Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Haganai - nie mam wielu przyjaciół

Tom 9
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80012-05-9
Liczba stron: 176
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Minął niemal rok, od chwili, gdy ojciec Kodaki zaskoczył syna tematem ślubu… A nie, przepraszam, tyle czasu minęło od premiery poprzedniego tomu Haganai w Polsce. W mandze upłynął jeden dzień, a sam Kodaka nie wydaje się szczególnie przejęty rozmową z ojcem. Klub sąsiadów spotyka się ponownie. Tym razem Sena przynosi bilet do parku rozrywki, gdzie chce wyciągnąć Kobato. Rzecz jasna nie jest to proste, więc kusi ją pokazami tematycznymi i targami gadżetów z Fullmetal Arszenik, jej ulubionego anime. Mają też być arszenikowe ciasteczka. Ach, one by rozwiązały wszystkie problemy tego klubu… Chyba się jednak nie spodziewacie, że pójdzie tylko Kobato? Na bilet grupowy pakują się wszyscy klubowicze, a dodatkowe siódme miejsce dla Marii Kodaka wykupuje oddzielnie.

Wspólny wypad Seny i Yozory nie może skończyć się inaczej, jak tylko szaloną i bezsensowną rywalizacją. Dziewczyny postanawiają do upadłego jeździć kolejką górską, a która pierwsza zrezygnuje – przegrywa. Skutki są opłakane, co oznacza, że obydwie muszą wyprać ubrania i się umyć. Przypadkiem tak się składa, że park rozrywki połączony jest z kurortem z gorącymi źródłami. Do kąpieli idą także faceci i możecie się domyślać, jaką minę miał Kodaka, gdy zobaczył nagiego Yukimurę.

Historia przedstawiona w dziewiątym tomiku nieszczególnie się wyróżnia. Bohaterowie dzielą się swoimi przeżyciami, jak zwykle bardzo nietypowymi, ze wcześniejszych wypadów do parków rozrywki. Zachowuję się w zasadzie identyczne, jak w poprzednich tomach. Szczerze? Zaczyna wiać nudą, aż do momentu, gdy na pierwszy plan powraca kwestia płci Yukimury. Cóż, dla czytelników zaskoczenia raczej nie ma, ale w klubie następuje niemałe zamieszanie. Najbardziej przeżywa to Yozora, wyraźnie wstrząśnięta tym, że podsunęła Kodace prywatną pokojówkę, gotową mu służyć na każde zawołanie…

Jak to w Haganai, na sam koniec nie mogło zabraknąć urwania fabuły w dramatycznym momencie. Tym razem odpowiada za to Rika, która, zirytowana nazwaniem jej wynalazków nudnymi, buduje „wehikuł czasu”. Obiektem doświadczalnym zostaje, a jakże, Kodaka, który pod wpływem hipnozy tym urządzeniem wraca do czasów dzieciństwa. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, iż wyrywa mu się to i owo o Yozorze przy wszystkich członkach klubu. Tym sposobem cały misterny plan ukrywania ich znajomości z dzieciństwa poszedł w las.

Oprawa techniczna niczym pozytywnym ani negatywnym się nie wyróżnia. Jak zwykle mamy sporo kolorowych stron, ładną obwolutę i w większości czytelny tekst. Niestety, zdarzył się przypadek braku marginesu wewnętrznego, przez co odczytanie tekstu w dymku na stronie 160 może sprawiać problem. Tłumaczenie jest dobre i płynne, rozmowy wypadają naturalnie, a słownictwo pasuje do charakteru mangi. Korekta przepuściła jednak jeden błąd, na stronie 43 mamy „rollercoaster jest właśnie po to, żeby cię trochę pobać” zamiast „żeby się trochę pobać”.

Podsumowując, dziewiąty tomik Haganai niemal niczym nie zaskakuje, pomijając może wątek Yukimury. Poza tym jest przeciętnie, a seria mocno traci na świeżości. Nie zrozumcie mnie źle, dalej jest to przyjemna lektura, ale bez wprowadzenia nowych elementów i popchnięcia fabuły do przodu robi się po prostu wtórna. Na razie pozostaje czekać na kolejny tom, który być może namiesza trochę w stosunkach między bohaterami. Miejmy nadzieję, że będziemy mogli się z nim zapoznać szybciej aniżeli tym razem.

Piotrek, 15 sierpnia 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 10.2014
2 Tom 2 Studio JG 2.2015
3 Tom 3 Studio JG 4.2015
4 Tom 4 Studio JG 7.2015
5 Tom 5 Studio JG 11.2015
6 Tom 6 Studio JG 1.2016
7 Tom 7 Studio JG 6.2016
8 Tom 8 Studio JG 8.2016
9 Tom 9 Studio JG 6.2017