Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 kreska: 8/10
fabuła: 8/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 4
Średnia: 6,5
σ=1,12

Wylosuj ponownieTop 10

Fuusuke

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 1969-1979
Liczba tomów: 1
Tytuły alternatywne:
  • フースケ
Gatunki: Komedia
Widownia: Seinen; Postaci: Pracownicy biurowi, Samuraje/ninja; Rating: Nagość, Seks; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Ecchi, Harem

Erotyki z teki Tezuki. Humoreski dla starszego czytelnika.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Eire

Recenzja / Opis

Nobliwy pan w przekrzywionym berecie dobrotliwie uśmiecha się z obrazka na wiki. Źródła nie są zgodne co do liczby komiksów, jakie spłodził w czasie swej długiej kariery, ale sama wyliczanka występujących w nich postaci i tematów może przyprawić o ból głowy. Genialny chirurg­‑felczer, chłopiec­‑android, ognisty ptak, księżniczka­‑przebieraniec, Budda, wampiry, biały lew. Etyka, ochrona środowiska, zagadnienia społeczne. A wśród całej tej mnogości niepozorny Fuusuke i jego erotyczne przygody.

Szczerze mówiąc, prędzej spodziewałabym się spotkać zbuntowanego świętego Mikołaja niż komedię erotyczną autorstwa Ojca Mangi. Wiedziałam, że autor to wszechstronny, ale żeby aż tak? Mówi się, że nie ma gatunku mangi, do którego nie dołożyłby cegiełki, ale komedie erotyczne?

Komiks to z pozoru niepozorny, tak samo jak jego bohater. Fuusuke jest Japończykiem i tyle można o nim powiedzieć na pewno. Reszta okoliczności zmienia się w zależności od historii. Japoński everyman pilnie pracuje przy biureczku w korporacji, choć zdarza mu się też służyć potężnym samurajom. Wieku nie podano, rodzina raz jest gdzieś w tle, raz jej nie ma – ot, trybik w maszynce. Trybik, dodajmy, któremu przygód pozazdrościć mogą Casanova i bohater komedii Och, Karol!.

Zaczęło się tak niewinnie. Oto na cichej i spokojnej ulicy nasz bohater spotyka chodzący samopas męski członek. Penis, niczym porzucony piesek, idzie za nim do mieszkania, gdzie zaczyna wić sobie gniazdko. A potem przyprowadza partnerkę. I krewnych i znajomych, aż cała sytuacja wymyka się spod kontroli. Kto by pomyślał, że spacerujące samopas niegroźne części ciała mogą zachwiać społeczeństwem w posadach? Ledwie uda się opanować tę plagę, a na scenę wchodzą opętane żądzą kobietołaki, zbuntowane święte Mikołaje, pani wróżąca z członków i dom z duszą. Jakby tego było, mało na głowę bohatera zwalą się nietypowe upodobania kulinarne panów feudalnych i Polityka Przez Duże Pe. Biedny Fuusuke dwoi się i troi, starając się utrzymać pozory normalności w oparach absurdu.

Pogodne, pełne humoru historie to nie jest rzecz, z jaką zachodni fani kojarzą Tezukę. Biorąc pod uwagę znaną mi część jego dorobku, podświadomie węszyłam w tym podstęp. Przecież to niemożliwe, żeby komiks tego autora uchował się bez ciężkiego dramatu, rozterek moralnych i innych rzeczy ważnych i poważnych. Autor nie byłby sobą, gdyby nie oparł fabuły kilku historii na ciekawych obserwacjach społecznych i nie dorzucił tu i ówdzie lekkiego morału, ale Fuusuke pozostaje pozycją służącą przede wszystkim rozrywce. Śmieszą zarówno pojedyncze kadr, jak i całe historie z absurdalnym początkiem i nieodmiennie zaskakującą puentą. Warto wspomnieć, że mimo tematyki wyraźnie skierowanej do widzów dorosłych, ani razu podczas lektury nie czułam się zmieszana lub zniesmaczona.

Trudno pokusić się o dokładne opisy postaci, bez zdradzania szczegółów fabuły poszczególnych historyjek. Osoby, które Fuusuke spotka na swojej drodze, bynajmniej mu nie pomagają w trudnym zadaniu zrozumienia zaistniałej sytuacji. Jego świat zaludniają ludzie, z których jeden jest dziwniejszy od drugiego. A może to tylko absurdalne sytuacje wyzwalają dziwne zachowania?

Kreska nie ma absolutnie nic wspólnego z realizmem. Kadry wypełnione są na tyle, na ile wymaga tego historia, a postacie narysowane w charakterystycznym komiksowym stylu, jeszcze bardziej umownym niż ten z Astro Boya czy Metropolis. Nie wiem, na ile trafne to spostrzeżenie, ale wydaje mi się, że inspirację mogły stanowić postacie z kreskówki Flinstonowie Wspomniane wyżej samobieżne przyrodzenia na pierwszy rzut oka przypominają małe pieski i puchate poduszki. Dzięki takiej konwencji nawet śmiałe w zamyśle sceny trudno uznać za cokolwiek gorszącego.

Fuusuke to zaledwie jedenaście krótkich historyjek, w sam raz na wieczór po ciężkim dniu, kiedy człowiek ma ochotę na czystą rozrywkę i naprawdę niezawodny humor.

Eire, 28 października 2011

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Jitsugyou no Nihonsha, Kodansha
Autor: Osamu Tezuka