Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Onani Master Kurosawa

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    Marionette 28.01.2012 14:48
    Ach, ten realizm
    Miałam nie czytać ten mangi. Dowiedziałam się, o czym jest i nie zachęciło mnie. A jednak zaznajomiłam się z nią i tego nie żałuję.
    To, co mnie najbardziej uderzyło, to realizm. Pozornie radosne chwile mieszają się z tymi bolesnymi. Bardzo podobała mi się kreacja głównego bohatera.  kliknij: ukryte  Czułam z nim taką dziwną więź i byłam nawet w stanie wyobrazić sobie dokładnie, co czuł. Inne postacie również nie były jednowymiarowe i spokojnie mogłyby zaistnieć w prawdziwym świecie.
    Spodobało mi się, to, że  kliknij: ukryte 
    Jak na doujinshi, kreska stoi na poziomie. Spodobał mi się jej charakter, może nieco niedbały, ale pasujący do całości.
    Manga jest naprawdę świetna i wbrew pozorom, nie jest tylko o onanizowaniu się głównego bohatera. Postacie mają głębszą osobowość, co sobie bardzo cenię. A realistyczna fabuła, pozwala wczuć się w sytuację bohaterów. Polecam!
    Odpowiedz
  • Adi2525 12.06.2011 23:36:46 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    Jakub 19.07.2010 12:12
    jeden wieczor i przeczytane. Dlugosc w sam raz i musze przyznac, ze fabula zrobila na mnie spore wrazenie. Chetnie posledzilbym dalsze losy glownego bohatera.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    Okichi 13.07.2010 22:17
    Wspaniała manga. Nigdy nie sądziłam, że urzecze mnie manga o fapieniu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Altramertes 10.07.2010 21:07
    Oryginalne
    Zdecydowanie nieszablonowy tytuł, o ciekawej tematyce i jeszcze ciekawszych postaciach. Zdecydowanie wart przeczytania i (zabijcie mnie, ale to powiem) pokazania rodzicom i znajomym, ze manga to nie „komiksy dla dzieci”.
    Osobną kwestią jest porównanie do „Zbrodni i Kary”, skądinąd niezwykle trafne. Główny bohater przypomina Rodiona w jego podejściu do ludzi i filozofii życia, ale chyba najciekawszą postacią była Kitahara. Jej motywacja była silna i w pewnym sensie zrozumiała, a mimo to nie do końca udało mi się ją rozgryźć.
    To w sumie tyle jeśli chodzi o komentarz, ale tak szczerze mówiąc, to ciekawe czy wyżej wymienione dzieło Dostojewskiego nie byłoby ciekawsze w formie artystycznej, jaką jest manga…
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime