Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

IM: Wielki Kapłan Imhotep

Tom 1
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2020
ISBN: 978-83-80015-62-3
Liczba stron: 192
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Hinome Hawakata to zwyczajna dziewczyna, jakich na świecie pełno… no chyba, że jednak nie. Plotki głoszą, że na jej rodzinie ciąży przerażająca klątwa, a dom, w którym mieszka, jest nawiedzony przez duchy. Absurd? Niekoniecznie. Ostatecznie w każdej miejskiej legendzie kryje się ziarno prawdy. Tą prawdą jest, że od ośmiu lat, ilekroć Hinome chce coś powiedzieć, z jej ust bucha żarzący płomień. Przynajmniej do czasu, gdy pojawia się przed nią dziwnie ubrany chłopiec. Nazywa siebie Imhotepem, kapłanem ze starożytnego Egiptu. Zapieczętowuje on fałszywe bóstwo, które niemal zabiło Hinome… i postanawia zamieszkać w jej domu. Jaki sekret skrywa? Czemu kapłan uważany za starożytnego boga pojawia się we współczesnej Japonii? I dlaczego uznawany jest za kogoś potwornego? Tego wszystkiego dowiecie się z najnowszej mangi Studia JG!

Kto by pomyślał – oto kolejna manga o tematyce związanej z Egiptem, jaką mam przyjemność trzymać w rękach dzięki wydawnictwu Studio JG. Mimo że IM: Wielkiego Kapłana Imhotepa oraz Oko Horusa dzieli dosłownie wszystko, zainteresowanie starożytnym Egiptem pokazuje, że mangacy wpadają na coraz bardziej szalone, a przy tym oryginalne pomysły. Wprawdzie podobne opowieści o chłopcu z magicznymi mocami, dziewczynie, której ów chłopak pomaga, oraz złych duchach (w tej opowieści nazwanych Magaiami) czytało się nie raz, nie dwa, ale mimo wszystko IM: Wielki Kapłan Imhotep ma w sobie coś, co sprawia, że chce się dać szansę tej historii. Cóż to takiego?

Czy fabułę można nazwać oryginalną? Niekoniecznie. Na ten moment wydaje się wręcz szablonowa. Co z akcją? Tutaj nie ma na co narzekać, ponieważ historia toczy się sprawnie i od pierwszych stron czytelnik wchodzi w świat przedstawiony. Brak tutaj jednak niespodziewanych splotów wydarzeń, jak gdyby mangaka chciał tworzyć wszystko zgodnie ze standardami mang shounen spod znaku komedii i przygody. Nawet bohaterowie są do bólu typowi: Imhotep od pierwszych stron wydaje się niezawinioną ofiarą o nieprawdopodobnej wręcz mocy, Hinome to typowa tsundere, no i na dokładkę otrzymujemy maskotkę mangi, czyli Anubisa w postaci szczeniaka. Wszystko jest tak bardzo typowe, że może właśnie w tym tkwi sekret?

Ostatecznie czasami aż chce się przeczytać coś, co z jednej strony jest nowe, a z drugiej dobrze znane i lubiane. Po lekturze pierwszego tomu IM: Wielkiego Kapłana Imhotepa szczerze wątpię, by kolejne rozdziały mnie w jakiś sposób zaskoczyły, a mimo to nie mam nic przeciwko temu stanowi rzeczy. Owszem, tytuł nie wyróżnia się z tłumu, jednakże ma to wszystko, co podoba się większości czytelników mang shounen. W pierwszym tomie nie brak dobrego humoru, sympatycznych bohaterów, których się lubi od pierwszej chwili, oraz standardowej walki dobra ze złem. Coś czuję, że kolejne tomy nie przyniosą większych zmian w tym temacie.

Zauważyłam ostatnio ciekawy trend polegający na tym, że mangacy coraz większą wagę przywiązują do obwoluty, a przede wszystkim do tego, co znajduje się pod nią. O ile obwoluta nie robi większego wrażenia (ot, ładny chłopak ubrany w egipskie świecidełka spogląda na czytelnika), o tyle to, co pod nią, jest urzekające. Tym razem nie trafiłam na logo tytułu, lecz na kącik ciekawostek o prawdziwym Imhotepie oraz na przezabawną yonkomę z drugiej strony. Przyznam, że efekt jest imponujący, a tomik prezentuje się schludnie i z pomysłem. Z ciekawostek dodam, że na końcu znajduje się krótki dodatek w postaci dwustronicowej yonkomy objaśniający legendę przytoczoną wcześniej w historii oraz klasycznie już zapowiedź kolejnego tomu. Podsumowując, pierwszy tom IM: Wielkiego Kapłana Imhotepa jest przyzwoity, acz nie wybitny. Warto sięgnąć, by wyrobić sobie opinię.

Marta001, 3 sierpnia 2020
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 7.2020
2 Tom 2 Studio JG 9.2020