Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

IM: Wielki Kapłan Imhotep

Tom 2
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2020
ISBN: 978-83-80016-18-7
Liczba stron: 196
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Imhotep staje do walki z członkiem tajemniczego Stowarzyszenia Kapłanów Amona, Harugo Misorą, którego ród został wymordowany przez magai – wyzwolone nie przez kogo innego, jak właśnie przez Wielkiego Kapłana Imhotepa. Podczas ich starcia na jaw wychodzi prawda o przeszłości Ima i księcia Dżesera…

Tak oto stało się to, czego się lękałam po przeczytaniu pierwszego tomu, a co okazało się smutną prawdą. Makoto Morishita niestety i tym razem posłużyła się schematami. Wielka przyjaźń pomiędzy Imem a Hinome rodzi się nagle i niespodziewanie (dziewczyna jest skłonna osłonić go własnym ciałem i mówić, jakim to kapłan jest dobrym człowiekiem – tak jakby go znała całe życie, a nie zaledwie kilka dni), a inna, jeszcze większa przyjaźń przyczyniła się do ogromnego nieszczęścia (mowa tutaj o przyjaźni między księciem Dżeserem a kapłanem Imem). Ech, a zapowiadało się przecież tak przyzwoicie.

Akcja drugiego tomu IM: Wielkiego kapłana Imhotepa skupia się na zobrazowaniu rodzącej się przyjaźni między Imem a Dżeserem (którego podobiznę można zobaczyć na obwolucie). Jaki to rodzaj przyjaźni i oddania, możecie się domyśleć sami. Wystarczy bowiem wspomnieć, że książę Dżeser jest najbardziej sztampowym lekkoduchem, który bez poważniejszego powodu postanawia zaprzyjaźnić się z mrukliwym kapłanem Imem. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo właściwie dlaczego, ale w krótkim czasie obaj są w stanie poświęcić życie za tego drugiego, co też niestety zostało pokazane w bardzo naiwny – sztampowy – sposób. W rezultacie naprawdę trudno było mi uwierzyć w przedstawiony tragizm, a jeszcze bardziej w następstwo wydarzeń.

Historia sprzed trzech tysięcy lat zajmuje znaczną część tego tomu. Zanim jednak czytelnik cofnie się w czasie i pozna prawdę o Imie, pozna Harugo Misorę (czyli kapłana ścigającego magai i chcącego zemścić się na Imie) oraz Khonsu – najwyższego rangą członka egipskiego oddziału stowarzyszenia kapłanów Amona, ukazanego jako typowy bishounen. Obie postacie nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia. Wręcz przeciwnie. Na ten moment prezentują się jak najbardziej schematyczni bohaterowie mang shounen pod słońcem – czyli nudno i nijako.

Tomik składa się z trzech głównych rozdziałów (rozdział piąty, szósty i siódmy) oraz z one­‑shota zatytułowanego Im, w którym oglądamy alternatywną opowieść o poznaniu się Ima z Hinome. One­‑shot jest w porządku, aczkolwiek przeczytałam go raczej obojętnie. Mogę mieć tylko nadzieję, że od kolejnego tomu Makoto Morishita zrobi wszystko, by pozbyć się tej sztampy z IM: Wielkiego Kapłana Imhotepa i przemienić go w pierwszorzędną parodię shounena i oryginalną mangę przygodową. Marne szanse, no ale…

Czy jest zatem coś, co mi się mimo wszystko w tym tomie podobało? Wydanie, a szczególnie dodatek pod obwolutą, który mnie szczerze rozbawił (niestety jako jedyny). Tłumaczenie Justyny Harasimiuk­‑Latoś stoi na wysokim poziomie, choć mogę jedynie przypuszczać, jak ta pani dwoi się i troi, by stworzyć z tej mangi ciekawą opowieść. Niestety, na ten moment daję IM: Wielkiemu Kapłanowi Imhotepowi ocenę dostateczną – zobaczymy, co będzie dalej.

Marta001, 17 października 2020
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 7.2020
2 Tom 2 Studio JG 9.2020