Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Wydawnictwo Waneko 2

Komentarze

Pandora Hearts

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    Nina 13.01.2017 08:13
    Każdy zachwala a mi się niestety manga nie podobała :( dotarłam do 12 tomu ale zaczęła być nudna koło 3 caly scenariusz za bardzo „zakręcony” lubię się w mangach czegoś domyślać ale w tej cześć rzeczy jest niezrozumiala i jakos jak dla mnie denerwująca całe otoczenie w jakim rozgrywa się opowieść za bardzo przytlaczajace( brakuje mi więcej scen na zewnątrz budynków bo jest przez to monotonna) ciężko mi się ją czytało jedyne co było fajne to osobowości części postaci i kreska w miare ok ja daje 2/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Yuki Asakawa 4.08.2016 18:42
    Świeżo po lekturze ostatniego tomu stwierdzam, że to jedna z najlepszych mang, jakie miałam przyjemność przeczytać. Długie 24 tomy, a autorka ani razu nie zboczyła z obranej trasy, ani razu nie okazała przejawów spadku formy zarówno pod względem graficznym, jak i fabularnym. Tak naprawdę tylko pierwszy tom pozostawił mnie w wątpliwościach, ale teraz cieszę się, że jednak sięgnęłam dalej (zresztą to był tylko prolog bardzo długiej historii, wybaczmy). Postacie świetnie napisane i dające się lubić, wszystkie bez wyjątku. Byłoby obłędnie zobaczyć pełną ekranizację.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Yuki Asakawa 13.04.2016 19:20
    Rozdział 92
     kliknij: ukryte  Autorka nie ma oporów przed łamaniem czytelnikom serc…
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Zachajv 16.03.2016 15:55
    Jestem po 15 tomach, to jest prawdziwe arcydzieło i manga mojego życia, nic co do tej pory oglądałem lub czytałem nie jest prze zemnie tak uwielbiane jak to. Klimat jest obłedny, marzy mi się remake anime uwzględniający całą mangę od początku do końca robiony najlepiej przez Madhouse.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    AliceYashiro 16.08.2014 14:45
    Dwanaście tomów bardzo udanej mangi.
    Przeczytałam wszystkie wydane w Polsce tomiki, czyli na chwilę obecną 12, i to o nich się wypowiem.
    Pierwszy tom nie zachwycał, ale trzeba przyznać, że był jak najbardziej udany. Autorka nie wrzuciła nas na głęboką wodę, a jedynie przedstawiła wydarzenia napędzające dalszą fabułę. Później jest jeszcze ciekawiej. W mandze wyraźnie da się odczuć groteskę – humor jak i poważniejsze momenty są idealnie wyważone, co zdecydowanie jest zaletą, gdyż przewaga jednego z nich mogłaby zniszczyć klimat (jak to było w „Kuroshitsuji”). Manga jest wielowątkowa, ale niestety mam wrażenie, że niektóre wątki są niepotrzebne (nie było ich wiele, więc nie uznaję tego za poważną wadę), chociaż przeczytałam dopiero 12 tomów więc mogę jeszcze zmienić zdanie. Ta wielowątkowość sprawia również, że często zadajemy sobie zbyt dużo pytań naraz a fabuła wcale nie jest tak prosta i banalna, jak mogłoby się wydawać. Zaczynając czytać kolejny tom po dwóch miesiącach możemy czuć się trochę zagubieni, dlatego polecam raczej przeczekanie aż manga będzie miała więcej tomów i czytać ją w mniejszych odstępach czasowych.
    Kreska jest jak najbardziej w porządku. Przede wszystkim na kartkach panuje ład i porządek – rozstawienie kadrów sprawia, że ruch postaci jest bardziej płynny i czytelny. Rysunki nie są ubogie, a jednocześnie nie w nadmiarze szczegółowe. Czepić mogę się jedynie tego, że IMHO Mochizuki zbyt często używa rastrów, a ja za nimi w nadmiarze nie przepadam, co trochę obniżyło ocenę.
    Co do bohaterów – mam niemiłe wrażenie, że odkąd doszło dość sporo nowych postaci, Gilbert i Alice poszli trochę na drugi plan, ich charaktery zostały spłaszczone, a jako dość kłótliwy, a zarazem niezwykle udany, duet przestali wręcz istnieć. Ciężko powiedzieć jak ich los potoczy się dalej, ale na chwilę obecną bardzo szkoda, bo w kilku pierwszych tomach byli zdecydowanie bardzo mocną zaletą „Pandory”. Główny bohater, choć miał dość schematyczne „drugie oblicze”, to jednak nie obnosił się z tym na prawo i lewo, nie dodając mandze przesadnego dramatyzmu, a jednocześnie nie będąc neutralną postacią. Ciekawy jest też Break Xerxes, który na początku sprawiał wrażenie wiecznie chichrającego się debila, który nic nie wniesie do fabuły, ale jednak okazało się być inaczej. Pojawia się też wiele innych, ciekawych bohaterów, którzy wielokrotnie potrafią czytelnika zaskoczyć.
    Myślę, że pomimo niebanalnej historii, manga jest głównie dla młodzieży. Starsi czytelnicy, owszem, mogą ten twór docenić, ale nie ryzykowałabym stwierdzeniem, że większości się spodoba.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Rolaka 27.05.2014 08:24
    Zachwyt
    Nie będę opisywać o czym jest manga, bo każdy może przeczytać opis, ale chciałabym napisać moją opinię. Jest to druga manga wydawana w Polsce którą pragnę mieć i za nic w świecie nie sprzedam. Dlaczego ? Już oglądają anime zakochałam się w bohaterach i tego samego doznałam czytając mangę. Bohaterowie są oryginalni, zabawni, czasami poważni, co również sprawa że są zabawni. Drugim plusem mangi jest Fabuła. Nigdy nie widziałam, żeby ktoś wziął pomysł z istniejąc opowieści i przedstawił ją w tak niesamowity, bajeczny sposób.
    Kolejnym plusem jest na pewno to, że ta manga zawiera moje ulubione gatunki (coś nie po polsku) czyli shounen, romans i tajemnicę. To nie jest manga dla dzieci, świat PH jest okrutny, jest tajemniczy, jest niezwykły.
    Czy zachęcam do kupienia?
    Jeśli nie jesteście przygotowani na to, że nie wystarczy wam jeden tomik na półce, to nie. Jednak gdy będzie świadomi, że na mangę będziecie musieli wydać 560 zł to śmiało kupujcie :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 25
    Rudra 20.04.2014 02:29
    Pytanie na serio. To bardziej przygodówka dla dziewczyn w stylu Kuroshitsuji czy porządny shonen w stylu Fullmetal Alchemist?
    Z recenzji ciężko wywnioskować…
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Elf 4.07.2013 21:31
    Zacznę od anime.Anime mnie powaliło na beton :( takie rozczarowanie ale jakoś się pozbierałem i zajrzałem na mangę i co jeszcze większe rozczarowanie ale przyznam że kreska ładna
    Odpowiedz
  • WHAT 1.07.2013 11:31:40 - komentarz usunięto
  • Co ??? 17.06.2013 19:54:21 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    Alice 27.04.2013 18:07
    Warto
    Nie oglądałam anime, zanim nie przeczytałam 1 tomu mangi. Dopiero przy 4 (to jest – obecnym) zaczęłam je oglądać. Nie wiem, czemu ludzie mówią, że 1 część taka sobie. Mi się bardzo podobało. Tyle zagadek, ta przygoda połączona z groteską i czymś… tajemniczym. Może nie pierwszy rozdział, ale już po drugim czytałam bez przerwy. Im dalej, tym lepiej i ciekawiej się robi (mam tu na myśli zarówno postaci, kreskę jak i fabułę). Cieszę się nawet, że nie od razu waidomo wszystko o postaciach. To by nie dawało tego niepokoju, tej czasem zabawnej, ale i… niepokojącej atmosfery(: Oby ta manga została ukończona jak należy i w całości wyszła w Polsce. Jak nie, to (mimo braku jakichkolwiek funduszy) zacznę sprowadzać, przysięgam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    Tokusa 4.12.2012 14:17
    Ogólna całość plus wydanie polskie
    „Ozie Vessaliusie, niniejszym nadaję na ciebie wyrok, na mocy nadanej mi przez łańcuch potępienia. Twoim grzechem jest… Twe istnienie”

    Pandora Hearts jest niewątpliwie mangą niezwykłą, jedyną w swoim rodzaju i szalenie ciekawą, jednakże głupio byłoby stwierdzić, że spodziewam się od początku epickości bijącej z każdej strony w sytuacji, gdy nie zna się świata przedstawionego.

    Pierwszy tom minimalnie przedstawia czytelnikowi świat, w jakim żyją bohaterowie- piękne domostwa, duch wiktoriański, eleganckie tła i ukazuje z pozoru parę (na początku) zwykłych dzieciaków, przyjaciół, z czego jeden- Oz, wyraźnie wydaje się czerpać niemalże sadystyczną przyjemność z straszenia swego sługi/przyjaciela. Mamy wręcz przedstawioną sielankę, ot kolejny dzień zabawy dzieciaków, który burzy tajemniczy nagrobek, przy którym znaleziono zegarek, jak i zbliżający się wieczór, w którym Oz ma zostać oficjalnie pełnoletnim szlachcicem.
    Dostajemy kilka informacji już na starcie, subtelnych, nie wprawiających czytelnika w ból głowy, otrzymujemy również delikatną informację na temat otchłani.
    Gilbert, Oz oraz jego młodsza siostrzyczka Ada rozmawiają o tym mimochodem, możemy odnieść wrażenie, że otchłań jest jedynie bajeczką stworzoną specjalnie, aby straszyć niesforne dzieciaki, jednakże przybywają postacie w czerwonych szatach, które nie zwiastują niczego dobrego.

    Taki jest początek tomu (pomijając pierwsze strony z „egzekucją” Oz'a), czy mnie zniechęcił? Ależ skąd, poczułam się zadowolona z tego, jak mangaka traktuje czytelników, dając im przyswoić pierwsze informacje, rozeznać się w sytuacji kto, co i jak.

    Później oczywiście następuje moment, w którym Oz ma stać się osobą pełnoletnią, i musi złożyć przysięgę przed wiekowym zegarem, a wtedy następuje chaos- zegar (który od stu lat nie działał) zaczął poruszać wskazówkami, ludzie zamarli niczym spetryfikowani, a jedyną osoba zdolną do ruchu był właśnie Oz, wtedy też na scenie pojawiły się postacie w czerwonych szatach, zwane rodziną Baskerville'ów, którzy chcą wtrącić Oz'a do otchłani, kontrolując Gilberta sprawiają, że ten rani Oz'a co pozwala Baskerville'om na dopełnienie przepowiedni, o której mówią w tym samym czasie, jednakże pojawia się wtedy też ktoś niespodziewany- łańcuch przybierający dwie formy, wielkiego czarnego królika jak i niskiej dziewczyny zwanej B­‑Rabbit, Alice.
    W międzyczasie możemy zaobserwować niezbyt szczęśliwe wydarzenia dziejące się między Oz'em, mężczyzną skazującym go na wtrącenie do otchłani jak i Gilbertem.

    I wtedy wita nas otchłań.

    Możliwe, że mój komentarz pierwszego tomiku brzmi nieco chaotycznie… Jeśli tak, to przepraszam, pisarka ze mnie bardziej niż marna, ale sadzę, że idzie zrozumieć co miałam na myśli.

    Pod koniec pierwszego tomiku czytelnik otrzymuje pytanie, zadane właśnie przez Oz'a:
    „Czym jest mój grzech?”, i właśnie na te pytanie będzie starał się znaleźć odpowiedź.
    Złowrogą informacją jest jednak to, że nie zawsze to czego szukamy okazuje się być tym, czego chcemy.
    Prawda czasem staje się największym koszmarem.

    [2 tomik już zamówiony (w moim przypadku), ha.]

    Tymczasem przechodzę do ochów i achów, peanów ku czci dalszych chapterów i tym podobnych:

    Manga jest niezwykle wciągająca, z każdym tomem wprowadza coraz to więcej informacji, bawiąc się nimi i kunsztownie wplatając ciekawostki w przeróżne kadry, niczego nie można być pewnym, nic niemal nie jest oczywiste, wiemy tylko, że zbliża się coś strasznego, ale czy strona, po której są bohaterowie mangi jest akurat tą właściwą?
    Kim jest mężczyzna, który wtrącił Oz'a do otchłani? Czym właściwie jest otchłań? Kim jest Alice? Co dokładnie stało się 100 lat temu? Dlaczego Oz i Jack wyglądają identycznie? Dlaczego Gilbert tak maniakalnie chce bronić swego pana? Dlaczego Oz zdaje się być niemal od początku przywiązany do Alice? Kim jest Wola Otchłani? Kim jest Lacie? Czy bohater sprzed 100 lat rzeczywiście jest bohaterem? Czy istnieje tu dobra strona albo zła? W takim razie Kto jest zły a Kto jest dobry? Kim  kliknij: ukryte  właściwie jest Oz?
    Te i o wiele więcej pytań zostaje wyjaśnionych (lub jest w trakcie wyjaśniania) przez ponad 79 rozdziałów.

    Mamy do czynienia z kilkunastoma postaciami, takimi jak Oz Vessalius, Gilbert kliknij: ukryte , Vincent  kliknij: ukryte , Xarxes Break  kliknij: ukryte , Rufus Barma, Alive  kliknij: ukryte , Jack Vessalius, Oswald Barskeville,  kliknij: ukryte , Zai Vessalius, Oscar Vessalius, Liam, Lottie Baskerville i wiele, wiele innych. Co więcej, wszystkie te postacie zostały dokładnie opisane i przedstawione, a mimo to wciąż otrzymujemy o nich dodatkowe informacje.

    Nie można zbyt wiele powiedzieć/napisać bez zdradzania coraz to większych smaczków fabularnych i tych dotyczących bezpośrednio postaci.

    Czy jestem obiektywna? Przepraszam, ale w tej sytuacji nie potrafię.
    Za bardzo zakochana jestem w tej mandze.
    Mogę powiedzieć jedynie tyle, że w obecnym momencie manga ta jest moją ulubioną, i jej pierwszy tomik dumnie stoi na półce obok mojej drugiej ukochanej mangi, Fullmetal Alchemist.

    Jeśli ktoś spodziewa się mangi z inteligentną fabułą? Zapraszam do zapoznania się z lekturą.

    Pamiętajcie jednak- aby coś poznać, trzeba dać temu czemuś się rozwinąć. Bo nikt chyba nie spodziewa się streszczenia tego, jak będzie wyglądała cała fabuła po pierwszym tomie ;)

    Pandora… Jest mangą, w której króluje element zaskoczenia.

    Pozdrawiam.

    (serio nie potrafię komentować obiektywnie)
    Odpowiedz
  • Avatar
    Pl
    odpowiedzi: 1
    Rinsey 14.10.2012 19:44
    Piękne wydanie
    Tomik wydany po prostu przepięknie. Obwoluta mmmm…. Tłumaczenie mi się również podoba. Niektórzy mogą krytykować użycie oryginalnej nazwy B­‑Rabbit, ale według mnie to dobry wybór. Zawsze byłam zwolenniczką pozostawiania nazw pochodzących z angielskiego bez tłumaczenia na polski. Po pierwszym tomie niektóre postacie mogą się prezentować dosyć zwyczajnie, ale zapewniam, że później wszystko wywraca się do góry nogami.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 4
    Gnosis. 14.10.2012 14:22
    Hm.
    Jestem świeżo po pierwszym tomiku. No i jak? Słabo. Kreska szału nie robi, widziałam lepsze, wnętrza też wypadają słabo. Fabuła? Nudawa, przewidywalna. Oz jest przeciętniakiem, jedyną fajną postacią jest Alice. Nuda, nuda, nuda! Spodziewałam się czegoś niesamowitego, ale jestem rozczarowana. Nie polecam, szkoda tych 2. dych.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    Grisznak 9.10.2012 18:32
    Początek szału nie robi. Kreska taka sobie, o świecie nic nie wiadomo, bohaterowie w większości dość dziecinni. Ponoć dalej ma być lepiej, ale słyszałem to już wiele razy, więc zachowam jednak ostrożność. W każdym razie, jak na te wszystkie ochy i achy, które słyszałem po zapowiedzi wydania, to pierwszy tom nie wciąga i nie trzyma w napięciu jakoś wybitnie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    . 9.09.2012 11:19
    Moja ulubiona manga, kocham, kocham, kocham > 33 Do tej pory wszystkie rozdziały, które były dostępne w internecie, przeczytałam, ale jak dowiedziałam się, że mangę będzie można kupić, chętnie przeczytam jeszcze raz.

    Niesamowita fabuła, postacie, kreska, dzięki temu mogę z czystym sumieniem dać 10/10.

    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Yukei 19.08.2012 16:02
    Fanpagę Pandora Hearts
    Założyłam fanpage mangi i anime Pandora Hearts. Wszystkich fanówttego dzieła serdecznie zapraszam do lajkowania i reklamowania stronki. Z góry dziękuję <3 [link]
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Shizu-nee 24.07.2012 16:07
    :)
    Przez długi czas manga była porządną, wciągającą pozycją o ładnej kresce. Ale od pewnego czasu jest jeszcze lepsza;D Historia wciąga, wciąga…. i BUM! nagle obrót o 180 stopni. Nagle okazuje się, że  kliknij: ukryte Cudo. Polecam gorąco!
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    BreakFan 28.05.2012 22:56
    Polskie wydanie
    Tak się cieszę z polskiego wydania, no że po prostu mi brak słów. Tak jak większość: najpierw obejrzałem anime, a teraz zabiorę się za mangę. ^^
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Mystia 10.05.2012 21:31
    Szczerze to najpierw obejrzałam anime i byłam wniebowzięta. Oprócz końcowego odcinka, wszystko było idealne, ale to nie komentarz do anime. Otóż w mandze jeszcze bardziej spodobała mi się postać Alice, a także Oza. Byłam również wniebowzięta kreską, napływem informacji  kliknij: ukryte .
    Żadna manga nie spodobała mi się tak bardzo <może trochę DGM> jak ta. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział w internecie. Ba! Ja się nie mogę go doczekać tak bardzo, że wymyślam własną kontynuację.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Rinsey 16.02.2012 17:54
    rewelacja
    Przygodę z Pandora Hearts zaczęłam od anime, które spodobało mi się bardzo, jednak gdy sięgnęłam do mangi… Naprawdę dawno nie czytałam tytułu, który tak bardzo by mnie pochłonął. Rewelacyjna fabuła, głębokie postacie i świetny humor sprawiły, że ponad 3000 skanów przeczytałam w dwa dni, chociaż dla niektórych to może to i tak długo^^', ale polecam każdemu!
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    Filik 24.01.2012 22:28
    Małe pytanie
    Tak z ciekawości – czy sposób prowadzenia fabuły, odkrywania powoli kawałków intryg i mieszania przy jednoczesnej świadomości, że autor(ka) się nie gubi w swoim tytule, można w Pandora Hearts porównać do takiego mistrzowskiego operowania jak u Naoki Urusawy (mam tutaj na myśli głownie Monster i 20th Century Boys)?

    Za PH zabiorę się pewnie dopiero po jej zakończeniu, ale jestem ciekaw…
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 8
    Ayaram 22.01.2012 09:11
    ehhh...
    Ostatnio mamy mode na skrajnie subiektywnych recenzentów… I o ile jakoś rozumiem, że ulubionej mandze wystawiają zawyżoną ocenę dotyczącą fabuły i bochaterów, to zupełnie nie rozumiem czemu to dotyczy także kreski… tak boli przyznanie, że „mój ukochany tytuł nie ma najpiękniejszej kwesti na świecie?” 10tka w przypadku PH to absurd… Jest dobra i tylko tyle, podobnie jak w kilkudziesięciu innych pozycjach, ale z całą pewnością nie zachwyca…
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Meliana89 5.01.2012 17:04
    WSPANIAŁA
    Manga jest cudowna i niesamowita , kocham te postacie… akcja nie ustaje , chce się więcej i więcej. Z pewnością fabuła jest nietuzinkowa a bohaterowie niezwykle oryginalni! POLECAM !
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Saber 19.11.2011 14:25
    TO JEST NIESAMOWITE. XD Kocham to kocham to kocham to. Nie. Te słowa to za mało. :s Czczę to, o. XD Nigdy nie znajdę czegoś równie dobrego. c: Bardzo polecam wszystkim~~ w ogóle mało spotkałam osób, którym się to nie podoba.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime