka. Jako jedyna umiejętnością snucia intryg dorównuje Taikobou, a dzięki swej bezwzględności łatwo osiąga zamierzone cele. Trudno ją przy tym nazwać przerażającym, żądnym krwi tyranem, gdyż cechuje ją swego rodzaju subtelność i poczucie humoru. Ponieważ posiada jedno z siedmiu najpotężniejszych paopei, należy do grona najsilniejszych istot ze świata bogów. Towarzyszą jej jeszcze dwie siostry, również dysponujące dużym potencjałem bitewnym. Trzeba jednak pamiętać, że siła Dakki to także siła całego imperium cesarza, w tym jego armii czy Bunchuu, stratega, również dzierżącego jedno z siedmiu najpotężniejszych paopei. Lisi demon stanowi zatem więcej niż godnego przeciwnika dla młodego mędrca.

Poza wrogami Taikobou ma szereg sojuszników, czy wręcz członków drużyny, w tym człowieka-paopei Nataku, genialnego, potrafiącego przybierać inną postać Yozena, kontrolującego m.in. błyskawice Raishinsha oraz armię rebeliantów i wielu innych. Na uwagę zasługuje jeszcze postać Shinkohyo, najsilniejszego z nieśmiertelnych, którego zachowanie chyba najcelniej oddaje słowo „stalker”. Swym postępowaniem oraz rolą, jaką odgrywa w mandze, mocno przypomina Xellosa ze Slayersów.

Fabuła obraca się wokół planu „Łowca Dusz” oraz walk dynastii Yin i Zhou, z naciskiem na ten pierwszy wątek. Zawiera liczne zwroty akcji, pełna jest polityki i intryg, o których nie sposób mówić, nie narażając się na popsucie frajdy z czytania mangi. Wydarzenia przypominają budową matrioszkę, po rozwiązaniu jakiegoś wątku okazuje się, że to nie wszystko, że jest coś jeszcze i tak przez całą fabułę. Również bohaterowie i zasady panujące w świecie Houshin Engi nie są dokładnie tym, czym się wydają, na koniec przewracając wszystko do góry nogami.

Jednakże ważnym elementem mangi jest humor, i to zarówno komizm sytuacyjny, jak i postaci. Te ostatnie bardzo często dzielą się ironicznymi uwagami i… różnego rodzaju refleksjami na temat samej mangi, jej poczytności czy nieodpowiedniego, jak na standardy tygodnika, w którym się ukazuje, zachowania głównego bohatera. Liczba tego typu odniesień przewyższa chyba nawet Gintamę.

Tyle o zaletach. A wady? Oczywiście też są. Mimo dużego dystansu autora do swego dzieła, jest ono w wielu miejscach schematyczne. Najgorzej wypada znany chyba wszystkim motyw coraz silniejszych przeciwników, treningów i większych mocy. Także stroje i niecodzienne fryzury na początku mogą zniechęcić czytelnika. Kreska, choć wyraźnie wpisuje się kanony drugiej połowy lat 90., zawiera jednak specyficzne elementy, takie jak wielkie stopy czy niepodlegające grawitacji stroje i fryzury. Gdy już jednak do takich projektów się przyzwyczaimy, co nie przychodzi zbyt trudno, rysunki okazują się całkiem niezłe. Tła czy panoramy są urokliwe, te końcowe wręcz piękne, a mieszanie elementów historycznych z bardziej futurystycznymi z czasem nabiera sensu.

Senkaiden Houshin Engi to dzieło w wielu miejscach wymykające się schematom i zrywające z bezmyślnym, walczącym tylko siłą woli i kolejnymi ukrytymi mocami bohaterem. Czytelnik może w mandze Ryuu Fujisakiego znaleźć także nie mniej ważną politykę, walkę o tron, odniesienia do nauki, wydarzeń historycznych czy może dokładniej do wyobrażeń o nich. Nie jest to jednak historia, która ma skłonić do myślenia czy pod płaszczykiem fikcji przemycić głębsze idee. Oczywiście jeśli ktoś będzie chciał, to wszędzie je znajdzie, ale to przede wszystkim shounen z niepasującym do najczęściej spotykanego typu bohaterem i przynajmniej pozornym miszmaszem. Komu zatem polecić? Miłośnikom dobrej fabuły i niegłupich bohaterów, których nie razi zbyt luźne podejście do tematu, czasem specyficzny humor oraz zerwanie z konwencją honorowego protagonisty.

peregrinus, 11 listopada 2012

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Shueisha
Autor: Ryuu Fujisaki