Komentarze
Onani Master Kurosawa
- Ach, ten realizm : Marionette : 28.01.2012 14:48:57
- komentarz : Schultz : 6.01.2012 18:28:14
- komentarz : Jakub : 19.07.2010 12:12:55
- komentarz : kamey : 19.07.2010 00:47:22
- komentarz : Okichi : 13.07.2010 22:17:24
- Oryginalne : Altramertes : 10.07.2010 21:07:17
Ach, ten realizm
To, co mnie najbardziej uderzyło, to realizm. Pozornie radosne chwile mieszają się z tymi bolesnymi. Bardzo podobała mi się kreacja głównego bohatera. kliknij: ukryte Zaplusował jeszcze bardziej, jak próbował się zmienić. Czułam z nim taką dziwną więź i byłam nawet w stanie wyobrazić sobie dokładnie, co czuł. Inne postacie również nie były jednowymiarowe i spokojnie mogłyby zaistnieć w prawdziwym świecie.
Spodobało mi się, to, że kliknij: ukryte Kitahara i Kurosawa nie skończyli razem. Ich relacje wypadły bardzo naturalnie i chwała za to! Bałam się kiepskiego zakończenia, a wyszło i realistycznie, i optymistycznie.
Jak na doujinshi, kreska stoi na poziomie. Spodobał mi się jej charakter, może nieco niedbały, ale pasujący do całości.
Manga jest naprawdę świetna i wbrew pozorom, nie jest tylko o onanizowaniu się głównego bohatera. Postacie mają głębszą osobowość, co sobie bardzo cenię. A realistyczna fabuła, pozwala wczuć się w sytuację bohaterów. Polecam!
Oryginalne
Osobną kwestią jest porównanie do „Zbrodni i Kary”, skądinąd niezwykle trafne. Główny bohater przypomina Rodiona w jego podejściu do ludzi i filozofii życia, ale chyba najciekawszą postacią była Kitahara. Jej motywacja była silna i w pewnym sensie zrozumiała, a mimo to nie do końca udało mi się ją rozgryźć.
To w sumie tyle jeśli chodzi o komentarz, ale tak szczerze mówiąc, to ciekawe czy wyżej wymienione dzieło Dostojewskiego nie byłoby ciekawsze w formie artystycznej, jaką jest manga…