Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Medalikon Horror Show 2019

Komentarze

Acony

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    MrParumiV18 11.05.2019 21:59
    Acony - subiektywna opinia, nie recenzja
    Przeczytane. No i w sumie mam problem z oceną. Z jednej strony naprawdę przyjemna manga, ale z drugiej momentami nużąca oraz chyba nie aż tak dobra jak to opisuje recenzja – przynajmniej według mnie. Mój dylemat jest spowodowany dwoma aspektami. Po pierwsze, porównując rozdział pierwszy i ostatni progres w historii i poczynaniach postaci widać, ale podczas czytania w ogóle tego nie odczułem, tak jakby każda kolejna krótka historia toczyła się dzień po dniu, a nie z takim dużym rozbiegiem czasowym. Jeszcze jak główny bohater pod koniec komiksu wspomina, że minęło w jego przypadku 2 lata to byłem trochę zdezorientowany, bo tak naprawdę nie widać różnicy, ani wizualnej, ani w świecie przedstawionym i tak, nie jest to wina Acony, która wiadomo (dla osób, które już po lekturze) jaki ma problem. Natomiast moim drugim problem jest zakończenie. Takie nijakie i jakby na siłę wprowadzone. Nie szukałem w tym niczego odkrywczego, ani jakiegoś finału z przesłaniem czy czymś, ale ewidentnie widać problem z brakiem dalszych pomysłów, ponieważ ów zaprezentowane zakończenie równie dobrze mogło być w połowie komiksu i nikt by się nie obraził. Mimo wszystko bez wątpienia wielkim plusem tej mangi są za to postacie. Barwne, sympatyczne i dające się polubić (chyba bez wyjątku), szczególnie główny bohater Motomi, który przypadł mi do gustu pod względem swojej normalności. No i oczywiście kreska jest bardzo dobra. Nie jest to coś genialnego, ale bez wątpienia jest powyżej przeciętnej, a nawet lepiej, więc trzeba to wyróżnić. Kończąc, pomimo wad, dwojakich wrażeń i dylematów jakie mam w związku z tym tytułem to naprawdę polecam zakupić ów komiks. Jestem pewny, że większość osób będzie zadowolona po lekturze. Tyle ode mnie, dzięki i pozdrawiam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Woo 12.08.2016 00:04
    Fabuła 8/10? Padłem. Ta manga była tak infantylna, że nie dałem rady przeczytać jej do końca.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    Pazuzu 22.07.2016 22:19
    Nie spodziewałam się po tej mandze wiele. Ani okładka mnie nie zachęciła, ani nie miałam pojęcia o czym to jest. Kupiłam, bo a)staram się kupować wszystkie jednotomówki i wydania 2w1; b) trafiłam na dobrą okazję cenową. I wiecie co? To było chyba najlepiej zainwestowane 15 złotych w moim życiu. A na pewno w ostatnim roku. Przeurocza, ciepła, sympatyczna i zupełnie magiczna historia jednego domu. Do tego bardzo fajne postacie: nie przesadnie dorosłe, ale też nie infantylne. Zachowujące się adekwatnie do wieku i ich historii. Już po kilkunastu stronach polubiłam wszystkich bez wyjątku – i to niezależnie, czy była to Acony, czy duch dozorcy (przeuroczy facet!). Również o kresce nie mogę powiedzieć nic złego – choć na pierwszy rzut oka wcale mi się nie podobała: zbyt kanciasta i „szeroka”; dość szybko zaczęłam zauważać jej zalety: pewny kontur, dobre i zawsze zachowane proporcje, fantastycznie zróżnicowany wygląd postaci, szczegółowe tła.
    Wiem, brzmi to jak pisk zwariowanej fanki, ale naprawdę nie mogę się dopatrzeć w Acony żadnych ważniejszych wad. Oczywiście, nie jest to tytuł przełomowy/wybitny/zmieniający życie. Nie. To świetny produkt rozrywkowy – ciepły, puchaty, cudownie odprężający i poprawiający nastrój. Szczerze go polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    l33 26.09.2013 15:49
    Dobra manga :3
    No dobra manga, wciągająca. Jak niżej napisano, zakończenie pozostawiało niedosyt.

    Polecam wszystkim.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 0
    Haido_Hyde 24.09.2013 16:41
    Bardzo oryginalna manga,
    Manga o dość ciekawej fabule, nie najgorszym rysunku i sprawiająca, że czytelnik nie może się oderwać. Po przeczytaniu było mi smutno, że muszę opuścić ten niezwykły dom, interesujace historie poboczne, chociaz końcówka pozostawiła we mnie pewien niedosyt.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime