Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Baronowa Znaks

  • Avatar
    Baronowa Znaks 15.07.2021 21:22
    Re: Dlaczego
    Komentarz do recenzji "Sherlock"
    O. Nie wiedziałam. To czas nabyć.
  • Avatar
    M
    Baronowa Znaks 14.07.2021 11:43
    Dlaczego
    Komentarz do recenzji "Sherlock"
    Wie ktoś, dlaczego nie ma kolejnych tomów? Nie powstały? W Polsce pojawiły się tylko 3.
  • Avatar
    M
    Baronowa Znaks 10.12.2020 12:27
    Schematy, staniki i słowa
    Komentarz do recenzji "Bakemonogatari"
    Po lekturze czterech tomów doszłam do wniosku, że żadna z bohaterek mangi nie poznała dobrodziejstwa, jakim są fiszbiny w staniku. Nawet sportsmenka ma ten biust bardzo luźny, podczas gdy jako gwiazda koszykówki powinna mieć porządne usztywnienie, w trakcie gry ma to pewnie niebagatelne znaczenie. Każdej damskiej postaci (poza małą dziewczynką, na szczęście!) widać sutki, niefortunnie, chyba koleżanki robią zakupy w podobnych odzieżówkach.

    Co do fabuły, szału nie ma. Nie przepadam za dziełami, które są mało porywające i ich wartością dodaną są liczne odniesienia do popkultury, bo mnie te odniesienia zwykle mało interesują. Jest schematycznie, ale również lekko. Pojawiają się dziwne elementy w stylu broni w postaci zszywaczy itd., co mało jest realistyczne, ale też nie oczekuję po takich opowiastkach wielkiego realizmu.

    Pierwszy tom, mimo licznych wad, zrobił mi apetyt na to, że opowieść w nieszablonowy sposób podejdzie do problemów młodych ludzi. Niestety, moim zdaniem popełniłam błąd. Seria raczej stara się być czymś „głębszym”, ale jej to średnio wychodzi. Bohaterowie od kalki, lecz na tyle ciekawi, by przerzucać kolejne strony. Językowe gry i zabawy są dla mnie niedostępne ze względu na brak znajomości japońskiego.

    Można czytać, by sobie odpocząć. Rysunki też bardzo ładne, uwydatniające wdzięki bohaterek.
  • Avatar
    Baronowa Znaks 26.10.2017 17:44
    SPOILERY! Proszę je ukryć!
    Komentarz do recenzji "Anya Kouro"
    Okropne spoilery. Jeszcze przed chwilą chciałam przeczytać tego oneshota, ale teraz już nie ma sensu – autorka pozbawiła mnie przyjemności, jaka płynęłaby z zaskoczenia fabułą. Może warto byłoby ukryć te kluczowe informacje, by inni potencjalni czytający mieli więcej szczęścia i mogli cieszyć się w pełni lekturą mangi?
  • Avatar
    R
    Baronowa Znaks 25.08.2017 00:06
    Komentarz do recenzji "Hot Gimmick"
    Dziękuję autorce recenzji za dawkę nocnego śmiechu. Gdzie znajdę na Tanuki teksty pisane z podobnym humorem? :D
  • Avatar
    Baronowa Znaks 3.07.2017 16:57
    Re: Pytanie od czapy
    Komentarz do recenzji "Spice & Wolf"
    Zastanawiam się, dlaczego Wydawnictwa wypuszczają na rynek serie mniej znane od S&W (ostatnio widziałam jakąś mangę fantasy i jej książkowy odpowiednik), zamiast od razu spróbować właśnie z tą nowelką? Chodzi o zbyt dużą ilość tomów, brak licencji czy raczej obliczenia wydawnictw, że nie opłaca się inwestować w tę serię? Nurtuje mnie to. Myślę, że kupiłoby ją o wiele więcej osób, niż jakąś pomniejszą kolekcję – z powodu większej popularności, fandomu itd. Świetna historia, która mogłaby zaciekawić zarówno dojrzalszego odbiorcę, jak i młodego, a do tego ładna oprawa graficzna – czego chcieć więcej? Nareszcie pojawiłoby się coś, co nie kuleje aż tak literacko i ,,fabułowo”, jak np. Zerowa Maria – coś, co dałoby się wydać nawet jak zwyczajną książkę, tak jak to było z All you need is kill.

    Dotychczas myślałam, że nie chcieli wypuszczać serii, która ma w Polsce mangowy odpowiednik, bo wtedy mniej osób kupi… ale po tym, jak zobaczyłam mangę i nowelkę o tym samym tytule (wspomniana seria fantasy), wypuszczone jednocześnie, to zwątpiłam w wagę tego argumentu.

    Mangę czytam na bieżąco, wypożyczając kolejne części z biblioteki. Zakupienie całej wiąże się ze sporym wydatkiem, dlatego baardzo rzadko nabywam mangi i komiksy, a przed zakupem to planuję. Nie lubię nie wiedzieć, ile kasy będę musiała wyłożyć, więc – póki nie wiadomo, na którym tomie skończy się manga – wciąż się zastanawiam nad inwestycją.

    Za moje wątpliwości odpowiada częściowo niezadowolenie z wersji komiksowej. Jestem na 7. tomie i przyznam, że ilustracje się znacznie poprawiły, lecz te, które były w tomach 1­‑5, nie do końca mi się podobały. Zwłaszcza przez bohaterów. Czytałam fanowskie tłumaczenie pierwowzoru (tom 1) i zupełnie inaczej odczytywałam emocje Horo i sposób, w jaki zachowywała się w stosunku do głównego bohatera. Oczywiście mogła być to wina złego tłumaczenia, ale i tak nieraz odnosiłam wrażenie (jeszcze przed czytaniem), że rysownik idzie czasem w zbyt duże ,,śmieszki” i ekspresję postaci, przez co ich reakcje są przesadzone. Np. scena pierwszego spotkania Horo i Lavrence'a –  kliknij: ukryte 

    Swoją drogą… czemu w mandze są historie, których nie ma w nowelce? Napisał je scenarzysta (autor pierwowzoru) już po tym, jak zakończył serię książkową, czy to mangaka postanowił stworzyć swoją historię, użyczając do tego bohaterów?
  • Avatar
    M
    Baronowa Znaks 1.07.2017 19:38
    Pytanie od czapy
    Komentarz do recenzji "Spice & Wolf"
    Wiem, że offtop, ale nie mam pomysłu, gdzie indziej mogłabym zadać to pytanie. Czy ktoś zorientowany mógłby mi zdradzić, czy w Polsce planuje się wydanie light novel Spice and Wolf? Bo nie wiem, czy warto inwestować w mangę i nabyć wszystkie tomy, czy może czekać, aż pojawi się kiedyś na rynku nowelka. Bardziej zależy mi na powieści, ale jeśli żadne wydawnictwo nie zamierza się w najbliższym czasie podjąć wydania, to raczej kupię komiks.
  • Avatar
    M
    Baronowa Znaks 1.07.2017 19:27
    - - -
    Komentarz do recenzji "Kwiaty grzechu"
    Spoilery, spoilery w recenzji… :(
    Po co opisywać zachowanie brata, skoro nie jest ono do przewidzenia i nie występuje w pierwszym tomie? Przecież wątek kazirodczej miłości gra główną rolę. To psucie atrakcji czytania.
  • Avatar
    Baronowa Znaks 20.06.2017 01:12
    Re: "Pani patrzy melancholijnie, skąd ma pani tę melancholię?"
    Komentarz do recenzji "Orange"
    Zgadzam się z Twoją opinią. Nic dodać, nic ująć.
    Tylko… radosny samobójca? Samobójca już jest martwy, więc jak może być jednocześnie radosny? ;)
  • Avatar
    M
    Baronowa Znaks 22.03.2016 19:13
    Zagrajmy w absurdy
    Komentarz do recenzji "Gra w Króla"
    Pozbawiona polotu, słaba i schematyczna historia. Jako parodia sprawdziłoby się świetnie, jednak nie ulega wątpliwości, że tytuł opatrzono tagami: horror, dramat, a jako grupę docelową wytypowano starszego, dojrzalszego odbiorcę.

    Tego nie dało się bardziej zepsuć. Bohaterowie zachowują się irracjonalnie, niedojrzale aż do przesady. Autor niektórych demonizuje, innych niewiarygodnie wybiela, w zależności od kaprysu. Akcja, zamiast gnać, przeskakuje, zostaje przesadnie okrojona. W konsekwencji czytelnik odnosi wrażenie, że wszystko zostało poskracane – za szybko uczniowie uspakajają się po śmierci kolegów, dochodzą do siebie, przystosowują do niekomfortowej sytuacji. Kreska jest nieprofesjonalna i brzydka, jedynie rysunek na okładce wyszedł mangace ładnie, pozostałe są uproszczone, oszczędne, skromne. Z każdej strony wyzierają brzydkie postacie z nierealistycznymi, rozdziawionymi gębami, w zamyśle imitującymi przerażenie.

    Ale największą wadą są BŁĘDY LOGICZNE.

     kliknij: ukryte 

    Konkludując, manga bardzo śmieszna, chociaż zdecydowanie śmieszna być nie miała.