Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Silver Spoon

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    Meliona 9.07.2020 15:47
    Cring
    Gdyby humor w tej mandze nie był aż tak cringowy, to może uznałabym ją za całkiem niezłą. Tak jest 5/10 i może za kilka lat sprzedam ją z zyskiem, bo Waneko już jej się pozbyło.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    Marta001 12.06.2020 16:14
    Cudowna
    Ta manga zasługuje na wszystko, co najlepsze. Zresztą nazwisko autorki mówi samo za siebie – to będzie coś godnego uwagi. I faktycznie tak jest.
    FMA uwielbiam całym sercem. To historia szczególnie bliska memu sercu. Z SS jest podobnie (może dlatego, że dzieciństwo spędziłam właśnie na wsi), bo kolejny raz autorka trafiła prosto w moje serce. I jak wierzę – nie tylko mi.

    Silver Spoon to wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju opowieść naprawdę dla wszystkich. Urocza, wzruszająca, zabawna, a przy tym tak mądra. Mając 20 lat na koncie, całkowicie odnajdywałam się w problemach głównych bohaterów. To nie jest jedna z tych prostych shounenówek, w którym świat przedstawiony jest często czarno­‑biały. Nie ma tutaj dobrych i złych postaci. Nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Nie ma dróg na skróty. Ta książka to droga. Zupełnie jak nasze życie.

    Arakawa ma w sobie niesamowity dar – dar nie do powtórzenia. Potrafi w przystępny sposób poruszać temat, który na ogół często nie jest poruszany. Tak jak było to w przypadku FMA, tak i tutaj uczy nas, że te najważniejsze lekcje rodzą się w bólach. I choć to trudna lekcja, jest warta doświadczenia. Życzyłabym sobie, żeby każdy mógł przeczytać tę mangę. Obiecuję, że nikt się nie zawiedzie.

    PS. Poszukuję tomu 8 i 14… ktoś, coś?
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Nyalina 11.04.2016 17:20
    Wprowadza wspaniały nastrój
    Lubię czasem wpaść do EMPIKu by przewertować sobie mangi. Jeśli trafię akurat na pierwszy tomik, to jest spora szansa, iż zakupię go i zacznę kolekcjonować. Takim właśnie „wypadkiem” był Silver Spoon. I pragnę więcej takich wypadków!
    Wokół czytania tej mangi narosło troszkę rytuałów, aczkolwiek sam fakt, iż jest moim zestawem pierwszej (i jedynej wystarczającej – tak duża moc) pomocy w pewnych sytuacjach już o czymś świadczy. W pewnych dość przygnębiających okolicznościach zasiadam z butelką maślanki do lektury. I działa ona jak terapia.
    Autorka ma wspaniały dar otwierania bezpiecznego świata. Zagłębiając się w lekturę jej mangi przenoszę się do kreowanego przez nią świata i jest mi w nim ciepło i dobrze. Jej styl narracji jest dokładnie tym, jakiego potrzebuję by z radością przenieść się do opowiadania.
    Od tej mangi bije przyjemne ciepło, które sprawia że nawet gdy na kartach dzieją się nieprzyjemne rzeczy czuję się dobrze czytając ją. Opowieść staje się moim przyjacielem. Chcę z nią przebywać jak najwięcej, jednak jestem zmuszana porcjować sobie przyjemność po zakupieniu 13 tomiku, gdyż dotarły do mnie plotki głoszące, iż 14 tomik będzie ostatnim. I co ja wtedy pocznę? Czytanie pierwszy raz jest jak współprzeżywanie. Każde kolejne jest jak oglądanie filmiku z wydarzeń. Stąd też jestem dopiero na dziesiątym tomie i wciąż się bardzo wolno posuwam ku końcowi.
    Co do samej mangi. Opowieść o zupełnie zwyczajnych uczniach zupełnie nie­‑zwyczajnej szkoły. Gdy wypada napisać co w tym jest tak wyjątkowego następuje niemały problem. Czuję się jak zakochana osoba, która kocha za samo istnienie takie, a nie inne. Czy możliwe jest wręcz, że nawet wady są zaletami?
    Opowieść o życiu, wyborach, emocjach. O pracy, nauce, trochę mniej o czasie wolnym. Nic wielkiego się nie dzieje. Jednak twórczyni pokazuje życie codzienne w taki sposób, że bohaterowie są bardzo wiarygodnie nakreśleni i żyją własnym życiem. Świat przedstawiony jest zgoła inny niż moje codzienne życie teraźniejsze bądź to z przeszłości. Rodzi się więc moje zaufanie do autorki, która deklarowała iż temat jest jej wyjątkowo bliski. Sytuacje przedstawione są dla mnie wiarygodne. To wystarczy bym ja postawił gwiazdkę i zachęciła kogoś do przeczytania chociaż pierwszego tomu?

    TL; DR: Uczucie towarzyszące czytaniu tej mangi jest tożsame z uczuciem oglądania ulubionej bajki w dzieciństwie. Polecam spróbowanie, gdyż może i ty odnajdziesz swoje 10/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    RzonoMoja 7.04.2015 11:00
    Uwielbiam
    Bardzo dobra manga, najlepsza obyczajówka i komedia jak dla mnie. Temat na fabułę – świetny, bohaterowie jak dla mnie są naprawdę w porządku, każdy jest inny. Kreska śliczna, no, w końcu to Hiromu Arakawa ^^ Jak najbardziej polecam c:
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 3
    tajakjejtam-taka 11.02.2015 20:23
    Nie po FMA
    Gdybym nie wiedziała, że autorka wcześniej narysowała FMA, nigdy, ale to nigdy nie sięgnęłabym po Silver Spoon. Nudniejszym tematem byłoby chyba tylko opisanie życia pracowników fabryki makaronu. Nie przemawiają do mnie argumenty nt. oryginalnej tematyki czy szczegółowych rysunków. Treść jest nudna jak… jak Silver Spoon. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że porównywanie Sil.S. i FMA pod względem fabularnym nie ma sensu, bo to dwa inne gatunki, jednak „okruchy życia” – czy jak to nazwać – nie wyszły autorce. Główny bohater jest nudny, nie wyróżnia się niczym, a na tle dzieciaków z klasy wypada nawet poniżej przeciętnej, jest nijaki i miałki. Bez charakteru. Wybranka jego serca jest słodka i urocza i nic ponad to (koło Winry czy Rizy to to nawet nie stało. Nawet Lust, która w FMA zagrała niemal epizod miała jakiś charakter, cechy wyróżniające ją. Nawet Pinako przebija bohaterkę Sil. S. Jak widać nawet nie umiem zapamiętać jej imienia, jest taka nudna). W otoczeniu bohatera pojawiają się przerysowane postacie tj. nauczyciele i uczniowie, którzy wyglądają dziwacznie, koszmarnie, cyrkowo. O ile w FMA taki wizerunek niektórych postaci mógł przejść ze względu na fantystykę i odrealnienie, o tyle w Sil. S. jest to śmieszne. „Pokrzywione mordy” straszą z kartek. Mandze brakuje też historii. W FMA schemat był prosty: bracia próbują zakazanej alchemii, nie udaje się, próbują to odkręcić, finał. A w Silver? Cóż, nie wiem. Dzieciak pojawia się na farmie i też nie wie co ze sobą zrobić. To kto ma wiedzieć? Tak, tak, manga ma przecież pokazać współczesną farmę i jej funkcjonowanie, jednak czy to na prawdę może kogoś wciągnąć poza maniakami rolnictwa? Kim są zatem odbiorcy mangi? Dzieci w wieku 10­‑12 uwielbiające farmy, ale nie świadome tego skąd się bierze mięso, jajka itd.? Dla nich z pewnością będzie to twórczość odkrywcza i wciągająca. Może zainteresują je też nieudolne umizgi głównego bohatera do tej, jak ona się tam nazywa… i średnio śmieszne gagi. Nie mogę uwierzyć, że taki gniot przygotowała autorka FMA. Wybrała niesamowicie nudną tematykę i zapomniała o pomyśle na fabułę. Jakąkolwiek. Nie polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    Pazuzu 10.08.2013 13:47
    Wydanie polskie
    Wczoraj Waneko zapowiedziało, że wyda Silver Spoon w grudniu. Całość ma mieć większy format, jak Dogs czy NHK, oraz standardową cenę 19,90.
    Ponoć całość ma się zamknąć w 10­‑12 tomach, obecnie wydane jest 8.
    Nie wiem jak inni, ale ja się bardzo cieszę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    Grisznak 4.03.2013 18:40
    Zaskakująco dobra manga. Nie spodziewałem się czegoś takiego po autorce tasiemcowego shonena. Tymczasem „Silver Spoon” to kapitalny humor, bardzo fajne postaci i, co dziś niezmiernie rzadkie, oryginalna tematyka. Owszem, ignorancja bohatera bywa zaskakująca (żeby nie wiedzieć, skąd się biorą jajka?), jednak nie wali to po oczach. Nie zazdroszczę recenzentowi, bo ocenić, na ile to wszystko jest zgodne z realiami (a w mandze jest dużo gadania i to także agroslangiem) będzie wyzwaniem. Niemniej, czyta się przyjemnie. Oby tylko nie zmieniło się w tasiemiec. Tu naprawdę wystarczy 5­‑10 tomów, więcej nie trzeba.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime