Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Spalony różaniec

Tom 1
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-89818-64-5
ISBN oryginału: 978-4-88216305-3
Liczba stron: 128
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

W 1922 r. ukazał się w Polsce pierwszy numer „Rycerza Niepokalanej”, katolickiego miesięcznika założonego przez Maksymiliana Marię Kolbego. Z okazji dziewięćdziesiątej rocznicy tego wydarzenia wydawnictwo Edytor opublikowało Spalony różaniec, komiks historyczny oparty o biografię Tomasza Ozaki Tagawy, franciszkanina związanego z polskimi duchownymi działającymi w Japonii. Jak to bywa w przypadku publikacji jednotomowych, co do kreski i fabuły odsyłam do recenzji głównej, tu natomiast pragnę skupić się na wydaniu. A zdecydowanie jest o czym pisać.

Potencjalnego nabywcę Spalonego różańca wita wyrazista, intensywnie czerwona okładka z ilustracją – pokolorowaną kompilacją kilku kadrów z komiksu. Nic nadzwyczajnego, ale sprawnie zrobione przykuwa wzrok i daje niezłą próbkę kreski Shintarou Shioury. Im dalej, tym lepiej; wydanie stoi na wysokim poziomie, porównywalnym z publikacjami wydawnictwa Hanami czy serią JPF Deluxe. Mniej więcej połowa komiksu wydana została w kolorze na papierze dobrej jakości. Tłumaczenie trudno mi ocenić, ale niewątpliwą jego zaletą jest przełożenie onomatopei, zastąpionych polskimi odpowiednikami. Napisy na budynkach, tablicach itp. pozostawiono w oryginale, ale na tych samych kadrach zamieszczone zostało stosowne objaśnienie. Obszerne marginesy z numeracją stron, stosunkowo duża czcionka w dymkach i format A5 sprawiają, że Spalony różaniec czyta się bez problemów i konieczności wysilania wzroku.

Co ciekawe, komiks wydrukowany został w zachodnim schemacie czytania, „od lewej do prawej”. Dopuszczam przy tym możliwość, że Spalony różaniec już od początku tworzony był z myślą o zachodnim czytelniku, albowiem nie znalazłem w nim błędów powstałych z powodu lustrzanego odbicia kadrów. Oczywiście większości z nich da się uniknąć, odpowiednio opracowując komiks, ale takie strony jak 103 i 115, na których prawidłowo zostały odwzorowane koperta, mapa i praworęczność postaci, wymagałby już naprawdę sporego nakładu pracy. Tym większe uznanie dla wydawcy, jeżeli rzeczywiście zdecydował się na jej wykonanie.

Niestety, nawet w tak dobre wydanie wkradły się błędy. Znalazłem jedno powtórzenie (str. 72), w kilku dymkach zabrakło kropki zamykającej zdanie, na kilku stronach (np. 100 i 108) pozostawiono nieprzetłumaczone onomatopeje, a klejenie utrudnia zapoznanie się z kadrami wydrukowanymi na dwóch stronach (vide str. 76­‑77). Chochlik drukarski nie oszczędził imienia głównego bohatera, pisanego w dwóch wersjach – „Kōichi” i „Koichi”. Nie są to jednak niedociągnięcia, które by przeszkadzały w lekturze czy nawet były widoczne bez zachowania szczególnej uwagi.

Dodatki są tylko dwa, ale za to naprawdę interesujące. W miejsce fanartów, znaku zodiaku bohaterów, fotografii łazienki autora czy też innych tego rodzaju zapychaczy stron, w komiksie znalazło się skrótowe omówienie chrześcijaństwa w Japonii (we wstępie) i biogram bohatera Spalonego różańca, tj. Tomasza Ozaki (na 4. stronie okładki). W przeciwieństwie do wspomnianych wyżej zapychaczy, takie informacje rzeczywiście mogą być przydatne podczas lektury, a co ważne, uświadamiają czytelnikowi, że ma do czynienia z komiksem biograficznym. Szkoda tylko, że o samym autorze nie ma ani słowa; biorąc pod uwagę, że to pierwsza publikacja Shintarou Shioury wydana w Polsce, aż prosi się napisanie kilku zdań na ten temat. W tomiku nie znalazłem żadnych reklam – zapewne znak czasów, w których coraz częściej takie treści przenoszone są do sieci.

Spalony różaniec niewątpliwie miał szczęście do polskiej edycji, jednej z lepszych w swej klasie. Pozostaje mieć nadzieję, że to nie ostatni japoński komiks opublikowany przez wydawnictwo Edytor.

Teukros, 7 lipca 2012
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Edytor Drukarnia-Wydawnictwo 6.2012