Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Magnificon Expo 2018

Rycerze Sidonii

Tom 9
Wydawca: Kotori (www)
Rok wydania: 2018
ISBN: 978-83-65722-56-0
Liczba stron: 188
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

O ile poprzedni tom był wyjątkowo spokojny, tak w tym dominują walki, ze spektakularnym pojedynkiem ze Szkarłatną Ćmą na czele. Nie za bardzo posuwa on fabułę do przodu – gdyby go wyciąć lub przesunąć, niewiele by się zmieniło w położeniu „Sidonii”, ale jest na tyle efektowny, że można wybaczyć Niheiowi tę fabularną miałkość. Szkoda, że jest to też przykład recyklingu, bo projekt nowej formy Szkarłatnej Ćmy to niemal kropka w kropkę kopia projektów zaawansowanych safeguardów z Blame!. Zdarza się to temu autorowi nie pierwszy raz – powtarzanie niektórych motywów i słów kluczy jest jednym z jego znaków rozpoznawczych, a przy tym nadaje jego mangom głębię, sugerując powiązania między nimi, przynajmniej na poziomie symbolicznym. Takie rzeczy jak projekty typu kopiuj­‑wklej temu jednak nie służą, to raczej prozaiczne lenistwo.

Nie znaczy to, że jestem niezadowolony z tego tomu, w którym, podobnie jak poprzednio, relacje pomiędzy Nagate, Izaną i Tsumugi ponownie cieszą naturalnością. Poza tym walki, mimo nikłego znaczenia fabularnego, są widowiskowe i bardzo przestrzenne – niewiele widziałem japońskich tytułów, w których starcia w przestrzeni kosmicznej byłyby oddane z takim wyczuciem relacji w trzech wymiarach (na myśl przychodzi Ginga Eiyuu Densetsu, chociaż starcia są tam w dużo większej skali). Nie nazwałbym nawet tego tomu odtwórczym, ponieważ pojawiają się w nim nowe motywy. Rycerze Sidonii są pierwszą mangą Niheia, w której istotna jest seksualność. Jej wykorzystanie było momentami kiepskie (szczególnie w pierwszych tomach), momentami ciekawe, zaś w tym tomie zahacza o tę drugą kategorię. Pełna napięcia relacja między Szkarłatną Ćmą a Nagate owocuje tu wybitnie seksualną sceną, która skutecznie wytrąca z równowagi i motywuje do ponownego zastanowienia się, jakie są intencje pustelniaków. Wyczerpująca odpowiedź zapewne nie padnie nigdy, ale same dywagacje sprawiają frajdę.

Z drobnostek: podobnie jak w poprzednim tomie, pierwsze strony są w kolorze. Tym razem są dużo mniej efektowne, ale autor nadrabia kilkoma ślicznymi ujęciami architektury „Sidonii” oraz uroczą nostalgiczną grafiką nawiązującą do Blame!. Ładnie pokazują one, że Nihei jako rysownik dalej się rozwija.

Tablis, 30 maja 2018
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Kotori 4.2016
2 Tom 2 Kotori 7.2016
3 Tom 3 Kotori 10.2016
4 Tom 4 Kotori 12.2016
5 Tom 5 Kotori 3.2017
6 Tom 6 Kotori 8.2017
7 Tom 7 Kotori 11.2017
8 Tom 8 Kotori 1.2018
9 Tom 9 Kotori 2.2018
10 Tom 10 Kotori 5.2018

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
11 Tom 11 Kotori 6.2018