x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Przeczytałem i mogę potwierdzić, że to sympatyczna lektura a główna bohaterka naprawdę sympatycznie wykreowana. Gorzej odbierałem jako mężczyzna protagonistę. Do pewnego stopnia jego zachowanie się broniło i miało wiele sensu ale potem coraz częściej czytając dochodziłem do wniosku, że to mocno aspołeczny, buc który zwyczajnie nie wie czego chce a dwa to zwyczajnie nie zasługuje na tak uroczą osóbkę jaką jest protagonistka. Mam sam mocno odmienny charakter stąd mnie osobiście mocno irytował taki wyniosły, nieczuły cham. Ale poza tym to przyjemne.
Dawno się już tak dobrze nie uśmiałam! Ta historia, ten humor – cudo nad cudami! Na początku myślałam, że to będzie typowy odgrzewany kotlet, a tu proszę – nieustannie się śmiałam, główna bohaterka była przecudowna (i w końcu NORMALNA), główny bohater nie był typowy bishounen z milionami na koncie, pozostałe postacie miały coś do powiedzenia!
Sama fabuła opierająca się na przypadkach 30‑latki: genialna! Strzał w dziesiątkę. W końcu ktoś pokazał (trochę przesadzoną), ale normalną postać.
Wątek romantyczny – inny, zabawny i naprawdę udany. Szczerze czuć chemię między główną parą i szczerze się im kibicuje!
Jejkuuu… aż nie mogłam uwierzyć, że to już koniec. ALE ALE! Ma być ciąg dalszy! I alleluja!
Takie josei to ja lubię <3
Sama fabuła opierająca się na przypadkach 30‑latki: genialna! Strzał w dziesiątkę. W końcu ktoś pokazał (trochę przesadzoną), ale normalną postać.
Wątek romantyczny – inny, zabawny i naprawdę udany. Szczerze czuć chemię między główną parą i szczerze się im kibicuje!
Jejkuuu… aż nie mogłam uwierzyć, że to już koniec. ALE ALE! Ma być ciąg dalszy! I alleluja!
Takie josei to ja lubię <3