Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

tamakara

  • Avatar
    M
    tamakara 23.05.2017 22:46
    po rozdziale nr 47
    Komentarz do recenzji "Pocałuj jego, kolego!"
    Junko Juneczko naprawdę nie wie, kiedy skończyć…
  • Avatar
    tamakara 18.12.2016 19:58
    Re: Ostatnie 3 rozdziały
    Komentarz do recenzji "Pocałuj jego, kolego!"
    uwielbiam, kiedy ktoś przytacza ten cytat z Sienkiewicza i wypacza jego sens xD chyba, że chodzi o to, by autorka sobie wstydu oszczędziła lol…
    Ale do rzeczy
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    M
    tamakara 1.11.2016 15:34
    Komentarz do recenzji "Kikoeru?"
    Podpisuję się pod recenzją :D Bardzo miłe czytadło całkowicie zepsute przez „bonusy”.
  • Avatar
    tamakara 16.09.2016 18:23
    Re: Koniec
    Komentarz do recenzji "Tegami Bachi"
    Dziękujemy za info.
  • Avatar
    tamakara 12.09.2016 17:45
    Komentarz do recenzji "Pocałuj jego, kolego!"
    uwaaah  kliknij: ukryte  Ble autorko, można było z wdziękiem zakończyć, a ta głupią dramę kręci.
  • Avatar
    tamakara 11.09.2016 20:48
    Komentarz do recenzji "Usłyszeć ciepło słońca"
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    M
    tamakara 10.09.2016 14:16
    Komentarz do recenzji "Pocałuj jego, kolego!"
    Czytałam to kiedyś i rzuciłam z hukiem po dwóch(?) rozdziałach, teraz powróciłam i cóż… bawię się nieźle, ale mam wrażenie, że jak tylko przestanę uważać i zapomnę, że mam mieć 120% głupawki, to trafi mnie jasna cholera :D Sępaj jest ah najlepszy, kouhai jest głupawo kawajny, klasowi koledzy totalnie beznadziejni, Shima wspaniała, a Kae to klasyczna idiotka o złotym sercu z nieklasycznie wypaczonym fudziosiowo mózgiem :D Jeśli zabrać fudziosiowanie… nie zostaje nic wartego uwagi ani w bohaterce, ani w historii…
  • Avatar
    M
    tamakara 30.07.2016 14:36
    Komentarz do recenzji "Amaama to Inazuma"
    Kocham Gido, kocham tę kobietę. Nie dość, że historia jest niesamowicie urocza z przeuroczymi bohaterami… aw, Suguru T_T rozdział o mochi sprawił, że dostałam mokrych oczu… to jeszcze świetnie napisana, „łatwa w obsłudze” książka kucharska. Sprawdzam sobie powolutku te przepisy, w miarę możliwości i wszystko jest pyszne ;3
  • Avatar
    M
    tamakara 26.06.2016 13:35
    Komentarz do recenzji "Happy Yarou Wedding"
    Zrosiłam lekturę tej mangi łzami. Rzęsistymi łzami śmiechu. Graficzny koszmarek. Pozycja obowiązkowa dla łowców cudów anatomicznych! 8D Yaoi hands & co straszą na niemal każdej stronie. Zresztą wystarczy spojrzeć na okładkę~

    Fabularnie jedna wielka głupiutka klisza, ale widziałam gorsze…
  • Avatar
    tamakara 9.06.2016 17:38
    Re: Nowy chapter
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter"
    hahahaha ale ubaw… :|  kliknij: ukryte 

    Nie no, serio… co to miało być? Ten przeciągający się pojedynek mnie dobijał, a teraz jakieś killing spree.
  • Avatar
    tamakara 5.06.2016 22:13
    Re: Dzięki za polecenie
    Komentarz do recenzji "Kyou Kara Ore Wa!!"
    Bardzo proszę, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz ;) hmmm wydaje mi się, że hameln to jednak inny rodzaj krzywości. Chyba, że masz na myśli krzywą osobowość MC xD
    Beelzebuba jeszcze nie czytałam, miałam na myśli szeroko spotykane klisze bez celowania w konkretne tytuły.
  • Avatar
    tamakara 6.05.2016 13:12
    Komentarz do recenzji "Ginga Nagareboshi Gin"
    z tego samego powodu, dla którego mangowe Kami­‑sama no Iutoori nie jest połączone z filmową adaptacją: ktoś się zagapił. W tym konkretnym przypadku ja. Poprawione.
    Następnym razem z uwagami technicznymi w kwestii mangowych ogryzków zapraszam na pmkę lub profil.
  • Avatar
    tamakara 24.04.2016 12:07
    Re: Nowy chapter
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter"
    rozdział 351 był ładny, ale strasznie od czapy. Oczywiście Kuroro i Hisoka w wersji SD to wielki zaciesz, ale jak już zbaczamy z głównej osi fabularnej, to wolałabym zobaczyć gdzie Killua plażuje… Poza tym  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    tamakara 15.04.2016 14:17
    Re: Nowy chapter
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter"
    To był bardzo ładny rozdział, z wielu powodów.
  • Avatar
    tamakara 1.04.2016 21:33
    Komentarz do recenzji "Bungou Stray Dogs: Bezpańscy literaci"
    No i właśnie o to chodzi, Thou shalt not die – Kimi Shinitamou koto nakare, to najsłynniejsze dzieło Akiko Yosano.
    Trzeba czuć skojarzenie, inaczej zasadnicza część zabawy znika.
  • Avatar
    M
    tamakara 31.03.2016 11:25
    Komentarz do recenzji "Bungou Stray Dogs: Bezpańscy literaci"
    Pomysł, aby w głównych rolach obsadzić same znane nazwiska, jest zwyczajnie genialny. Kiedy spływający rzeką niedoszły samobójca przedstawił się jako Dazai Osamu chrumknęłam a wręcz chrumkłam. Mamy tu doprawdy całą japońską klasykę, a w późniejszych rozdziałach pojawia się też klasyka zachodnia i ocieraniu łez radości nie ma wręcz końca. Aby w pełni docenić urok tego pomysłu potrzebna jest jednak chociaż pobieżna znajomość życiorysów i twórczości pierwowzorów bohaterów. To właśnie postaci są największą siłą tej historii. Wykreowano je naprawdę zgrabnie i z humorem. Ale? Ten największy plus jest też, niestety, największym minusem. Bohaterów jest zwyczajnie za dużo, strony mangi zapełnia stado indywidualności, które wchodzą sobie w drogę i zaćmiewają się wzajemnie, dając dowód prawdziwości przysłowia, że co za duzo, to niezdrowo…
    Fabuła? Coś, co pierwotnie zapowiadało się na lekką komedię, szybko transformuje się w wojnę na moce Agencji Detektywistycznej – ci dobrzy, z Mafią – ci źli. A potem pojawia się jeszcze Gildia – jeszcze inni źli, których chcą zaorać wszystko. I niby obie złe organizacje mają jakieś Plany i uzasadnione Intencje, i bardzo Knują, to… w efekcie wszystko sprowadza się do prezentowania kolejnych Nazwisk i ich Mocy, co pomalutku zaczęło mnie męczyć. Początkowy entuzjazm diabli wzięli.
    Jedyne co pozostaje, to cieszyć się ładną kreską i „smaczkami”, do czasu, kiedy natężenie „smaczków” zacznie mdlić.
  • Avatar
    tamakara 13.03.2016 22:22
    Re: Kompleks Edypa
    Komentarz do recenzji "Erased: Miasto, z którego zniknąłem"
    niech będzie, że moje przewrażliwienie i zły moment. Może nawet moderacja powinna całą dyskusję od mojego pierwszego komentarz wyciąć lol…
  • Avatar
    tamakara 13.03.2016 22:08
    Re: Kompleks Edypa
    Komentarz do recenzji "Erased: Miasto, z którego zniknąłem"
    Raz na pewno mi się zdarzyło zwrócić uwagę ;)
    Tanukowe znajomości to mało miarodajna informacja.
    Uderzyło mnie „Satoru na koniec mówi”  kliknij: ukryte  ;)
  • Avatar
    tamakara 13.03.2016 21:24
    Re: Kompleks Edypa
    Komentarz do recenzji "Erased: Miasto, z którego zniknąłem"
    Użytkownicy, którzy tak skwapliwie chowali swoje domysły w wątku pod anime, wychodzą odrobinę na idiotów.
  • Avatar
    tamakara 13.03.2016 19:53
    Re: Kompleks Edypa
    Komentarz do recenzji "Erased: Miasto, z którego zniknąłem"
    Nie wiem, czy to wina wzburzenia, czy przeświadczenia, że skoro wyszło anime, to zajrzą tu tylko osoby, które już „wszystko wiedzą”, ale spojlery mogłeś pochować…
  • Avatar
    tamakara 21.12.2015 18:34
    Re: TAGI!!
    Komentarz do recenzji "No.6"
    Jak i wielu innych rzeczy, o czym świadczy rozpoczęcie tej dyskusji ;p
  • Avatar
    tamakara 20.12.2015 09:49
    Re: TAGI!!
    Komentarz do recenzji "No.6"
    Demografia określa potencjalnego odbiorcę oraz (bardzo ogólnie) sposób prowadzenia fabuły, nie jej treść. A już w żadnym wypadku nie wskazuje na płeć głównego bohatera. Tyle lat się to wałkuje, a problem ciągle wraca…
    Banana fish jest zaklasyfikowane jako shoujo, a Ty się No.6 czepiasz. ha ha
  • Avatar
    M
    tamakara 27.11.2015 14:00
    Komentarz do recenzji "Saga Winlandzka"
    Powiem tak: już dawno nie czytałam czegoś tak dobrego. A jest to tak dobre, że w tej chwili niemal gryzę palce z głodu, bo pochłonęłam rozdział nr 122 i chcę więcej. Tak dobre…
    Ogólnie podeszłam do tej historii z lekką rezerwą, bo opowieściom o wikingach nigdy nie można ufać, ale Yukimura jest autorem najdoskonalszej, w mojej opinii, mangi z Okitą w obsadzie, więc zaryzykowałam. I oh, niesamowite jest.
    Główny bohater ewoluuje w cudowny sposób, przepełnia mnie zachwyt. Poza tym jest uroczy. Większość z nich zresztą jest, na swój sposób. Poza tymi, którzy są obrzydliwi.
    Podoba mi się dbałość autora o szczegóły. Zarówno w rysunku, który jest oszałamiający, jak i w przedstawieniu świata. Być może nie jest to idealne odwzorowanie realiów, ale nie mówimy tu przecież o jakimś dokumencie.
    Podoba mi się, że chociaż wszelkiej maści kaleczenie ciała jest tu na porządku dziennym, to oszczędzono mi do minimum widoku gwałconych kobiet. Jakoś tak niektórzy autorzy lubują się w tego typu obrazkach…
    Co do zarzutów o „spadek jakości” w arcu farmerskim. To nie spadek jakości, moi szanowni, ale spadek tępa czytania. Kiedy przestajemy czuć ten metaforyczny wiatr we włosach przy przewracaniu kartek, może zrobić się ciężko. W moich odczuciu manga nabiera jednak nowego smaku i to naprawdę wspaniałe, że autor odważył się na taką zmianę.
    Tak czy inaczej najbardziej przypadł mi do gustu ten najnowszy, kupiecko żeglarski, arc. Motyw podróży do mnie przemawia. Znalazło się miejsce dla humoru i, mój bosz, Gundrid jest wspaniała! Gdzieś tam daleko na horyzoncie majaczą już pewnie jakieś miłoście, ale na razie relacje w załodze są tak cudownie aromansowo­‑kumpelskie, że aż mnie zatyka z zachwytu.
  • Avatar
    tamakara 21.11.2015 17:47
    Re: PWNage cd.
    Komentarz do recenzji "Powóz lorda Bradleya"
    Skoro tak to Cię gnębi, to sugeruję sięgnąć po słownik ortograficzny. Powinieneś w nim znaleźć cały ładny rozdział na temat dzielenia wyrazów. Ogólna zasada jest taka, że dzielisz wyraz na sylaby, a „iał” nie jest sylabą.
  • Avatar
    M
    tamakara 23.07.2015 00:27
    Komentarz do recenzji "Ten Count"
    Przejrzałam najnowszy rozdział, a teraz czytam ten swój poniższy, zeszłoroczny komentarz. Haha, pluję sobie w brodę i biję w pierś. Zdecydowanie zbyt szybko wyciągnęłam wnioski. Pamiętam oczywiście, dlaczego miałam takiego bulwersa, ale jednocześnie wstydzę się tego okropnie. Zwłaszcza tych, śmiesznych teraz, posądzeń względem autorki xD masakra! Badzo się cieszę, że nie porzuciłam lektury tej mangi, z tego czy innego powodu…