Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Tu Detektyw Jeż

Tom 8
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2002
ISBN: 83-88272-46-2
Liczba stron: 160
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Ósmy, a zarazem przedostatni z wydanych w Polsce, tom przygód detektywa Jeża rozpoczyna się jednym z najciekawszych rozdziałów w całym cyklu. Kamikaze to retrospekcyjna opowieść weterana II wojny światowej, który w 1944 r. wraz z dwoma towarzyszami dostał się do niewoli amerykańskiej. Z racji doświadczenia lotniczego całej trójki, Japończycy nakłaniani są do zdradzenia tajemnic myśliwca Zero, asa atutowego cesarskiego lotnictwa…

Nie tyle tematyka, co sposób, w jaki przedstawiona w rozdziale historia zostaje opowiedziana, sprawia, że można zaliczyć ją do najbardziej kontrowersyjnych w całym cyklu. Wydaje się, że zamiarem autora było zwrócenie uwagi na pogłębiającą się (w latach 80.) przepaść pomiędzy pokoleniem uczestniczącym w wojnie a osobami urodzonymi w latach 40. i 50. XX wieku, i być może zagranie na rzadko występującej w mandze nucie patriotycznej. Niestety, wyszła z tego pochwała praktyki, która dosyć zasłużenie spotkała się z negatywną reakcją poza Japonią; mowa tu o poświęceniu aż do samobójstwa, „duchu marynarki”, który zaowocował operacjami w rodzaju „Ten­‑Go” a ostatecznie i wyborem bohaterów Kamikaze. Mógł też autor oszczędzić postaciom słów „zobaczymy się w Yasukuni”. Biorąc pod uwagę, kto m.in. upamiętniany jest w tej świątyni, pożegnanie to brzmi wręcz jak drwina z poświęcenia żołnierzy.

W roli „dobrego Amerykanina” i oficera w bazie lotniczej Hirokane Kenshi obsadził jedną z najsłynniejszych postaci w historii amerykańskiego lotnictwa – Charlesa Lindbergha, zaliczając przy okazji poważną wpadkę z zakresu historii. Niestety, przy wszystkich zasługach, Lindbergh kiepsko nadaje się do przydzielonej mu roli. Jego postawę podczas II wojny można określić mianem co najmniej dwuznacznej, zasłynął m.in. z antysemickich wypowiedzi, był też zwolennikiem neutralności USA. Te i inne jego kontrowersyjne działania sprawiły, że wziął udział w konflikcie amerykańsko­‑japońskim jako cywil, doradca techniczny przy budowie bombowców. Pomijając już kwestię postawy Lindbergha, wpadka z tym „wojskowym epizodem” nie świadczy najlepiej o autorze, a mówiąc wprost – o jego rzetelności w podejściu do tematu. Z pewnością nie należy oczekiwać ani wymagać poprawności historycznej od pospolitych shoujo czy shounenów, ale jeżeli ktoś chce o wojnie pisać na serio (a Kamikaze to niewątpliwie opowieść na poważnie), zdecydowanie powinien zapoznać się z opisywanym okresem.

Optymizm budzi zakończenie całej historii, kiedy to okazuje się, że nikt nie ma ochoty słuchać narodowo­‑patriotycznych bajań weterana („Kto by tam teraz wojnę wspominał!”). Sądząc ze sposobu, w jaki zostało sformułowane zakończenie, pewnie nie o taki morał chodziło autorowi, ale chyba dobrze, że współcześni Japończycy mają coś ciekawszego do roboty, aniżeli wspominanie dosyć wątpliwej chwały.

Szczęśliwie w pozostałej części tomiku autor wraca do tego, co mu idzie najlepiej, tzn. klasycznego kryminału. W schemat ten wpisują się zarówno Ucieczka z miejsca wypadku, jak i Czerwona furia, przy czym ta ostatnia jest o tyle ciekawa, że została rozbita na dwa tomy (podobnie jak opowieści w wydawanych później Zapisach detektywa Kindaichi). Obie historie czyta się szybko i przyjemnie; widać, że miejscami Hirokane Kenshi trochę „pomaga” swoim postaciom, ale też trzeba przyznać, że w – jakby nie było – krótkich rozdziałach trzeba czasami pójść na skróty i brakuje stron na bardziej realistyczne śledztwo. Co ciekawe, w 41. rozdziale jako klient agencji Akatsuka pojawia się pewien mangaka. Co prawda, nigdzie nie zostaje on przedstawiony, ale osoby, które czytały „historyczne” odcinki Detektywa Jeża w magazynie „MangaMix”, bez problemu zidentyfikują owego tajemniczego twórcę.

W tomiku znajdziemy jeszcze krótką historię Nocą, kiedy gwiazdy spadają, nieco przypominającą mi czytane ostatnio Zoo zimą, acz skróconą i z nastolatkami w rolach głównych. Nic nadzwyczajnego, ale doprawdy – nastolatki wyglądające jak dzieci, już dla tego szokującego widoku warto zapoznać się recenzowanym tomikiem!

Teukros, 29 grudnia 2009
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 5.2000
2 Tom 2 Waneko 7.2000
3 Tom 3 Waneko 10.2000
4 Tom 4 Waneko 1.2001
5 Tom 5 Waneko 4.2001
6 Tom 6 Waneko 7.2001
7 Tom 7 Waneko 11.2001
8 Tom 8 Waneko 2.2002
9 Tom 9 Waneko 6.2002