Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Kulinarne pojedynki

Tom 4
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80961-21-0
Liczba stron: 192
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Dwa tomy poświęcone na obóz szkolny? Da się i nie odniosłem wrażenia, że temat jest rozwleczony. Tomik zaczyna się od tego, na czym skończył się ostatni, czyli pojedynku Souma i Megumi kontra Shinomiya; zajmuje też jego zdecydowaną większość. Gotowania tutaj na dobrą sprawę nie za wiele, za to dużo miejsca zajmują dyskusje i rozważania o charakterach uczestników, ich podejściu do kuchni i o tym, jak i po co gotować w ogólności. Wypada to wyjątkowo zgrabnie, łącząc rozrywkę, przedstawianie bohaterów, a nawet odrobinę lekkiej refleksji o ambicji i pasji. Jest też okazją do przedstawienia kilku kulinarnych ciekawostek. Wspomniany jest prawdziwy i niezwykle prestiżowy konkurs Bocuse d'Or, w którym kucharze rywalizują na żywo przed widownią, co zresztą jest ewidentnym źródłem inspiracji całej serii Kulinarne pojedynki. Ukazane potrawy też są mocno oparte na rzeczywistych tradycjach. Jednak chyba niewielu będzie chciało się je wykonać ze względu na czasochłonność – takie terrine z siedmiu warstw, przygotowywanych niezależnie, to danie na specjalne okazje.

Lepiej wypadają pod tym względem dania śniadaniowe, które, poza niekiedy egzotycznymi składnikami, są szybkie w wykonaniu. Takie zresztą miały być, bo finałem obozu szkolnego Soumy jest właśnie sporządzenie szybkiego do przygotowania i smacznego menu śniadaniowego dla kurortu Tootsuki. Miło, że w jednym przepisie znalazło się miejsce na przypisy dotyczące co mniej znanych składników. Dlaczego tylko w jednym – nie mam pojęcia. W ogóle przepisy sprawiają wrażenie, jakby przygotowywały je różne osoby – dla przykładu cztery pierwsze są pisane w trybie rozkazującym: „przygotuj”, „posiekaj” itp., a ostatni nagle używa bezokoliczników: „stopić”, „pokroić”, „wbić” itd.

Gdyby tylko o to chodziło, to bym się nie czepiał, ale jak zawsze tłumaczenie poległo na kulinarnym aspekcie tej mangi. Dialogi są oddane wiernie, dynamicznie i zabawnie, tym bardziej mnie dziwi, że gdy tylko pojawiają się tematy spożywcze, wkraczamy w krainę niekompetencji. Nie żadne „jajka Benedykta”, tylko „jajka po benedyktyńsku”, nie shioso, tylko shiso (pachnotka), a grzybów sauté nie można ugotować, można je co najwyżej usmażyć. Swoją drogą tłumaczka nie może się zdecydować, czy sauté to przymiotnik, czy przysłówek. Podpowiadam, że przymiotnik.

Poza sprawami merytorycznymi ze zrozumiałością przepisów też bywa różnie. Po pierwsze dlatego, że do ich czytania przydałaby się momentami lupa. Czcionka jest malutka i ma krój pisany, co nie pomaga. W oryginalnej mandze ten problem też występuje, ale nikt nie zabrania polskiemu wydawcy tego naprawić, bo na stronach z przepisami jest dość pustego miejsca, aby lepiej rozlokować tekst i choć trochę powiększyć czcionkę. Chyba sami autorzy mieli problemy z odczytaniem tego, co napisali, bo uchowało się kilka literówek.

Drugi powód problemów ze zrozumiałością jest taki, że czytelność instrukcji mnie nie zadowala. Ja rozumiem, o co chodzi, ale czy zrozumie osoba bez doświadczenia w kuchni – mam wątpliwości. Dla przykładu: „Zrób jajka jak na jajecznicę” jest wybitnie niejasne, tymczasem w oryginale było prosto i czytelnie napisane, że trzeba je najzwyczajniej roztrzepać.

Tablis, 28 czerwca 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 11.2016
2 Tom 2 Waneko 1.2017
3 Tom 3 Waneko 3.2017
4 Tom 4 Waneko 5.2017
5 Tom 5 Waneko 7.2017
6 Tom 6 Waneko 9.2017

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
7 Tom 7 Waneko 11.2017