Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

Zapach miłości

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 4
    Jiri50 30.01.2023 07:57
    Jeśli dobrze to pamiętam to pierwsze kadry „Życie ukryte w słowach” pokazują młodą kobietę która funkcjonuje trochę jak automat. Absolutnie wyprana z emocji wykonuje swoje życiowe czynności ze staranie zaplanowaną precyzją. Interakcje z otoczeniem bohaterka ograniczyła do niezbędnego minimum. Przeźroczysty mur szczelnie oddziela ją od świata. Sterylna bańka samotności w której trwa istota poddająca się surowej samodyscyplinie. Jedynym odstępstwem od ascezy jest migdałowe mydło w kostce. Myślę. że dla czytelników „Zapachu Miłości” zabrzmi to znajomo? Przynajmniej dla mnie tak było.

    A noże jednak inaczej? Mała dziewczynka postawiła wielki mur. Wtula się w jego ściany, starając się stać przydatna ale i niewidzialna dla otoczenia. Ktoś kiedyś bardzo dotkliwie wdrukował jej przekonanie, że jest gorsza i nie zasługuje na nic więcej niż bezbarwną egzystencję gdzieś w dalekim tle. W głębokich cieniach tego co ważne i istotne. Pogodziła się z myślą, że z tortu zwanego życiem, w udziale przypadają jej jedynie niejadalne ogarki świeczek. Zaakceptowała już ten los bez oporu.

    Ale jakiś bezczelny typ przeskakuje przez mur. O ja tu tylko służbowo, kłamie uroczo i nawet przekonująco. Ale przecież kłamie! Po co mąci martwy spokój bańki! Po co sięga gdzieś głębiej? Niech się wynosi. Nic tu po nim. Nic nie dostanie.

    Jednak pewne dramatyczne wydarzenie to zmienia. Dziewczynka choć przez chwilę nie chce być sama. Ach, te świeczki z tortu, może uda się je choć na krótką chwilę zapalić. Jak ta dziewczynka z zapałkami, chce ogrzać się i chociaż przez chwilę napatrzeć na migoczący płomień. Nawet jeśli poparzy się przy tym paluszki. To się nie uda, ale choć przez moment niech coś się skrzy i świeci.

    Ale okazuje się, że ten płomyczek jest uparty. I nie gaśnie. Ale to jest już kwestia paru następnych tomów. ;-)))

    Cóż, naprawdę wielka szkoda, że Japońska radość życia i optymizm są takie jakieś . . . wątłe i mdłe, a smutek i rezygnacja jakieś takie łatwe, naturalne i głębokie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 30
    Jiri50 16.11.2022 09:49
    Czy warto to ciągnąć?
    Cisza taka jakaś złowroga? Zakupiłem t1 – brakowało zet do przesyłki. Urzekł mnie ten zielony sweterek. No i w końcu coś bez mundurka szkolnego uff. Tom pierwszy nie powiem zrobił niezłe wrażenie. Czy to potem jest tak dobre, że zamurowało? Czy tak kiepskie, że szkoda słów? Waham się czy warto poświęcać na to ciężko zarobiony czas? Jakieś opinie?
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime