Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Magiczny świat Ran

Tom 2
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2020
ISBN: 978-83-8001-651-4
Liczba stron: 404
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Tom drugi rozpoczyna się dosyć mrocznie, bo chociaż pierwsze strony poświęcono kolejnej zabawnej przemianie Ran w nastolatkę (głównie po to, żeby przypomnieć czytelnikom o magicznych umiejętnościach i roztrzepaniu bohaterki), chwilę potem trafiamy wprost do koszmaru Otaro. Wydaje się, że pełen przeklętych owadów upiorny sen nie jest wynikiem magicznego zabiegu z poprzedniego tomu, ale towarzyszy mężczyźnie znacznie dłużej. Co prawda na pomoc rusza mu Ran, ale jej zaklęcia działają tylko przez chwilę. Zresztą Otaro, zamiast docenić poświęcenie dziewczyny, postanawia wykorzystać sytuację (ostatecznie są w jego śnie) i nieco „zabawić się” z wybawicielką, co nie kończy się dla niego dobrze. My natomiast dowiadujemy się, że nie była to zwykła drzemka, ale kilkudniowa śpiączka – wychodzi więc na to, że usunięcie owada przez doktora Becchina tylko częściowo rozwiązało problem. Kolejny rozdział poświęcony jest Jinowi, w którym do głosu dochodzi wilcza natura i który w związku z tym postanawia poszukać idealnej partnerki. Swoim bezceremonialnym zachowaniem wzbudza w szkole sensację, ale koniec końców wybór i tak pada na Sango, która w sumie nie ma nic przeciwko…

Co tu dużo mówić, w domu państwa Uruma jak zwykle dzieje się dużo i o dziwo, tym razem sprawcą zamieszania nie zawsze jest najmłodsza latorośl. Inna sprawa, że to właśnie wybryki Ran są najbardziej widowiskowe. Po pierwsze, obrażona na brata i Sango, postanawia wyprowadzić się do Otaro, który naturalnie przyjmuje ją z otwartymi ramionami, nie zdając sobie sprawy, jakich szkód może narobić emocjonalnie rozchwiana czarownica. Po drugie, przyłapana na „randce” z Otaro (w dorosłej postaci) przez Hibiego, próbuje pozbawić go pamięci za pomocą patelni (absolutnie najlepszy i najzabawniejszy rozdział w drugim tomie). I po trzecie, niemalże doprowadza do katastrofy w szkole, wdając się w pojedynek z inną małoletnią czarownicą, Nio. Acz tu trzeba oddać jej sprawiedliwość – tym razem to nie Ran jest prowodyrką, a jedynie broni siebie i szkolnych kolegów. Oczywiście, bałagan muszą potem sprzątać dorośli, czyli Tomoe i mama Ran, która na dobre powróciła do domu. Niestety, końcówka tomiku ma zupełnie inny nastrój – ponownie spotykamy Otaro, wyraźnie opętanego przez jakąś potężną magiczną istotę. Trudno powiedzieć, na ile mężczyzna jest świadomy swoich działań, ale z pewnością nie można ich nazwać pokojowymi. Otaro próbuje zniszczyć magiczne wrota między światami, przy okazji siejąc chaos. Zmusza nadnaturalnych mieszkańców do ucieczki do świata ludzi i wszystko wskazuje na to, że pokonanie go będzie bardzo trudne.

Mimo wszystko manga pozostaje uroczą mieszanką szaleństwa i humoru, podlaną niedużą ilością ecchi. Muszę przyznać, że nawet sceny z Ran, chociaż na granicy dobrego smaku, trzymają poziom i nie rażą zbytnio. Nie powinno to specjalnie dziwić, bo całość wydaje się mocno nostalgiczna. Zarówno konstrukcja bohaterów, fabuła, jak i fanserwis przywodzą na myśl mangi sprzed dwudziestu lat i zapewne nawet w 2011 roku, kiedy komiks powstał, wydawał się reliktem zamierzchłej epoki. Ale nic to – nie przeszkadzają mi pojawiające się nagle nagie biusty, przesadzone reakcje i zwariowane rozwiązania fabularne. Magiczny świat Ran pozostaje sympatyczną i zabawną historią, po którą sięgam z przyjemnością, do czego zachęcam innych.

Polskie wydanie nadal prezentuje się zacnie, nie mam żadnych zastrzeżeń do jakości druku i przekładu. Nie zauważyłam też żadnych błędów czy potknięć. Na obwolucie ponownie znajduje się Ran, dosłownie gotująca chaos. Z tyłu zaś autorka umieściła mamę bohaterki w kąpieli (które, jak wynika z mangi, uwielbia) i tatę zajętego spożywaniem posiłku. Jin trafił za to na grzbiet. Komiks rozpoczyna krótki i zabawny prolog, o którym wspominałam; dopiero za nim znajdziemy rozległy spis treści. Niestety, podobnie jak w przypadku pierwszego tomu, nie ma co liczyć na kolorową ilustrację lub jakikolwiek dodatek na zakończenie. Być może jest to kwestia oryginału, a może efekt wydania kilku tomów w jednym – na pewno szkoda ślicznej kreski, widocznej w kolorze tylko na obwolucie. Cóż, pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Pozostaje mieć nadzieję, że ostatni tom będzie równie udany i pełen atrakcji co poprzednie.

moshi_moshi, 16 lutego 2021
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 7.2020
2 Tom 2 Studio JG 11.2020