Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Festiwal Fantastyki Cytadela - konwent

Oblubienica czarnoksiężnika

Tom 3
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-80011-55-7
Liczba stron: 186
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Rok i trzy miesiące, czy jak kto woli piętnaście miesięcy. Okres, w którym Adolf Hitler zdołał podbić Francję razem z krajami Beneluksu, człowiek dotrzeć na Księżyc i z powrotem, Polacy razem z Litwinami stoczyć jedną z największych bitew późnego średniowiecza przeciwko Zakonowi Krzyżackiemu, a komuniści przejąć władzę w carskiej Rosji i podporządkować sobie większość kraju. Tyle zajęło Studiu JG wydanie kolejnego (zaznaczam: pojedynczego) tomiku Oblubienicy czarnoksiężnika. W sumie to nie obsuwę czasową mam wydawcy za złe, nawet jeśli jest ona koszmarnie długa. Najgorsze jest to, że jedno z największych wydawnictw na naszym rynku przez cały ten czas nie było w stanie zamieścić nawet najdrobniejszego komunikatu na swojej stronie internetowej przy tytule mangi – podstawowym miejscu, które przychodzi człowiekowi do głowy, gdy szuka informacji na temat opóźnień bądź ich powodów. Zamiast tego klienci zmuszeni byli łazić po forach internetowych (z których nie każdy korzysta), po stronach na Facebooku (z którego nie każdy korzysta) i generalnie kopać za informacjami, które powinny być łatwo i powszechnie dostępne. Taka postawa powinna stanowić dla wydawcy powód do wstydu tym bardziej, że mniejsze wydawnictwa właśnie w taki sposób komunikują się ze swoimi klientami i nie sprawia im to większego problemu. No, koniec narzekania.

Historia rozpoczyna się dokładnie w tym samym momencie, w którym się zakończyła, czyli tuż po zranieniu Chise. Okazuje się, że antagonistą jest ta sama osoba, którą poznaliśmy we wspomnieniach nieczystości znad jeziora. Rzeczony antagonista znany jest jako Żyd Wieczny Tułacz, Cartaphilus lub Joseph. Nie dowiadujemy się o nim zbyt wiele poza tym, że jest nieśmiertelny i para się dość obrzydliwymi rytuałami i eksperymentami. Po odpędzeniu zagrożenia i powrocie do domu Chise próbuje zrozumieć, czemu Elias nagle zaczął jej unikać – okazuje się, że pan czarnoksiężnik jest jeszcze mniej ludzki niż mogliśmy sądzić wcześniej, a transformacja naruszyła równowagę jego ciała. W międzyczasie Chise spotyka Angelicę, z którą odbywa krótką rozmowę na temat stosunków pomiędzy sobą a Eliasem, a potem poznaje przeuroczą wampirzycę, towarzyszącą staruszkowi opiekującemu się ogrodem różanym. Na koniec tomiku zostawiono dwie bardzo ważne informacje – po pierwsze Lidnel zaprasza Chise, by stworzyła sobie różdżkę z drzewa Nevina, a także zaczyna jej opowiadać historię samego Eliasa. Drugim bardzo ważnym wydarzeniem jest zaś propozycja złożona samemu czarnoksiężnikowi, a dotycząca nauki dziewczyny w szkole dla magów.

Fabuła tego tomu obfituje w wydarzenia i każde z nich jest niezwykle istotne. Co przyniesie przyszłość Chise? Co kryje przeszłość Eliasa? Jak mocno będzie mieszał w życiu bohaterów Joseph? I wreszcie jak wpłynie na bieg wydarzeń obecność Rutha, kościelnego grima, z którym dziewczyna zawarła pakt? Na żadne z tych pytań nie uzyskaliśmy odpowiedzi, ale z niecierpliwością wyczekuję każdego skrawka informacji. Autorka bardzo sprawnie i naturalnie wprowadza kolejne wątki, co zapobiega bałaganowi w fabule, a także spokojnie prowadzi czytelnika poprzez kolejne, przeplatające się elementy historii. W żadnym momencie nie czułem zagubienia, co bardzo doceniam.

Podobnie ma się kwestia nowych bohaterów. Większość znamy już z poprzednich tomików, ale znajdzie się parę nowych duszyczek. Ruth, którego ostatecznie przygarnęła Chise, troszczy się o nią i stara się ją chronić przed wszelkimi niebezpieczeństwami mogącymi na nią czyhać. Nie ma on jednak kija w tyłku, bowiem część jego charakteru stanowi pies lub istota pso­‑podobna, co sprawia, że Ruthowi zdarzają się typowo psie odruchy, burzące nastrój sceny, ale w pozytywny sposób. O Cartaphilusie nie jestem w stanie powiedzieć nic ciekawego – zapowiada się na inteligentnego, przebiegłego, ale też szalonego „człowieka” i trudno odgadnąć, w jakim stopniu wpłynie on na dalsze losy bohaterów. Wreszcie sama Chise przechodzi subtelne, ale wciąż istotne zmiany. Coraz bardziej interesuje się historią Eliasa i coraz bardziej dokucza jej brak tej wiedzy, ale jednocześnie wciąż jest tą samą, pozbawioną poczucia własnej wartości osobą, która przede wszystkim chce domu, choćby i udawanego.

Jakość wydania jest przyjemnie wysoka. Czcionka jest bardzo czytelna i nie zauważyłem żadnych błędów czy literówek. Numeracja stron nadal pojawia się tylko tam, gdzie jest na nią miejsce, co może trochę irytować, ale zdążyłem się przyzwyczaić. Podobnie ma się sprawa z dodatkami – zwyczajowo już zamiast okładki mamy fragment Pamiętniczka Selkie, a z tyłu rozrysowany rozkład kuchni. Oprócz tego na końcu znajdziemy krótkie dodatki od autorki opowiadającej o swojej pracy, ale także wyjaśnienia dotyczące pewnych dziur fabularnych, w szczególności tego, w jakim języku mówi Chise, co uważam za wspaniałe, nawet jeśli zbędne zagranie. Oprócz tego w tomiku dostajemy cztery kolorowe strony na początku i przepięknie narysowaną i pokolorowaną obwolutę.

Oczywiście że należy kupić tom trzeci! Jest on w zupełności wart swojej ceny, a do tego został wydany naprawdę bardzo porządnie. I nawet ten przeraźliwie długi czas oczekiwania nie powinien zrażać czytelników, bo manga naprawdę jest tego warta. Pozostaje mieć nadzieję, że więcej takich obsuw nie będzie.

Altramertes, 23 października 2016
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 3.2015
2 Tom 2 Studio JG 6.2015
3 Tom 3 Studio JG 10.2016
4 Tom 4 Studio JG 1.2017
5 Tom 5 Studio JG 5.2017