Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Jiri50

  • Avatar
    Jiri50 20.04.2024 09:43
    Jak ja nie cierpię gościa
    Komentarz do recenzji "Usagi Drop"
    Też nie cierpię W. Allena. Chociaż od strony prawnej jestem pewien, że nic mu nie można zarzucić od strony prawnej. Założę się, że zadbał o to i wiedział w co się pakuje. Może będę niesprawiedliwy. Ale dla mnie to pachnie manipulacją nad młodszą osobą i wymianą partnerki na nowszy model. Ale mogę tu być niesprawiedliwy. Bo go nie lubię. Za całokształt i zarozumiałość typową dla jego kręgów.

    Chyba jednak te dwie sytuacje się różnią. Też jestem za tym aby neurotycznego dupka w pinglach tu nie mieszać. Tu opiekun nie ma partnerki którą zdradzi. Jest sam! Jeszcze nie czytałem tego do końca. Ale od kogo tu wyszła inicjatywa? Bo czytając komentarze odnoszę wrażenie, że nie od niego? Sorki, ale sam muszę to jednak zobaczyć. Czy on ją zmanipulował?

    Zapytałem dwie doświadczone życiowo panie co o tym sądzą. Przyznam reakcja mnie zdumiała. Obie powiedziały w zasadzie to samo. „No i co! Chociaż oboje wiedzą na czym stoją. Skoro po takim czasie razem nadal chcą być razem to tylko im pozazdrościć.” Mi szczena opadła.

    W sumie kiedyś związki starszych panów z dużo młodszymi kobietami były częstsze. I nie wszystkie były pod przymusem oraz nieszczęśliwe. Jak to się obecnie przedstawia.

    Miłość romantyczna dla mas, to w sumie dosyć świeży „wynalazek” nawet u nas. Zdaje się z Japonii mogą mieć w stosunku do niego nieco inne podejście. I kto wie czy nie słuszniejsze. Dla nich wybór partnera na podstawie „pierwszego zauroczenia”, może wydawać się skończoną głupotą. Zdaje się sporo specjalistów od „psychologii miłości” ma podobne zdanie na ten temat. I chyba wg. ich kryteriów związek dobrze rozumiejących się ludzi ma duże szanse na powodzenie. Nawet jeśli różnica wieku jest słuszna.

    Ale . . . każdy może mieć swoje zdanie. Ja tu zalecam ostrożne serwowanie ocen. Sam to kiedyś zrobiłem . . z głupoty. Nie musisz mnie naśladować. ;-)
  • Avatar
    M
    Jiri50 19.04.2024 09:45
    Pewien szczegół . .
    Komentarz do recenzji "Teoria miłości"
    Manga jest delikatnie mówiąc kiepskawa. Trochę mnie zmęczyła.

    Ale jak to zauważył recenzent to chyba pretekst do pokazania czegoś. A czego? Być może do omówienia pewnych technik i ruchu PUA.
    [link]

    W sumie jest tam nawet grafika z głównymi dla tego ruchu postaciami.

    Obecnie „Gra” Neila Straussa osiąga na rynku wtórnym ceny wprost absurdalne. Chętnych na skuteczny podryw nie brakuje.

    W sumie zabawne, sam guru Style w sumie doszedł do tego samego co autor mangi. Zdaje się w końcu znalazł tę jedyną. ;-)
  • Avatar
    Jiri50 17.04.2024 13:48
    Chyba warto to przemyśleć
    Komentarz do recenzji "Usagi Drop"
    Przyznam się, że miałem podobne odczucia co tej sytuacji. I kiedy w Japońskim filmie zobaczyłem podobną sytuację. To przerwałem seans. Obecnie mogę powiedzieć, że niesłusznie.

    Chyba chcę zobaczyć jak ta dziewczyna tłumaczy swoje uczucie do „mężczyzny który był od zawsze”. Tam był to samuraj opiekujący się córką dawnego pana. Pan nałożył na niego taki obowiązek. Gość szuka jej męża. Ale ona nie chce nikogo innego. Tu zakończyłem. Ktoś kojarzy tytuł? Będę tego szukał w DVD albo na dysku ze starociami.

    Pewno się obrazicie, ale to ma sens. Nie są spokrewnieni. Mają już wypracowaną wieź jakiej nie trudno szukać gdzie indziej. Te kilkanaście lat stażu więcej niż ktokolwiek. Kwestia wieku może być faktycznie problematyczna. Ale . . . ponoć wiek to tylko liczba.

    W końcu facet nie jest jakimś pato­‑Youtuberem który zabrał dziewczynę prosto z bidula i zrobił jej dziecko. Czym grzał się net jakiś czas temu.

    Mangę chętnie prześledzę. Naprawdę ciekawią mnie motywy jakimi oni się kierują.
  • Avatar
    M
    Jiri50 26.03.2024 07:24
    Tropem gwiazd
    Komentarz do recenzji "Bezsenność po szkole"
    Przypadek styka ze sobą dwójkę ludzi. Nagle okazuje się mają pewien wspólny problem. Wspierając się ruszają w dalszą drogę już razem. To ich wzajemne wsparcie zbliża ich powoli. Wkrótce okaże się, że obecność tej drugiej osoby stała się bardzo ważna.

    Hmmm gdzie ja to widziałem . . .? Ach tak w Zagubionych Sercach. Ta sama powolna narracja, nawarstwianie się emocji i budowanie zrozumienia i czucia innego człowieka. Dla mnie bajka.

    Nie no powiedzmy szczerze jak by mi ktoś powiedział, że zobaczę to w komiksie. Do tego Japońskim, z nastolatkami w roli głównej. To zaproponował bym mu, żeby przestał już pić alko na jakiś dłuższy czas. Bo mu to bardzo nie służy. A jednak! Jest!

    Chłopak z przeszłością i dziewczyna po przejściach. Ale to przecież nastolatki? Chmmm chyba jakby przedwcześnie dojrzałe. Ta dojrzałość jakoś trochę smuci.

    Jak dla mnie graficznie bajka. Naprawdę ciągle wg. mnie widzą kadry które chętnie jako obraz zawiesił bym na ścianie.

    Pani Makoto naprawdę cały czas trzyma wysoką formę.

    Tak, wiem. Nie każdemu się spodoba. Tak masz rację . . . jak mnie to nic nie obchodzi. ;-)