Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Dragon Ball

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    TANIJRO 22.10.2020 14:15
    Hej jestem nowy i nie wiem jak przeczytać mangę na tej stronie liczę na odpowiedzi.Z góry dziękuje :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    pewupe 21.06.2014 02:43
    Znów..
    Powróciłam znowu do tego po paru latach. Nadal mnie cieszy, nadal mnie wciąga. Dla mnie zawsze pierwsza seria będzie najlepsza, bo jest najmniej prze­‑koksowana. Pierwsze 16 tomów (część DB) liczyły się wszystkie postacie. Od momentu części Z i ssj wszyscy poza Sayianami przestali się liczyć. Minęło tyle lat, a seria ma nadal coś w sobie.
    Jednak jedna rzecz mnie irytuje – zmiany kreski. Tak, tak autor z biegiem czasu się wyrobił. Jednak zawsze będzie mnie irytować jak wyglądał Goku w pierwszych tomach a jak taki Goten. Goku wyglądał jeszcze dziecinniej i „pulchniej” od Gotena. Widać to też w ostatnim tomie jak autor narysował początek mangi z małym Goku – już był totalnie inny. Osobiście z chęcią bym zobaczyła dzieje małego Goku z wyglądem postaci jak z Buu sagi. Seria ma niewątpliwie pewien swój urok. Świadczy o tym ciągła pamięć, nowe filmy czy wywiady z autorem. Znać wypada zdecydowanie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    Pl
    T80NC31 14.02.2014 12:22
    Dobrze wydane pieniądze
    Przeczytanie całej mangi zajęło mi nie cały tydzień. Mimo że znam tą historię z RTL7. Co do wydania papier w porządku. Klejenie w jednym tomie poszło. Reklamy nie przetrwały próby czasu. Raziło mnie akcent Chichi nie był ani trochę wiejski za to bardzo sztuczny. Mimo wszystko oceniam 10/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 4
    Hitori Okami 31.05.2011 20:57
    Apokryf ;)
    Chciałbym dzisiaj postawić tezę, że ogony Saiyanów pełniły funkcję gruczołów produkujących testosteron. Właśnie dlatego byli oni tacy agresywni i brutalni, a w skrajnych przypadkach (pod wpływem symbolicznego światła księżyca) zamieniali się nawet w krwiożercze bestie. Zwróćcie uwagę, że odkąd Vegeta stracił swój ogon, jego charakter stracił na „gwałtowności” (a jeszcze w czasie bitwy o Ziemię bez mrugnięcia oka kliknij: ukryte ).
    Goku w dzieciństwie również był agresywny, ale uderzenie w głowę zakłóciło pracę przysadki mózgowej, przez co poziom testosteronu w jego organiźmie spadł na tyle, że saiyańska natura budział się w nim już tylko przy świetle księżyca (dopóki sam nie stracił ogona).
    Z kolei Gohan był już tylko pół krwi Saiyanem, ale i on przejawiał skrajną agresję w chwilach największej złości (no i w świetle księżyca oczywiście).
    Trunks i Goten urodzili się już bez ogonów, więc problem nadmiaru testosteronu w organiźmie u nich nie wystąpił.
    :P
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    Eire 27.05.2011 15:07
    Inflacja mocy
    Dragon Ball to dla mnie kawał dzieciństwa i mnóstwo miłych wspomnień. Do dziś mam do tej serii olbrzymi sentyment. Post ten nie będzie jednak sentymentalną wypominką, a smutnym opisem powyższego efektu.

    Tytułowy termin wprost ciśnie się na usta w miarę jak posuwa się komiksowa fabuła. Z początku mamy ucieszną historyjkę o młodych zabijakach, później wchodzą poważniejsze tony i wszystko jest fajne przez pierwsze kilkanaście tomów. Niestety im dalej, tym gorzej, zarówno po stronie bohaterów jak i przeciwników. Z początku ci pierwsi nie byli wszechpotężni, musieli jednoczyć się, by działać, a ci drudzy mieli wady i słabości, które czyniły ich interesującymi. I tak było fajnie mniej więcej do końca sagi Freezera.
    Bohaterowie wspinają się na wyżyny, kończą questa,a tymczasem na horyzoncie majaczy nowe zagrożenie. Czytając zazwyczaj kończę w tym momencie, bo dalej mamy równię pochyłą.

    Kolejny przeciwnik musi być bardziej wypasiony od poprzedniego- po kosmicznym tyranie przychodzą brzydkie efekty naginania bioetyki. Chcą zniszczyć świat… fajnie, tylko dlaczego ta motywacja brzmi tak śmiesznie? Jakoś zawsze bardziej rozumiałam przeciwników, którzy chcieli władzy i pieniędzy, nie zniszczenia.

    Nasi bohaterowie dostają uaktualnienia szybciej niż Windows Vista, ale cała zabawa przeistacza się w teatr jednego aktora. Ów aktor jest tak absorbujący, że na nim skupia się cała uwaga, a reszta obsady plącze się w tle. Jaszcze gorsze wrażenie przynosi ostatni wątek. Wróg nie do pokonania zbiera bęcki przez 100 odcinków? Co w tym zabawnego? Pokazywanie jacy nasi chłopcy są zajebiści, że bogowie skamlą ich pomocy? Hospody, pomiłuj. W takim wypadku pozostaje się cieszyć, że wreszcie zamknięto ten interes.

    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    kikimora 5.08.2010 13:17
    Pierwsza manga, jaką kiedykolwiek trzymałam w swoich rękach. Na zawsze pozostanie sentyment, ale z DB się wyrasta. Kreska b. fajna, oryginalna, postacie przezabawne. Polecać nie trzeba chyba nikomu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    hakman4 16.12.2009 14:34
    Warto!!!
    Jestem po obejrzeniu wersji animowanej.I przeczytając pierwszy tom zauważyło się wielkie różnice.W wersji animowanej PL to było tyle cenzury ,że nie sposób było.I do tego ten Pilaf – zły charakter- nie ma go!.
    I to mi się podoba ,że jednak są różnice.
    Mam już wszystkie tomy i zamiłowaniem zaczytuje się w tej lekturze.Choć już jest mi znana to lepiej spędzić czas nad książką niż oczy męczyć od oglądania tego samego.
    Polecam wszystkim.
    Odpowiedz
  • Goku 1.09.2009 16:42:25 - komentarz usunięto
  • anna17 22.07.2009 14:32:49 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    Anonimowy 24.05.2009 15:58
    dragon ball
    Tytuł nie jest żadnym przełomem, czy arcydziełem, trochę razi późniejsza bezużyteczność(o czym było w recenzji), ale tytuł się po prostu dobrze czyta, a chyba o to chodzi, nie?
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Harriet 21.12.2007 08:39
    Kocham ;P
    Kocham po prostu. Dla mnie kreska idealna, fabuła wciągająca, postcie nietuzinkowe. Cóż, maniaczka ze mnie ;D (w pon przyjdzie 5 tomików jeee xD )
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    bonifacy courwałsięzpracy 24.07.2007 22:22
    to ja trochę dłuzej
    Manga nad serialem TV góruję bez sprzecznie. Ale podobnie jak i serial dobra tylko w serii pierwszej. Jest naprawdę zabawna i całkiem miło narysowana (o zetce już bym tego ie powiedział). Co prawda nie wszystkim taki humor odpowiada, ale w swej kategorii jest pierwszorzędny. Nie ma co gadać – kto raz da się DB zauroczyć, będzie gnębiony do końca życia.
    Odpowiedz
  • Przystojny 26.01.2007 15:13:54 - komentarz usunięto
  • odpowiedzi: 0 bartioo 19.01.2007 23:23:55 - komentarz usunięto
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime