Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Kemono Jihen. Niesamowite zdarzenia

Tom 1
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2021
ISBN: 978-83-8001-816-7
Liczba stron: 191
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Małą, ukrytą w górach wioską wstrząsają makabryczne wydarzenia – ktoś lub coś brutalnie morduje zwierzęta. Przerażeni mieszkańcy wynajmują więc prywatnego detektywa, Inugamiego, który przyjeżdża z Tokio, aby wyjaśnić tajemnicze wypadki. W drodze do lokalnej gospody widzi chłopca ciężko pracującego w polu. Od syna właścicielki, Yataro, dowiaduje się, że mieszkańcy wioski nazywają go Błociuchem, głównie ze względu na zajęcie i nieprzyjemny zapach, jaki roztacza. Zainteresowany Inugami prosi, by od tej pory to Błociuch mu usługiwał – chłopiec okazuje się grzecznym, rozsądnym i bystrym dzieckiem, ale z jakiegoś powodu bardzo wycofanym i nieokazującym emocji. Ku zaskoczeniu wszystkich Inugami szybko nawiązuje z Błociuchem nić porozumienia i razem z nim zaczyna badać sprawę zabitych zwierząt.

Okazuje się, że Błociuch jest siostrzeńcem właścicielki gospody, którego rodzice porzucili wkrótce po urodzeniu. Jego jedyną pamiątką po nich jest tajemniczy kamień życia. Inugami wyjaśnia chłopcu, że to tak naprawdę talizman, który świadczy o tym, że rodzice kochali go i musieli mieć ważny powód, żeby oddać go pod opiekę ciotce. Tymczasem zbliża się nów, podczas którego zwykle dochodzi do ataków – kiedy Błociuch czeka na Inugamiego, zazdrosny Yataro urządza mu awanturę, podczas której zrywa z jego szyi talizman. Zaskoczony, ale i zły chłopiec zaczyna zmieniać się w potwora, a przerażony Yataro ucieka z krzykiem. Kiedy pojawia się Inugami, załamany Błociuch opowiada mu, co zaszło, i stwierdza, że to on jest potworem zabijającym zwierzęta. Detektyw wyjaśnia mu, że jest kemono, czyli mieszańcem, który urodził się ze związku ludzkiej kobiety i ghula – dzięki talizmanowi pozostawionemu przez rodziców nie przeistacza się w potwora pod wpływem impulsu i dlatego to nie on jest sprawcą ataków. Ponieważ Yataro pozostaje na zewnątrz, bohaterowie ruszają na poszukiwania demona, zanim będzie za późno. Wspólnymi siłami pokonują go, ale Inugami zdradza, że przyjechał do wioski z zupełnie innego powodu. Otóż został wynajęty przez ciotkę Błociucha, aby się go pozbyć. Zanim jednak Inugami strzela, składa Kabane (bo tak ma naprawdę na imię Błociuch) pewną propozycję…

Nie, bohater nie ginie, ponieważ ghula nie da się zabić, chociaż bliscy Kabane tak sądzą. Za to Inugami zabiera chłopca do Tokio, gdzie daje mu dach nad głową i pracę. Od tej pory, wspólnie z dwoma innymi kemono, Akirą i Shikim, ma on pomagać Inugamiemu w rozwiązywaniu zagadek. Dla Kabane rozpoczyna się zupełnie nowy rozdział w życiu i chociaż sprawy powierzane agencji detektywistycznej nie należą do łatwych i przyjemnych, codzienność w Tokio okazuje się znacznie lepsza niż życie z rodziną w wiosce.

Kemono Jihen poznałam dzięki animowanej ekranizacji, która okazała się wyjątkowo udaną produkcją. Niestety, nie można jej uznać za coś więcej niż przystawkę, dlatego bardzo ucieszyła mnie wiadomość o wydaniu u nas mangi. Na pierwszy rzut oka komiks wydaje się raczej klasyczną opowiastką z bytami nadnaturalnymi w roli głównej, ale pierwsze wrażenie w tym przypadku jest mylne. Chociaż większość obsady to dzieciaki, i to w wieku okołogimnazjalnym, autorka, Sho Aimoto, nie boi się poruszać trudnych i nieprzyjemnych tematów. Wystarczy spojrzeć, jak spaczony emocjonalnie jest Kabane – chłopiec jest zaprogramowany tylko na pracę i nieważne, czy jest to ciężka praca w polu, czy mycie naczyń. Nie potrafi za to okazywać uczuć, wszystko bierze na serio, jak polecenie. Kabane nie ma przyjaciół, własny kuzyn traktuje go jak istotę trzeciej kategorii, a ciotka po prostu zleca komuś zabójstwo. Pozostali współpracownicy agencji są wręcz zszokowani jego oderwaniem od rzeczywistości i brakiem reakcji na cokolwiek. Z zainteresowaniem i ulgą obserwowałam, jak bohater uczy się spędzać czas w towarzystwie rówieśników – w ogóle te, często humorystyczne, scenki z życia są mocną stroną mangi i stanowią odskocznię od raczej poważnych spraw, jakimi zajmuje się agencja Inugamiego. Autorka bardzo umiejętnie łączy dramat i tajemnicę z odrobiną komedii, przy okazji tworząc interesujące i barwne postaci. Pierwszy tom to zaledwie wprowadzenie do historii Kabane – historii wciągającej, chwilami strasznej, chwilami śmiesznej, ale zawsze przemyślanej, której zdecydowanie warto dać szansę.

Polskie wydanie prezentuje się bardzo dobrze. Efektowny projekt obwoluty, na której mangaczka umieściła głównego bohatera, został podkreślony odpowiednim drukiem, czyli połączeniem matowej i błyszczącej folii. Tutaj naprawdę wszystko współgra, na obwolucie nie znajdziemy nawet jednego zbędnego elementu, od strony typograficznej jest ślicznie – o wiele lepiej niż w przypadku oryginału! Na przednim skrzydełku obwoluty autorka wyraża swoje wątpliwości co do sposobu skracania tytułu mangi. Niestety, w Kemono Jihen nie umieszczono kolorowej wkładki, a szkoda, bo kreska jest staranna i wyjątkowo atrakcyjna. Strona tytułowa oraz spis treści są czarno­‑białe, zaraz za nimi znajdziemy właściwy komiks. Nie mam zastrzeżeń do druku, nasyconego i wyraźnego, co jest o tyle ważne, że kreska Sho Aimoto obfituje w detale. Większość stron jest numerowana, zadbano też o wewnętrzne marginesy, na których często umieszczane są przypisy. Nie mam też żadnych uwag do przekładu – wydaje się naturalny, melodyjny i dobrany do poszczególnych bohaterów. W ramach dodatku autorka dorzuciła zabawną historyjkę o tym, jak wygląda w agencji dzień bez zleceń, galerię wczesnych projektów postaci i dwa szkice z Kabane, których (o zgrozo) nie wykorzystała w mandze. Ostatnią stronę zajmuje stopka redakcyjna.

moshi_moshi, 2 lutego 2022
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 10.2021
2 Tom 2 Studio JG 1.2022