Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Baronowa Znaks

  • Avatar
    Baronowa Znaks 26.10.2017 17:44
    SPOILERY! Proszę je ukryć!
    Komentarz do recenzji "Anya Kouro"
    Okropne spoilery. Jeszcze przed chwilą chciałam przeczytać tego oneshota, ale teraz już nie ma sensu – autorka pozbawiła mnie przyjemności, jaka płynęłaby z zaskoczenia fabułą. Może warto byłoby ukryć te kluczowe informacje, by inni potencjalni czytający mieli więcej szczęścia i mogli cieszyć się w pełni lekturą mangi?
  • Avatar
    R
    Baronowa Znaks 25.08.2017 00:06
    Komentarz do recenzji "Hot Gimmick"
    Dziękuję autorce recenzji za dawkę nocnego śmiechu. Gdzie znajdę na Tanuki teksty pisane z podobnym humorem? :D
  • Avatar
    Baronowa Znaks 3.07.2017 16:57
    Re: Pytanie od czapy
    Komentarz do recenzji "Spice & Wolf"
    Zastanawiam się, dlaczego Wydawnictwa wypuszczają na rynek serie mniej znane od S&W (ostatnio widziałam jakąś mangę fantasy i jej książkowy odpowiednik), zamiast od razu spróbować właśnie z tą nowelką? Chodzi o zbyt dużą ilość tomów, brak licencji czy raczej obliczenia wydawnictw, że nie opłaca się inwestować w tę serię? Nurtuje mnie to. Myślę, że kupiłoby ją o wiele więcej osób, niż jakąś pomniejszą kolekcję – z powodu większej popularności, fandomu itd. Świetna historia, która mogłaby zaciekawić zarówno dojrzalszego odbiorcę, jak i młodego, a do tego ładna oprawa graficzna – czego chcieć więcej? Nareszcie pojawiłoby się coś, co nie kuleje aż tak literacko i ,,fabułowo”, jak np. Zerowa Maria – coś, co dałoby się wydać nawet jak zwyczajną książkę, tak jak to było z All you need is kill.

    Dotychczas myślałam, że nie chcieli wypuszczać serii, która ma w Polsce mangowy odpowiednik, bo wtedy mniej osób kupi… ale po tym, jak zobaczyłam mangę i nowelkę o tym samym tytule (wspomniana seria fantasy), wypuszczone jednocześnie, to zwątpiłam w wagę tego argumentu.

    Mangę czytam na bieżąco, wypożyczając kolejne części z biblioteki. Zakupienie całej wiąże się ze sporym wydatkiem, dlatego baardzo rzadko nabywam mangi i komiksy, a przed zakupem to planuję. Nie lubię nie wiedzieć, ile kasy będę musiała wyłożyć, więc – póki nie wiadomo, na którym tomie skończy się manga – wciąż się zastanawiam nad inwestycją.

    Za moje wątpliwości odpowiada częściowo niezadowolenie z wersji komiksowej. Jestem na 7. tomie i przyznam, że ilustracje się znacznie poprawiły, lecz te, które były w tomach 1­‑5, nie do końca mi się podobały. Zwłaszcza przez bohaterów. Czytałam fanowskie tłumaczenie pierwowzoru (tom 1) i zupełnie inaczej odczytywałam emocje Horo i sposób, w jaki zachowywała się w stosunku do głównego bohatera. Oczywiście mogła być to wina złego tłumaczenia, ale i tak nieraz odnosiłam wrażenie (jeszcze przed czytaniem), że rysownik idzie czasem w zbyt duże ,,śmieszki” i ekspresję postaci, przez co ich reakcje są przesadzone. Np. scena pierwszego spotkania Horo i Lavrence'a –  kliknij: ukryte 

    Swoją drogą… czemu w mandze są historie, których nie ma w nowelce? Napisał je scenarzysta (autor pierwowzoru) już po tym, jak zakończył serię książkową, czy to mangaka postanowił stworzyć swoją historię, użyczając do tego bohaterów?
  • Avatar
    M
    Baronowa Znaks 1.07.2017 19:38
    Pytanie od czapy
    Komentarz do recenzji "Spice & Wolf"
    Wiem, że offtop, ale nie mam pomysłu, gdzie indziej mogłabym zadać to pytanie. Czy ktoś zorientowany mógłby mi zdradzić, czy w Polsce planuje się wydanie light novel Spice and Wolf? Bo nie wiem, czy warto inwestować w mangę i nabyć wszystkie tomy, czy może czekać, aż pojawi się kiedyś na rynku nowelka. Bardziej zależy mi na powieści, ale jeśli żadne wydawnictwo nie zamierza się w najbliższym czasie podjąć wydania, to raczej kupię komiks.
  • Avatar
    M
    Baronowa Znaks 1.07.2017 19:27
    - - -
    Komentarz do recenzji "Kwiaty grzechu"
    Spoilery, spoilery w recenzji… :(
    Po co opisywać zachowanie brata, skoro nie jest ono do przewidzenia i nie występuje w pierwszym tomie? Przecież wątek kazirodczej miłości gra główną rolę. To psucie atrakcji czytania.
  • Avatar
    Baronowa Znaks 20.06.2017 01:12
    Re: "Pani patrzy melancholijnie, skąd ma pani tę melancholię?"
    Komentarz do recenzji "Orange"
    Zgadzam się z Twoją opinią. Nic dodać, nic ująć.
    Tylko… radosny samobójca? Samobójca już jest martwy, więc jak może być jednocześnie radosny? ;)
  • Avatar
    M
    Baronowa Znaks 22.03.2016 19:13
    Zagrajmy w absurdy
    Komentarz do recenzji "Gra w Króla"
    Pozbawiona polotu, słaba i schematyczna historia. Jako parodia sprawdziłoby się świetnie, jednak nie ulega wątpliwości, że tytuł opatrzono tagami: horror, dramat, a jako grupę docelową wytypowano starszego, dojrzalszego odbiorcę.

    Tego nie dało się bardziej zepsuć. Bohaterowie zachowują się irracjonalnie, niedojrzale aż do przesady. Autor niektórych demonizuje, innych niewiarygodnie wybiela, w zależności od kaprysu. Akcja, zamiast gnać, przeskakuje, zostaje przesadnie okrojona. W konsekwencji czytelnik odnosi wrażenie, że wszystko zostało poskracane – za szybko uczniowie uspakajają się po śmierci kolegów, dochodzą do siebie, przystosowują do niekomfortowej sytuacji. Kreska jest nieprofesjonalna i brzydka, jedynie rysunek na okładce wyszedł mangace ładnie, pozostałe są uproszczone, oszczędne, skromne. Z każdej strony wyzierają brzydkie postacie z nierealistycznymi, rozdziawionymi gębami, w zamyśle imitującymi przerażenie.

    Ale największą wadą są BŁĘDY LOGICZNE.

     kliknij: ukryte 

    Konkludując, manga bardzo śmieszna, chociaż zdecydowanie śmieszna być nie miała.