Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 7/10 kreska: 7/10
fabuła: 6/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,00

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 15
Średnia: 7,53
σ=1,26

Recenzje tomików

Wylosuj ponownieTop 10

QQ Sweeper

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2014-2015
Liczba tomów: 3
Wydanie polskie: 2016
Liczba tomów: 3
Tytuły alternatywne:
  • QQスイーパー
Tytuły powiązane:
Widownia: Shoujo; Postaci: Uczniowie/studenci; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Supermoce

Krótka, ale wciągająca opowieść o tym, jak delikatne jest ludzkie serce i jak niewiele trzeba, by zalęgło się w nim zło. Ale przede wszystkim o ludziach, którzy z tym złem walczą.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Pewnej nocy młodziutka Fumi Nishioka, zaintrygowana tajemniczymi szeptami, trafia do opuszczonego budynku, w którym jej uwagę przykuwa pewien pokój. Chociaż wyraźnie widać, że dom jest nieużywany, pomieszczenie lśni czystością, a panująca w nim ciepła i przyjazna atmosfera zachęca, by się w nim zatrzymać, co też bohaterka robi. Niestety poranek nie jest już tak magiczny, ponieważ Fumi budzi nieznajomy chłopak, który zdecydowanie nie jest zachwycony faktem, że dziewczyna w nocy włamała się do starej szkoły, mimo zakazu wstępu. Szybko okazuje się, że nieco chłodny w obejściu młody człowiek to Kyuutarou Horikita, członek zespołu sprzątającego i przy okazji nowy kolega z klasy Fumi.

Otóż Nishioka w dość dramatycznych okolicznościach, na które składa się między innymi nocna ucieczka jej krewnych, zmienia szkołę. Wystawiona do wiatru dziewczyna nie ma domu, pieniędzy ani pracy, ale mimo to zachowuje optymizm i wewnętrzny spokój, tak jakby wspomniana sytuacja była dla niej chlebem powszednim. Na razie jej głowę zaprząta głównie myśl o znalezieniu bogatego męża, a nowe otoczenie wydaje się do tego idealnym miejscem, gdyż już pierwszego dnia poznaje Sakaguchiego, majętnego kolegę z klasy. Co więcej, chłopak także wydaje się nią zainteresowany i gdyby nie pewne wydarzenie, do którego dochodzi po lekcjach, nastoletnią parę czekałaby świetlana przyszłość. Kiedy Fumi wraca do starej szkoły po swoje rzeczy, zostaje zaatakowana przez Sakaguchiego i gdyby nie pomoc Kyuutarou, rzecz skończyłaby się bardzo źle. Przy okazji bohaterka dowiaduje się o robalach, czyli potworach żywiących się negatywnymi emocjami i odkrywa drzwi do innego świata, a także o „sprzątaczach”, ludziach zajmujących się sprzątaniem ludzkich serc, tak by robale nie miały do nich dostępu. Poza tym dzięki Horikicie i jego rodzinie znajduje dom i dostaje ofertę pracy…

QQ Sweeper to trzytomowa historia autorstwa Kyousuke Motomi, autorki popularnego nad Wisłą Dengeki Daisy – zresztą w historii o sprzątaczach nie zabrakło kilku subtelnych nawiązań do tej właśnie mangi. Pomysł na fabułę okazał się szalenie interesujący i udany, a kreacje głównych bohaterów zachęcały do dalszej lektury. Mangaczka już od początku sugerowała, że w tle pojedynczych historyjek o kolejnych młodych ludziach, którzy poddali się rozpaczy, czai się wątek główny, dotyczący przeszłości Fumi. Co jakiś czas z czyichś ust pada stwierdzenie, że Nishioka jest „przeklętą kobietą”, a i sama Fumi stara się unikać rozmów o swoich dotychczasowych poczynaniach. Im bliżej końca, tym więcej informacji wskazuje, że bohaterka jest bardzo wyjątkowa, a jej spotkanie z Kyuutarou w budynku starej szkoły nie było pierwsze. Ostatecznie nie zabrakło nawet tajemniczego antagonisty, który steruje wszystkimi wydarzeniami z cienia. Niestety, chociaż autorka w finale odkryła niemal wszystkie karty i doprowadziła większość wątków do końca, i tak QQ Sweeper okazało się zaledwie preludium do dłuższej opowieści.

Minęło sporo czasu, odkąd przeczytałam ostatni tom, ale nadal czuję się rozczarowana tym faktem. Naprawdę liczyłam, że dostanę zamkniętą, spójną całość, a nie kolejną reklamę lub niekończącą się opowieść. Tymczasem Kyousuke Motomi jak gdyby nigdy nic odesłała mnie z kwitkiem, jednocześnie zachęcając, żebym sięgnęła po jej następne dzieło, które na razie jest w powijakach. Nie lubię takich zagrań, byłoby uczciwiej w stosunku do czytelnika już na początku zaznaczyć, że to tylko wstęp do dłuższej historii. I owszem, jest to powód stosunkowo niskiej oceny, bo chociaż manga uniknęła poważniejszych błędów i ma naprawdę sporo zalet, dla osoby niezorientowanej w temacie finał może być lekkim szokiem. Inna sprawa, że nie do końca rozumiem, po co mangaczka rozpoczynała w ogóle nowy komiks, skoro z powodzeniem mogła kontynuować ten? Cóż, zapewne chodziło o pieniądze, a nawet jeśli nie, to kto zrozumie japoński rynek wydawniczy?

Napisałam jednak, że QQ Sweeper ma sporo zalet, wypadałoby więc o nich co nieco wspomnieć. Chyba największą są pełnokrwiste i sympatyczne postacie, ze szczególnym wskazaniem na parę głównych bohaterów. Urzekła mnie zwłaszcza Fumi, przede wszystkim dlatego, że w niczym nie przypomina klasycznych bohaterek szkolnych romansów. Nishioka nie rozczula się nad sobą, ale dzielnie prze do przodu i odważnie stawia czoło problemom. To osoba zaradna i pewna siebie, która nie boi się wyrażać własnego zdania i w razie potrzeby, walczy o swoje. Jednak jej zachowanie nie jest przy tym butne czy niegrzeczne – Fumi zna swoje możliwości, ciężko pracuje i nie boi się zapytać o radę. Chociaż lubi być samodzielna, chętnie polega na Kyuutarou, który pod maską chłodnego i obojętnego kolegi kryje cały wachlarz emocji. Mimo że zgrywa niedostępnego, zawsze wie, kiedy jego współpracowniczka potrzebuje pomocy i jakimś cudem zawsze jest na czas. Chłopak szybko dochodzi do wniosku, że Fumi jest dla niego kimś bardzo ważnym i nie boi się wyznać tych uczuć. W ogóle romans, na szczęście, rozwija się w mandze stosunkowo szybko, a postacie nie zwlekają z deklaracjami, co jest miłą odmianą po tych wszystkich ślamazarnych miłosnych opowieściach, gdzie dojście do właściwych wniosków zajmuje parze co najmniej kilkanaście tomów. Tutaj między bohaterami iskrzy od pierwszego rozdziału, nie brakuje też romantycznych scen, zgrabnie wplecionych w historię.

Całkiem dobre wrażenie robią też postaci drugoplanowe, czyli dyrektor szkoły, do której chodzą Fumi i Kyuutarou (zresztą panowie są ze sobą spokrewnieni) oraz starsza pani, również mieszkająca w rezydencji Horikitów. Co prawda nie mają zbyt wiele do roboty, ale podoba mi się, że nie są rodziną jedynie z nazwy i faktycznie troszczą się o siebie. Poza tym Kouichi Kitagawa nie jest tylko cukierkiem dla oka, ale całkiem kompetentnym dyrektorem i jednocześnie osobą nadzorującą pracę sprzątaczy. Warto też wspomnieć, że główni bohaterowie nie żyją w próżni i mimo obfitującej w akcję fabuły, nie zabrakło kilku scen z ich szkolnego życia. Zresztą wszystkie ofiary robali to właśnie koledzy i koleżanki ze szkoły, a nie jacyś przypadkowi i anonimowi statyści. Jedyny antagonista, który i tak wydaje się pomniejszym pionkiem, ma zbyt mało czasu, żeby sensownie się zaprezentować – pojawia się nagle i równie ekspresowo znika w ostatnim tomie, ale bardzo możliwe, że powraca w kontynuacji.

Pomijając to niespodziewane pozostawienie czytelnika w fabularnym szczerym polu, historia wypada dobrze – to zgrabne i przemyślane połączenie przygody i romansu, przy czym nie brakuje tu mroczniejszych wątków. Tak jak wspomniałam, robale żywią się negatywnymi emocjami, które w przypadku osób tak niestabilnych emocjonalnie jak nastolatki nie są niczym niezwykłym. Zaskoczył mnie natomiast fakt, że problemy młodych ludzi nie zostały wyssane z palca, to nie są przekombinowane, wydumane pseudodramaty, ale codzienne, czasem trudne do zrozumienia przez drugą osobę sytuacje, które nawarstwiając się, powodują potężny stres i dyskomfort psychiczny. Co ciekawe, „egzorcyzm” nie kończy się z chwilą usunięcia robali, ale leczenie jest kontynuowane, tyle że w gabinecie psychologa. Nie chciałabym dorabiać do QQ Sweeper niestworzonej i głębokiej filozofii, ale może pod płaszczykiem odrealnionej i wzbogaconej o elementy nadnaturalne opowieści autorka przemyca kilka trafnych spostrzeżeń na temat młodego pokolenia. Wracając jednak do meritum – chociaż komiks skierowany jest głównie do młodych czytelniczek, przyzwyczajonych do mocno ugładzonych i podkolorowanych mang, ma szansę spodobać się także panom. Po pierwsze, zaprezentowane postacie są charakterne i sympatyczne, a po drugie, mangaczka darowała sobie hektolitry lukru i różowe okulary. Jasne, że nie mamy do czynienia z komiksem realistycznym, ale też nie jest to dzieło przesłodzone i nadziane destylatem dziewczęcych marzeń i oczekiwań.

Równie dobre wrażenie robi oprawa graficzna, praktycznie nieróżniąca się od tego, co prezentuje okładka. Owszem, kreska jest dość charakterystyczna dla mang shoujo, ale to akurat nie jest zarzut, zwłaszcza że Kyousuke Motomi nie ma problemów z anatomią i nie hołduje zasadzie, że najlepsze tło to takie, które nie istnieje. Ponieważ główni bohaterowie zajmują się sprzątaniem, zarówno dosłownie, jak i w przenośni, nie brakuje tu pomieszczeń pełnych sprzętów i wyposażenia. Dosyć ciekawie wypada też wewnętrzny świat, gdzie ukryte są drzwi prowadzące do ludzkich serc. Jest to ciemny korytarz, pełen prawdziwych drzwi – miejsce tajemnicze i trochę niepokojące. Nie mam żadnych zastrzeżeń do projektów robali, które może nie są szczególnie niepowtarzalne, ale jak na insekty przystało, obrzydliwe do tego stopnia, że rozumiem chęć potraktowania ich miotłą. Ponieważ uczucia mają w mandze niepoślednie znaczenie, dominują zbliżenia twarzy, ale artystka nie ma większych problemów z dynamicznymi scenami, co widać podczas pojedynków z robalami. Układ paneli jest uporządkowany i bardzo klasyczny, choć chwilami miałam wrażenie, że autorka chce zmieścić zbyt dużo na jednej stronie, co odrobinę zaburza odbiór mangi, tym bardziej, że sporo tu dialogów. Kyousuke Motomi bardzo chętnie korzysta z rastrów, stosując je nie tylko jako wypełnienie, ale również jako narzędzie do cieniowania. Przeważają proste, delikatne rastry o drobnym wzorze, ale trafiają się też bardziej widowiskowe. Podsumowując, QQ Sweeper to przyjemne dla oka dzieło – dobrze narysowane i zakomponowane, nawet jeśli nie wychodzi poza artystyczne ramy gatunku.

Zdaję sobie sprawę, że wiele osób będzie zaskoczonych, a nawet oburzonych tak „niską” oceną QQ Sweeper. Tym bardziej więc starałam się w miarę sprawiedliwe opisać wszystkie zalety i wady mangi. Cóż, niestety w moim przypadku zaważyło urwane i zupełnie niesatysfakcjonujące zakończenie, które skutecznie wyprowadziło mnie z równowagi i sprawiło, że zaczęłam postrzegać całkiem zgrabną historię jako zmarnowany potencjał. Jestem jednak pewna, że fani autorki łaskawszym okiem spojrzą na ten trzytomowy komiks i z przyjemnością sięgną po kontynuację, co i ja zapewne kiedyś uczynię. Jedno jest w każdym razie pewne, QQ Sweeper to manga, którą warto przeczytać, chociażby ze względu na udanych bohaterów.

moshi_moshi, 17 października 2016

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Shogakukan
Wydawca polski: Waneko
Autor: Kyousuke Motomi
Tłumacz: Joanna Kochanowska, Monika Sekular

Wydania

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 4.2016
2 Tom 2 Waneko 6.2016
3 Tom 3 Waneko 8.2016