Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 6/10 kreska: 6/10
fabuła: 7/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 9
Średnia: 6,67
σ=0,67

Wylosuj ponownieTop 10

Rumic World

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 1984-1985
Liczba tomów: 3
Tytuły alternatywne:
  • るーみっくわーるど
  • Takahashi Rumiko Kessaku Tanpenshuu
  • 高橋留美子傑作短編集
Tytuły powiązane:

Zanim nadeszły dinozaury. Rumiko Takahashi na fantastycznie i obyczajowo. I śmieszno i straszno.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Eliz1323

Recenzja / Opis

Rumiko Takahashi każdy fan mangi i anime kojarzy z tasiemcowatymi mangami z dużą ilością zwrotów akcji i masą bohaterów. Zanim jednak świtało dzienne ujrzały Ranma 1/2 i Urusei Yatsura, pani Takahashi miała już na koncie sporo krótkich historyjek opublikowanych w mangowych periodykach. Gdy nazwisko mangaczki stało się magnesem dla pieniędzy fanów, zebrano je w trzech zbiorkach – Rumic Theater, Rumic World i One or Double. Popularność wśród fanów sprawiła, że doczekały się one kilku różniących się między sobą wydań, zarówno w samej Japonii, jak i w USA. Z dostępnych mi wiadomości wynika, że poszczególne wersje różniły się zarówno układem, jak i zawartością poszczególnych historii. Podstawą tej recenzji są trzy tomy opublikowane przez wydawnictwo Viz Media w 1997 roku.

Trzy tomy zawierają łącznie piętnaście historyjek – czternaście jednostrzałowców i jedną kilkurozdziałową. Krótkie formy wymagają od autora maksymalnego skupienia – żaden kadr nie może być zmarnowany, czasu starcza tylko na odbezpieczenie niezbędnych strzelb i szybki wystrzał na końcu.

Od razu mogę powiedzieć – choć jak w każdym zbiorku znajdziemy tu historie różniące się poziomem, niewiele tu niewybuchów, zaś wybierać można z pozycji spod znaku okruchów życia, fantastyki czy staroświeckiego science­‑fiction. Proszę się nie sugerować pierwszymi kadrami – poza trzema historiami nawet najgroźniejsze z pozoru sytuacje okazują się pretekstem do gagów i niekończącej się komedii. Odkryłeś dziurę czasoprzestrzenną? Kosmici ukryli bombę w twoim ciele? Nie możesz spłacić długów mimo ciężkiej pracy w galaktycznej policji? Po stresującym dniu w robocie absolutnie musisz, ale to musisz, dać sobie z żoną po mordzie? Walka o stołek przewodniczącego szkoły przeradza się w krwawą bitwę? Spokojnie, wszystko będzie dobrze, a bohater z ukochaną ucieknie przed wściekłym tłumem w stronę zachodzącego słońca. Może nie są to dzieła wielkie i epokowe, ale za to jakie zabawne!

Paradoksalnie moimi faworytami pozostają dwie historie zdecydowanie odstające od nastroju większości antologii. Pierwszą z nich jest Warau Hyouteki, gdzie nasz bohater jakich wielu jest standardowym japońskim nastolatkiem – tu szkoła, tu klub, tu uśmiech do ładnej koleżanki. Wszystko dzieje się jak powinno, do czasu, kiedy niczym grom z jasnego nieba spada na niego wiadomość o przyjeździe kuzynki. Jakiej kuzynki? A tej, co mieszkała z matką w starym dworze… Ciocia nie żyje, jaka szkoda… Jakie zaręczyny, jaka obietnica? Dziewczyno, chyba nie brałaś na poważnie tych paru słów rzuconych przez ojca na odczepne? Biedactwo, gdyby czytał więcej horrorów, wiedziałby, że nie jest to właściwa reakcja.

Z kolei Fire Tripper wydaje mi się pierwszą przymiarką do Inuyashy. Nie ma tu jeszcze żadnych demonów i potężnych klejnotów, pojawia się za to wątek podróży współczesnej uczennicy w czasy wojen feudalnych i postać, która uważnym czytelnikom przypomni pewnego wilczego demona. Nie uważam się za wielką znawczynię twórczości pani Takahashi, ale jestem pewna, że również w pozostałych historyjkach lepiej zorientowani fani zauważą sporo pomysłów wykorzystanych później jako elementy większych projektów. Czyżby gdzieś mignęło mi futrzane bikini?

Z historii komediowych ujęło mnie z kolei Wedded Bliss – wspomniana historia młodej pary, która musi, bo się udusi. Bardzo głośno. Codziennie. Bić się, aż szyby z okien lecą, tynk sypie się z sufitu, a wściekli sąsiedzi domagają się przeprowadzki. Tylko jak uzbierać na nowe lokum, skoro wszystkie oszczędności idą na wymianę wspomnianych szyb?

Stosunkowo najsłabiej wypada najdłuższa historia, Wasted Minds. Kolejna para dzielnych agentów walczących ze Złą Organizacją nie wydaje się już śmieszna, nawet jeśli dla dobra śledztwa muszą przebrać się w szkolne mundurki.

O postaciach niewiele można napisać. Niestety krótki format wymusza oparcie charakteru na jednej konkretnej cesze. W dłuższych czy poważniejszych historiach można by to uznać za wadę, ale w konwencji komediowej doskonale spełnia swoją rolę. Trzeba przyznać, że pani Takahashi do zadania podeszła kreatywnie, wynajdując kilka oryginalnych chwytów, takich jak choćby wspomniane wyżej agresywne, ale kochające się małżeństwo, gazeciarz z poczuciem obowiązku godnym dowódcy wojsk czy para chciwych naukowców i ich niespodziewani goście. Z drugiej strony dość często pojawia się tu też Bohater Taki Jak Ty – Standardowy Japoński Nastolatek, Przypadkiem Wplątany W Dziwne Wydarzenia, który na szczęście ani razu nie okazał się Mangowym Idiotą, Jakich Wielu. Nawet jeśli głównym zadaniem bohatera jest zostać przypadkowo wciągniętym w aferę stulecia, żadna z postaci nie zachowuje się dziwnie lub nielogicznie.

Rysunki są nieco uproszczone, trochę jeszcze nie wyrobione, jeśli porównamy je do późniejszych prac, ale charakterystyczny styl pani Takahashi jest nie do podrobienia. Postacie – co miłe dla oka – niezbyt wychudzone, dość zróżnicowane i choć nieco „kreskowe”, to całkiem realistyczne z wyglądu. Szkoda w sumie, że historii nie posegregowano chronologicznie – taki układ dałby czytelnikom możliwość obserwowania jak na przestrzeni lat zmieniała się kreska autorki.

Rumic World nie jest pozycją wybitną. Nie jest to manga rzucająca na kolana, wymagająca postawienia ołtarzyka i wielbienia dzień i noc. To po prostu dobry zbiór autentycznie zabawnych historii. Poszczególne opowieści różnią się nieco poziomem, niektóre mogą się podobać mniej lub bardziej, ale nie znajdziemy tu nic nazbyt udziwnionego lub zniesmaczającego. Seria godna polecenia nie tylko fanom autorki, ale każdemu. Czy na jedno południe, czy przez tydzień, do poduszki na miłe sny.

Eire, 30 grudnia 2011

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Shogakukan
Autor: Rumiko Takahashi