Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 7/10 kreska: 8/10
fabuła: 6/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,33

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 4
Średnia: 6,75
σ=2,17

Wylosuj ponownieTop 10

Paros no Ken

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 1987
Liczba tomów: 3
Tytuły alternatywne:
  • パロスの剣
Widownia: Shoujo; Miejsce: Europa; Czas: Przeszłość; Inne: Shoujo-ai/yuri

Jeśli miecz Parosu – symbol władcy – posiądzie wielki rycerz, kraj będzie prosperował, jeśli zaś dobędzie go osoba nieodpowiednia, kraj znajdzie się na skraju upadku. Wbrew pozorom romans shoujo­‑ai.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

O rękę Erminii, księżniczki podupadającego królestwa Paros, stara się Faon, książę Kaulos, chcący zjednoczyć oba państwa pod swoim berłem. Do tej pory król nie zgadzał się na małżeństwo pod różnymi pretekstami, jednakże te zaczynają się kończyć, monarcha coraz silniej więc naciska na swoją jedyną córkę, aby wyszła za mąż – uzyskałby wtedy jak najbardziej autentyczny powód odmowy i zachował królestwo. Jednak przyrodni brat króla, Alfonse, dla własnych korzyści optuje za połączeniem państw. Problemem dla obu stron jest to, że Erminia nie jest typową księżniczką – sama zresztą mówi o sobie, że natura się pomyliła, umieszczając męską duszę w kobiecym ciele. Woli życie rycerza, jej marzeniem jest udać się w podróż i twierdzi, że prędzej się ożeni niż wyjdzie za mąż. Towarzyszy jej i służy wsparciem zakochany w niej wicehrabia Yurias, który został w dzieciństwie zaadoptowany przez króla i wychowywał się razem z nią. Mimo wszystko akcja toczy się w miarę spokojnie do czasu, kiedy nasza bohaterka, podczas jednego z samowolnych wypadów, ratuje przed napastnikami jedną ze służących, wyróżniającą się urodą nieśmiałą Fionę. Zdarzenie to jest początkiem ich miłości.

Przedstawiona w Paros no Ken fabuła sprawia, niestety, wrażenie zmarnowanego potencjału. Wątkiem głównym jest oczywiście rozwój uczuć Fiony i Erminii, warto jednak zauważyć, że mimo niewielkiej długości, autorce udało się całkiem naturalnie wprowadzić wątki poboczne – jesteśmy świadkami przeżyć ograniczanej przez płeć, dworską etykietę (księżniczce w końcu nie wypada zadawać się z praczką) i obowiązki względem państwa Erminii oraz jej prób uwolnienia się z tych więzów. Mamy też dylemat króla, który, z jednej strony kocha swoją córkę, z drugiej zaś troszczy się o kraj, widząc zamiary swojego brata i Faona. Pojawia się również nadprzyrodzony wątek tytułowego Miecza Parosu, który – aby przynieść królestwu chwałę – powinien znaleźć się w rękach osoby będącej zarówno kobietą, jak i mężczyzną.

Akcja poprowadzona jest dość prosto, bez zbędnych komplikacji, a przede wszystkim sprawnie. Manga potrafi zainteresować czytelnika, historia opowiedziana jest – biorąc pod uwagę poruszane kwestie – dość lekko, nie spłycając jednocześnie tematyki, a bieg wydarzeń może miejscami zaskoczyć. Twórczyni nie udało się jednak uniknąć drobnych potknięć – przykładem niech będą ruchy wojsk – ja rozumiem, że jest to romans i wątki militarne grają w nim bardzo niewielką rolę, ale można było to przedstawić bardziej wiarygodnie, jednocześnie zbytnio się nad tym nie rozwodząc. Są to jednak wady na tyle znikome, że i tak uznałbym fabułę za dobrze przedstawioną. Problemem jest zakończenie, które zepsuło dobre wrażenie. Jest ono bowiem całkowicie otwarte – nie wiemy, co się dzieje z bohaterkami, zdecydowana większość wątków nie zostaje zakończona – historia po prostu się urywa. Był to prawdopodobnie celowy zabieg autorki, jednak, moim zdaniem, jest on całkowicie nieudany.

Sam wątek miłosny jest bez wątpienia romantyczny – bohaterki od razu się w sobie zakochują, a ich działaniami kierują głównie emocje i potrzeba chwili. Może się to podobać, dla mnie jednak takie przedstawienie było zbytnio nierealistyczne i nie potrafiłem związać się emocjonalnie z bohaterkami, co sprawiło, że ich losy były mi w sumie obojętne. Można mi zarzucić, że to dlatego, iż nie jestem kobietą i nie potrafię wczuć się w sytuację bohaterek. Być może – nie jestem w stanie temu zaprzeczyć, ale inne mangi yuri, jak chociażby Shiroi Heya no Futari czy Claudine, wywarły na mnie dużo większe wrażenie. Z przykrością muszę stwierdzić, że pod względem emocjonalności Paros no Ken do wyżej wymienionych pozycji się nie umywa.

Z postaciami jest dużo lepiej. Oprócz dwóch głównych bohaterek – żywej i pewnej siebie Erminii (niewątpliwie inspirowanej tytułową bohaterką wspomnianej już mangi Claudine) oraz nieśmiałej Fiony, spotykamy oddanego Yuriasa, zapalczywego króla, podłego Alfonse'a oraz przebiegłego Faona, którzy znakomicie wywiązują się z przypisanych im ról.

Warto wspomnieć o autorce rysunku w Sword of Paros, czyli Yumiko Igarashi – twórczyni znanej przede wszystkim z mangi Candy Candy, uhonorowanej w pierwszej edycji przyznawanej corocznie Nagrody Kodansha. Manga narysowana jest ładnie – inspirowana stylem Riyoko Ikedy – kreska jest na wskroś realistyczna i bardzo szczegółowa, nie uświadczymy tu (na szczęście) tak często spotykanych w dzisiejszych japońskich komiksach wielkich oczu. Całość jest stylizowana na starożytną Grecję – taki specyficzny sposób rysowania może się jednak z różnych względów nie podobać.

Na koniec muszę wspomnieć, że Paros no Ken jest całkowicie przesiąknięte duchem romantyzmu. Wskazują na to charaktery i zachowania bohaterek (szczególnie indywidualizm Erminii), czynniki nadprzyrodzone, umiejscowienie akcji w średniowieczu w egzotycznym dla Japoni regionie oraz otwarte zakończenie. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że gdyby romantycy rysowali mangę mieszkając w Kraju Kwitnącej Wiśni, to któryś z nich stworzyłby właśnie Sword of Paros.

Całość, mimo wszystko, mi się spodobała – poruszając ważne kwestie autorka nie popada w zbytni patos, a opowiadana historia jest ciekawa. Niestety nieudane zakończenie nie pozwala uczciwie wystawić o punkt wyższej oceny. Paros no Ken mogę polecić fanom yuri – jest to klasyka gatunku, którą warto znać, chociaż niekoniecznie trzeba się zachwycać. Mogą oni spokojnie podwyższyć ocenę całości o jedno oczko. Pozostali nic nie stracą, jeśli tytuł ten pominą.

Morg, 21 stycznia 2009

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Kadokawa Shoten
Autor: Kaoru Kurimoto, Yumiko Igarashi