Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Haganai - nie mam wielu przyjaciół

Tom 10
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80012-38-7
Liczba stron: 176
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Zbliżają się urodziny Kobato, więc członkowie Klubu Sąsiadów postanawiają zorganizować jej przyjęcie. Niby nic niezwykłego, ale wcześniej trzeba przeprowadzić dyskusję na ten temat, podczas której znowu wychodzi na jaw wyalienowanie i, bądź co bądź, osamotnienie bohaterów w przeszłości. Oczywiście każda z członkiń klubu prosi Kodakę o pomoc w wyborze prezentu, a on zaprasza je wszystkie naraz, rzecz jasna nie informując ich o tym.

Nikogo nie powinno zdziwić, że panie średnio są zadowolone z obrotu wydarzeń – chciały po prostu zaprosić Kodakę na randkę, a teraz czują się wystawione do wiatru. Cóż, wypad całej grupy na zakupy nie może się obyć bez kolejnego ukazania ich niezdarności i braku wiedzy o życiu. Przede wszystkim podkłada się Yozora, która najpierw pokazuje całkowity brak orientacji w kwestii mody, a później robi z siebie idiotkę wyborem następnych ciuchów. Żarty oparte na tym schemacie niestety robią się nudne, co mocno daje się we znaki w tym tomiku. Sama impreza urodzinowa na szczęście jest udana. Solenizantka jest zadowolona z prezentów, a wieczorem bohaterów odwiedzają jeszcze Maria wraz z Kate. Niby zwykły, miło spędzony dzień, a jakże relaksujący i zaskakujący dla czytelnika po tylu rozdziałach wypchanych szalonymi pomysłami bohaterów.

Niestety, nic, co zrównoważone i spokojne, nie może trwać wiecznie, a w przypadku Haganai – dłużej niż rozdział czy dwa. Zbliża się szkolny festiwal kulturalny, a Klub Sąsiadów chce wziąć w nim udział – przecież tak robią normalne kluby. Pierwszy pomysł, czyli maido cafe, kończy się katastrofą –Yozora nie ma zamiaru obsługiwać klientów, a Rika nie do końca zrozumiała rolę służącej. Nieźle wypada Sena, ale zbyt ciasny strój pokojówki podkreślający jej wdzięki dodatkowo złości Yozorę. Kwestia festiwalu pozostaje więc otwarta, a co uda się ustalić, przekonamy się w następnym tomiku. Aha, zajrzyjcie jeszcze pod obwolutę poprzedniego tomiku, zobaczycie ciekawą sceną związaną ze strojem pokojówki.

Na pierwszy rzut oka zdawać by się mogło, iż dziesiąty tomik Haganai jest taki, jak wszystkie poprzednie. Jednak do oklepanych i schematycznych wydarzeń dochodzi coś nowego. Wszystkie panie zaczynają coraz śmielej zbliżać się do Kodaki i wyraźnie sygnalizują, że byłyby zainteresowane relacją romantyczną. Tego wszystkiego nasz bohater nie widzi, albo raczej próbuje tego nie zauważać i ucieka od tematu. Kończy się to raz mniej, raz bardziej krępującymi sytuacjami, które mocno psują nastrój i negatywnie oddziałują na bohaterki. Rzutuje to na odbiór samej mangi, której największa siła, czyli budowanie relacji między postaciami, zaczyna się sypać. Nie muszę też wspominać, że psuje to odczucia względem Kodaki, które do tej pory były raczej pozytywne. Cóż, pozostaje czekać na dalszy ciąg wydarzeń, ale przyszłość nie zapowiada się dobrze.

Wydanie tomiku niczym nie zaskakuje, kwestie techniczne pozostały niezmienione. Jedynie kolorowa obwoluta skrywa tym razem dość nietypową okładkę przedstawiającą scenę z horroru. Tłumaczenie znowu nie pozostawia wiele do życzenia – dobór słownictwa jest odpowiedni, dialogi płynne i zrozumiałe, a błędów nie zauważyłem. Doczepić się mogę jedynie do tekstu zaproszenia wysłanego Kodace przez Rikę w formie wierszyka erotycznego. Użyte tam określenie „żelbetonowe słupy” w słownictwie fachowym nie występuje. Powinno być żelbetowe słupy, zwłaszcza biorąc naukowe zacięcie i wiedzę Riki.

Haganai dotarło do momentu, w który zaczynają mieć miejsce duże zmiany w relacjach pomiędzy bohaterami. Odnoszę wrażenie, że etap lekkiej i przyjemnej lektury dobiegł końca, a z każdym kolejnym tomikiem charakter mangi zmieniać się będzie coraz mocniej. Zmiany te, biorąc pod uwagę wydarzenia zawarte w tym tomiku, niekoniecznie wyjdą tytułowi na dobre. Czy tak będzie, przekonamy się wraz z premierą następnego tomiku.

Piotrek, 6 grudnia 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 10.2014
2 Tom 2 Studio JG 2.2015
3 Tom 3 Studio JG 4.2015
4 Tom 4 Studio JG 7.2015
5 Tom 5 Studio JG 11.2015
6 Tom 6 Studio JG 1.2016
7 Tom 7 Studio JG 6.2016
8 Tom 8 Studio JG 8.2016
9 Tom 9 Studio JG 6.2017
10 Tom 10 Studio JG 11.2017