Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Kamikaze Kaito Jeanne

  • Avatar
    M
    @leksy12 17.06.2012 06:52
    TMM jest lepsze
    Ja się nie zgodzę z tym, że KKJ jest lepsze od TMM. Bardziej podobało mi się to drugie. Fabuła była składna, a postaci nie wkurzały, aż tak. Jeśli chodzi o kreskę, to obie mi się podobały.

    Mam dla was radę: Jeśli ktoś chce czytać KKJ i zna język angielski, to niech sięgnie po wydanie angielskie, które jest lepsze od polskiego.
  • Avatar
    M
    Nene 17.08.2011 21:48
    Mam sentyment do KKJ, ponieważ była to pierwsza moja manga jaką kupiłam. Wtedy byłam jeszcze, że tak powiem, niedoświadczonym dzieckiem, który nie wiedział, że jest coś takiego jak tom 1, tom 2 itd., dlatego na samym początku kupiłam tom ostatni. A żeby jeszcze było śmieszniej, to wybrałam go dlatego, że miał po prostu najładniejszą okładkę ze wszystkich. Potem jednak zorientowałam się, że właściwie to nie wiem o co tam chodzi. Wtedy właśnie poznałam coś takiego jak numeracja tomów >.<''
    No ale cóż. Mimo wszystko 7 tom przeczytałam, nie mając zielonego pojęcia o co tam chodzi. Ale i tak baardzo mi się podobało. Byłam w tym wieku, gdzie jarały mnie czarodziejki, wróżki, anioły i inne duperele, dlatego aż mi się oczy świeciły jak oglądałam obrazki.
    Byłam tak strasznie zachwycona, że naciągnęłam mamę na kolejne tomy. Z satysfakcją stwierdzam, że warto było!
    Teraz jak tą mangę czytam, to wydaje mi się odrobinę durnowata. Jednak kiedy byłam mniejsza, zakochałam się w tej mandze. Dlatego polecam KKJ polecam młodszym czytelnikom.
    Właściwie to KKJ zapoczątkowała moją fascynacją mangą i anime. To dzięki właśnie tej mandze sięgnęłam po anime na jej podstawie(które swoją drogą bylo beznadziejne), a potem po inne tytuły, choćby Ranma i Mermaid Melody. Potem trochę dorosłam i zainteresowałam się dojrzalszymi tytułami, np. Death Note i inne.
    A żeby było lepiej, to właśnie dzięki Jeanne zaczęłam rysować mangę i wyrabiać rękę, by tworzyć potem ładniejsze dzieła.

    Daję 8/10.

    • Avatar
      Magda96 29.06.2014 23:09
      Miałam dokładnie tak samo jak ty. Pod każdym względem. Pierwsza manga, którą kupiłam – od 7. xd Od niej zaczęłam się realnie interesować mangą i rysować ją. Postacie, fabuła mnie zachwycały jak byłam dzieckiem. Anime było okropne, ale da się przeżyć. Ale i tak mam ogromny sentyment. Daję 8/10, jeśli mam patrzeć jako dojrzały, dorosły czytelnik, ale prywatnie za sentyment 10/10.
  • Avatar
    M
    Lili 24.05.2009 10:24
    Bardzo fajna manga
    Pierwsza manga jaką kupiłam i może dlatego tak bardzo ją lubię.
  • Avatar
    M
    Agathe 19.05.2009 10:44
    KKJ the best
    KKJ jest wsapniałe w mojej ocenie to 10/10, bardzo przyjemnie się mi ją czytało.
  • Avatar
    M
    akane saotome 4.02.2009 19:28
    Moja pierwsza manga:) Pomimo nieklejącej się w kilku miejscach fabuły nadal czasem do niej sięgam choć minęło już kilka lat od kiedy ją kupiłam. Prześliczna kreska i urocza bajkowa oprawa. Prawda że dziecinna ale w końcu nie skierowana do dojrzałego odbiorcy. Swego czasu uwielbiałam Miyako mamy podobne charakterki :P Bardzo mi się podobał jej związek Minazuki­‑kunem:)
  • Avatar
    M
    V-chan 29.01.2009 13:56
    udane:P
    Do tej mangi podchodziłam z kijem w ręku- autorka ma manierę zrzucania stada bishów na główną bohaterkę i to pomimo obecności innych panien. W KKJ na szczęście tego nie zrobiła: mamy kilka par i są one nieźle przemyślane. Plusem jest „epilog” i miła puenta.
    Szkoda tylko, że pani Tanemura nie zrobi chociaż jakiegoś dodatka jedno­‑chapterowego o Shinie i Natsuki :(
    • Avatar
      Li 23.05.2012 20:33
      Re: udane:P
      Autorka narysowała rozdział 30.3 o Natsuki i Shinjim, który nie pojawił się w polskim wydaniu.
  • Avatar
    M
    PrincessFalkon 3.01.2009 11:13
    Nawet, nawet :)
    No cóż, przeczytałam, sie nie zachwyciałam, ale przynajmniej się uśmiałam xD mnie sie kreska w miarę podobała. Ładne okładki (jeśli chceta se półkę ozdobić radzę sięgnąć po Kamikaze niż nie daj Boże Tokyo Mew Mew O_ó ale to inny temat xD)relacje między Marron a Chiyakim są rozbrajające. Sama postać Marron niezwykle przypadła mi do gustu (w porównaniu z żałosną Ichigo z TMM… znów zmieniam temat xD) Aczkolwiek w polskiej wersji nie podoba mi sie to że wyziera niemieckie tłumaczenie z niektórych stron O_< ała! i ten papier -.- taki… żółty jakiś xD każdy taki miał? Czy tylko ja kupując w KDC błąd popełniłam? :D No ale mniejsza smród papieru nie przeszkadza w czytaniu :) Jakbym miała skrótem to wyrazic to jeśli ktoś lubi machou shoujo z jajem i pomysłem oraz nie przerażają go gały większe od dłoni (lol) to serię polecam. Tak 7,5/10 bym jej dała :)
  • Avatar
    M
    Lily 31.07.2008 18:47
    Extra!!!
    Dla mnie osobiście ta manga jest cudowna(chociaż wcale nie jestem małą , niewymagającą dziewczynką).Fakt,może trochę mnie denerwowały błędy anatomiczne(długie nogi,wielkie oczy i bardzo wąskie talie) ale to da się przeżyć.Ponadto rysunki są bardzo dopracowane(mnie najbardziej przypadły do gustu włosy).

    Ogólnie bardzo polecam!
  • Avatar
    M
    Ryuki25 25.12.2007 16:12
    KKJ
    Na wstępie zaznaczam, że ta manga nie jest w moim gatunku więc to co napiszę to tylko mój gust. Nie chcę obrazić, żadnego fana shojo ani tego tytułu.

    Za mangę wzięłam się przez koleżankę. „Spróbuj. To na prawdę fajne”- namawiała mnie aż kupiłam pierwszy tomik. Od razu wiedziałam, że to nie moje klimaty i że shojo nie trawię. Jednak 1 tom był na tyle zabawny iż kupiłam następny. Teraz na mojej półce leży 7 tomików, które chcę sprzedać, oddać komuś albo cokolwiek aby mieć miejsce na co innego. Niestety nie udało mi się ich nigdzie upchnąć. Czemu mam wszystkie tomy? Też przez namowy koleżanek, jaka ja wtedy głupia byłam.

    Fabuła w KKJ jest dla mnie nudna. Na początku było jeszcze zabawnie ale potem zrobiło się strasznie płaczliwie. Rozterki głównej bohaterki powodowały, że miałam ochotę kopnąć ją w tyłek. Zamiast się podnieść i żyć dalej ta musiała się wypłakiwać i wpadać w ramiona ukochanego( szczerze charakter Chiaki'ego był lepiej skonstruowany w pewnym momencie skupiałam sie bardziej na nim ). Same podłoże biblijne wywoływało u mnie jedynie parsknięcia śmiechu i wybitne odczucie niekonsekwencji. Natomiast dobitką był ostatni tom kliknij: ukryte 

    Co do kreski to ta w SM była mimo wszystko lepsza. Tak dużych oczu nigdy wcześniej nie widziałam, były zbyt wielkie nawet jak na shojo. Najgorsze było to, że nie odróżniałam postaci, prawie wszyscy wyglądali tak samo. Reszta dla mnie wad w rysunku była taka sama jak w SM ale to raczej z powodu mojej antypatii do tego stylu.
    • Avatar
      chce kupic to 3.03.2009 16:40
      Re: KKJ
      ja bardzo chce to kupic ale nie moge znalesc sprzedaj na merlinie to napewno ktos przyjdzie
  • Avatar
    M
    Jeanne 27.09.2007 06:58
    Jeanne.
    Manga nie była mówiąc szczerze niczym wyjątkowym. Do wielu rzeczy można się przyczepić i to naprawdę mocno ;]. Początek, przyznam szczerze (tom 1­‑2) był całkiem niezły. Zapowiadało się na świetną akcję, a przy okazji trochę romansu ;]. No ale oczywiście potem ten romans rozgrywa sie zbyt szybko. Już, nagle Chiaki zakochany w Marron na całe życie?! No nie, co to to nie. Lubię rysunki pani Tanemury, chociaż nadal twierdzę, że źle wychodzą jej dłonie ;/. Ponadto zauwazyłam, że wszystko kręci się wokół Marron. Oczywiście, to główna bohaterka, ale nie ma tutaj rzutu światła na inne postacie. Poza Kataharis Miyako naprawdę niewiele wiemy o pojedynczych postaciach, co moim zdaniem okazało się zgubne i nadało zbyt szybki koniec.
  • Avatar
    M
    Zakura 24.04.2007 23:07
    Świetna manga
    Manga moim zdaniem jest przepięknie narysowana, ma kilka małych niedoćiągnięć fabuły ale w przeciwieństwie do poprzedniego komentatora czytało mi sią lepiej niż TMM, (które jest dość nudnawe)No ale każy lubi co innego
    • Avatar
      Patula 3.05.2007 21:33
      Re: Świetna manga
      Całkowicie się z tobą zgadzam. Mi te drobne niedociągnięcia w ogole nie przeszkadzały i ciągle uważam KKJ ja jedną z moich ulubionych mang, a uwierzcie, że „troche” ich już przeczytałam… :)
  • Avatar
    M
    Deedlith_Anthy 22.04.2007 13:40
    Coś dla młodszych,niewymagających dziewczynek.
    Manga ta jest baaaaardzo średnia….Nie dość, że cały wątek mejdżikalowy jest baaardzo nielogiczny(ma się jak pięść Jeanne do nosa Chiakiego),to i miłosny jest sztuczny i na siłę.Kreska­‑może być, choć najbardziej mi się podobały rysunki na których postacie mają zamknięte oczy, lub wogóle nie widzimy ich twarzy…Arina powinna jednak tak rysować swoje mangi, żeby było widać ciąg logiczny między obrazkami…Nie twierdzę,że mam współczynnik IQ140, ale napewno nie jestem tak głupia,żeby nie zrozumieć banalnej i głupiej shojo mangi! Nie dość,że Arina zawaliła, to egmont jeszcze pogarsza. No i te cudowne nielogiczności…. kliknij: ukryte 
    Jak dla mnie manga dla młodszych dziewczynek, marzących o „wielkiej miłości”, fanów ogłupiaczy:),albo niewymagających czytelników. Osobiście już wolę TMM od tej serii­‑przynajmniej historia bardziej się trzyma kupy(chodź mandze SM nie dorównuje).
    Ocena Jeanne:
    Fabuła: 4/10
    Postaci:5/10
    Kreska:6,5/10
    Całokształt:5/10
    • Avatar
      Megi 4.08.2009 17:15
      Re: Coś dla młodszych,niewymagających dziewczynek.
      Chciałabym Cię sprostować, bo jedna rzecz w tym wywodzie mnie dobiła- 'spędzenie czasu' z Chiakim. Wg. mnie całość została zgrabnie wytłumaczona i ominęła problem „pasa cnoty” Marron- mianowicie, chodzi tu o czystość duszy. Joanna została zgwałcona i zeszmacona, a więc przemienić się nie mogła. Co do Marron, zabawiając się z Chiakim nie niszczyła swojej czystości i dumy, to był akt miłości. Trudno uznać za akt miłości i oddania gwałt.

      Jeśli zaś chodzi o włosy… masz rację, ja sama po przeczytaniu nagle się zreflektowałam: „czekaj, to znaczy, że to był ten niewybaczalny grzech?”.

      A żeby nie wyszło na to, że niczego w sumie nie oceniłam i nie skomentowałam, to oceniam mangę na 6.5/10.
      • Avatar
        Deedlith_Anthy 24.08.2009 15:56
        Re: Coś dla młodszych,niewymagających dziewczynek.
        Masz racje co do cnoty, teraz czytam mange drugi raz(choc do tego jeszcze nie doszlam), przypomnialam sobie ten moment i zrozumialam, o co chodzi… Choc uwazam,  kliknij: ukryte  za wyjatkowo okrutne, zwlaszcza jak na mange dla dziewczyn(ek). (Dlatego tez wtedy nie zauwazylam tego, co Arina Tanemura miala na mysli, po prostu zalamalo mnie co innego)
        Mam ambiwalentne wrazenia co do takiego wyjasnienia – wiem , ze chodzilo o to, ze  kliknij: ukryte ,tylko ze w konfrontacji z  kliknij: ukryte  wychodzi cos.. nie do konca fajnego. (co innego, gdyby Jeanne  kliknij: ukryte 
        Uwazam to za troche niesmaczne, niemniej teraz oceniam ta mange troche lepiej – na 6, a gdyby nie spaprane tlumaczenie, postacie, dziwne prowadzenie kadrow i zbyt podobne rysowanie postaci, przez ktore nie da sie czasem zrozumiec, o co chodzi – to nawet na 7.
        • Avatar
          yenna 9.11.2011 04:40
          Re: Coś dla młodszych,niewymagających dziewczynek.
          Mi się wydaje, że to nie tyle chodzi o gwałt per se, co o to, że Jeanne właśnie uwierzyła w to, że nie jest czysta i dlatego nie przemieniła się. A bóg jako taki jak było powiedziane nie miał „mocy”, dlatego kwestia przemiany pozostawała de facto w gestii wiary w siebie bohaterki. I dlatego Marron wierząc i wiedząc, że nie robi źle, a jej miłość jest szczera i czysta mogła się przemienić.