Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Tamago-chan

  • Avatar
    M
    Tamago-chan 22.01.2017 07:46
    Komentarz do recenzji "Haru no Noroi"
    Był dramat jakiś tam, bisz i w sumie nic poza tym. Nie rozumiem i prawdopodobnie nigdy nie zrozumiem wysokiej oceny recenzenta, bo dla mnie była to kiepska historyjka. Miałam nadzieję na coś więcej, a tu klops! Siostra mi umarła, a jej facet jest przystojny, więc zacznę się z nim spotykać. Żadnej głębi tu nie widzę niestety, trochę wyrzutów sumienia siostry. A facet? Nie wyobrażam sobie, żeby po śmierci ukochanego spiknąć się z jego bratem, jest to dla mnie obrzydliwe. Rodzinę swojego ukochanego traktuję PRAWIE jak własną, a tutaj mam wrażenie, że jedna umarła, a druga jest podobna (bo to siostry)to w sumie może być.Do końca miałam nadzieję, że to wytłumaczą w jakiś sensowny sposób. Niestety tak się nie stało…
    Zero romantyzmu, zero uczucia jakiegokolwiek. Dla mnie jest to taka smutna, zimna historia, bez morału, bez zakończenia jakiegokolwiek, a tym bardziej szczęśliwego.
  • Avatar
    Tamago-chan 20.11.2014 17:22
    Re: Ech, ten ostatni rozdział...
    Komentarz do recenzji "Naruto"
    Dlatego też ja nie powiedziałam, że jest on beznadziejnym przypadkiem (ktoś wcześniej tak napisał;). Również zgadzam się, że nie można oceniać twórcy w ten sposób przez aspekt jednego chaptera, arcu. Chyba, że ktoś uważa w ten sposób ze względu na ogólne rozwiązania jakie stosuje mangaka, czyli np. przyjaźń musi zwyciężyć, marzenia zawsze się spełniają, wszyscy muszą na końcu być szczęśliwi, źli z reguły nie są tak naprawdę źli itd. Nie mówię, że jest to złe, ale nie każdemu takie rozwiązania przypadną do gustu i wtedy spodziewając się przynajmniej zaskoczenia co do zakończenia wątków, nie ma się co dziwić, że czują się rozczarowani nie dostając go (tak również było w moim przypadku). Wiem że jest to manga skierowana do młodszych odbiorców, ale jest aż nazbyt naiwnie. Mimo wszystko większość pierwotnych fanów 'Naruto' jest już po dwudziestce. W pewnym momencie część z nich mogła uznać, że Kishimoto jest beznadziejnym przypadkiem, chociażby z powodu stosowania przez niego wymienionych przeze mnie wcześniej chwytów. Poza tym każdy miał na pewno jakąś swoją idealną wizję zakończenia. Jeżeli wszystko kończy się nie tak jak się oczekiwało, nie ma się co dziwić, że ktoś jest wkurzony (w końcu poświęcił mandze kupę czasu). Nie jest to chyba powód żeby od razu kogoś spisywać na straty więc myślę, że jednak mogło chodzić o całokształt twórczości, a zakończenie przelało tylko czarę goryczy.
    Ja osobiście jestem natomiast rozczarowana tylko po całej akcji z Obito, wcześniej zdarzały się lepsze i gorsze momenty, ale raczej nie beznadziejne. Jeżeli chodzi o Naruto i Hinatę, to już chyba kwestia interpretacji, bo dla mnie mimo wszystko były to raczej stosunki przyjacielskie ze strony Naruto. Chociaż od przyjaźni do miłości w sumie niedaleka droga, więc niech już będzie, że mogli się po wojnie spiknąć (mimo wszystko jednak uważam, że chemii nie było).
  • Avatar
    Tamago-chan 20.11.2014 01:21
    Re: Ech, ten ostatni rozdział...
    Komentarz do recenzji "Naruto"
    To, że Hinata praktycznie od początku biegała za Naruto, nie oznacza jeszcze, że ta para miała „momenty”. Z punktu widzenia Hinaty owszem, ale wskaż proszę gdzie konkretnie widać, że Naruto zaczął się interesować Hinatą. Pytam dlatego, że ja przeczytałam, a nie tylko przeleciałam tekst mangi wzrokiem, a wciąż nie potrafię sobie przypomnieć czegoś, co miałoby wskazywać na powstanie tegoż pairingu. Chyba tylko to, żeby wszystkich szczęśliwie złączyć w pary… Jako że Hinata była zakochana w Naruto nie mogło się to inaczej skończyć, bo wtedy jednak mangaka musiałby pokazać dla kogoś nie do końca szczęśliwe zakończenie. I to był jedyny powód, wiem że są fani różnych pairingów, ale nie doszukujmy się czegoś czego nie ma.
    Może nie jest przypadkiem beznadziejnym, ale też z wielu powodów uważam, że Kishimoto pojechał na maksa z zakończeniem mangi.
  • Avatar
    Tamago-chan 6.11.2014 16:36
    Re: Nareszcie koniec
    Komentarz do recenzji "Naruto"
    Cóż, myślę, że preferencje dotyczące happy endu lub jego braku w danej serii zależą od każdego widza/czytelnika z osobna. Chyba nigdy nie zdarzy się sytuacja, w której każdy będzie usatysfakcjonowany zakończeniem. kliknij: ukryte 
  • Avatar
    M
    Tamago-chan 6.11.2014 13:55
    Nareszcie koniec
    Komentarz do recenzji "Naruto"
    Po wielu latach wreszcie 'Naruto' się skończył! Powiem szczerze, że niezmiernie cieszy mnie ten fakt, gdyż już od dłuższego czasu sięgałam po kolejne chaptery głównie z obowiązku. W końcu czytam tę mangę od wielu lat, 'Naruto' był też początkiem mojej przygody ze światem mangi i anime. Od dłuższego czasu jednak wszystko stało się strasznie przewidywalne, nudne lub irytujące. I mimo tego, że zakończenie mangi całkowicie mnie rozczarowało, wreszcie mogę odetchnąć z ulgą.
    Ano właśnie, zakończenie… Już od jakiegoś czasu wiedziałam, ale jednak liczyłam na cud.  kliknij: ukryte 
    Nic jednak nie jestem w stanie poradzić. Zakończenie jest jakie jest, pewnie niektórym się spodoba. Chociaż od jakiegoś czasu trochę się męczyłam czytając tę mangę, pozostanie na pewno jakiś taki smutek i pustka po zakończeniu przygód mimo wszystko mojego ulubionego bohatera m&a.
  • Avatar
    M
    Tamago-chan 30.09.2012 19:32
    Komentarz do recenzji "Duds Hunt"
    Ciekawa historia, choć całkowicie nie w moim klimacie. Pewnie w życiu nie sięgnęłabym po coś takiego, gdyby nie to, że ktoś mi pożyczył i kazał przeczytać:) Podobało mi się jednak, ale w szczególności przypadł mi do gustu dodatek wielopoziomowe sny. Dość mocna rzecz, ale cieszę się, że miałam okazję się z nią zapoznać.