x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Niektórzy powiedzą, że coś się kończy, a ja powiem...
15 długich lat. Tyle trwało 'Naruto'. Tyle czasu trwała przygoda, która pomimo kontrowersji, zapadnie w pamięci każdemu człowiekowi, który dobrnął do końca. Przygoda, którą spokojnie można już uznać za jeden z 5 najważniejszych tytułów, które trzeba znać – może nie całe perypetie naszego bohatera na pamięć, ale poznanie ogólnego zarysu tej historii powinno być kanonem dla kogoś, kto mówi, że interesuje się mangą i anime. Tak, skończyła się epoka i myślę, że przez długi, długi czas nie znajdzie się manga, która będzie aż tak popularna – jeżeli kiedykolwiek taka jeszcze powstanie.
Co do moich odczuć co do mangi, to powiem, że łezka w oku mi się zakręciła. Od takiego małego szczyla, gdy tylko dostałem komputer, kolega zaznajomił mnie z tym tytułem i byłem nim oczarowany – to było dokładnie gdy miałem 8 lat – 10 lat temu. Latało się po dworze z kijkami, napieprzało się kulkami błota, rzucało psami (Garouga! xD), a im dalej w las tym bardziej się wkręcało – ile plastikowych kunai, shurikenów czy bomb dymnych nam w szkole skonfiskowali – nie liczyłem. I choć zapał zmalał, ludzie przestali się na dworze bawić w ninja, to miłość pozostała. Z czasem niektórzy zaczęli się wstydzić tego, że czytają Naruto i nawet w 'swojskim gronie' niechętnie się do tego przyznawali, ale dzielnie trwali aż do dziś – do momentu, gdy wszystko się skończyło. Myślę, że mogę powiedzieć, że nawet do momentu, gdy nasze marzenie się spełniło – do momentu, gdy kliknij: ukryte Naruto został Hokage. Całe moje dzieciństwo opierało się na tej mandze. Wyznaczała mi rytm tygodnia. Szczerze, gdyby nie to, że nadal wychodzi anime, byłbym totalnie pogubiony z dniami tygodnia – aż strach pomyśleć, co będzie, gdy i ono się skończy… Im bardziej myślę teraz o tym wszystkim, o końcu… coraz bardziej czuję się wzruszony i zaraz nie wytrzymam i się rozbeczę ;_;
Co do samych ostatnich chpaterów – kliknij: ukryte 699 to wiadomo, powrót drużyny 7. i wszyscy szczęśliwi, ale 700… jest genialny! To jest to, co chciałem zobaczyć! x lat po! Od dzisiaj kocham Kishimoto! Chapter śmieszny i pokazujący, że widzimy się ponownie na wiosnę! Tak, dokładnie, wiosną 2015 roku wyjdzie podobno mini spin‑off (ale liczą na coś większego), który ukaże losy dzieci naszych bohaterów, tak więc czekam. No a jak już o dzieciach mowa, to należy też wspomnieć o paringach i perypetiach naszych bohaterów:
-NaruxHina – to, na co czekałem całą serię! Kolejny powód, za który kocham kisiela! Co do ich dzieci, no to synek fajnie wyszedł, ale córuchna… Kishi nie ma talentu do rysowania postaci płci pięknej;
-SasuxSaku – Sakura nic się nie zmieniała, ale Sasuke… ja bym raczej powiedział młody Madara – co do ich dzieciaka, to wygląda jakby to była małą Karin, tak więc może to nie dziecko Sakury? Albo jakiś trójkącik? :D ;
-ShikaxTema – no to to było już od dawna ustalone, ale z ich dzieciakiem się nie postarali;
-SaixIno – zostawię to bez komentarza… Ale mała może mieć potencjał gdy podrośnie – biało‑śnieżna cera, rude włosy, geny mamy… :> ;
-Choujix??? – jak ten koleś wygląda… no i ich córka…;
Cóż, pozostaje tylko czekać na wiosnę i nową mini (maxi, błagam ;_;) przygodę naszych dzieciaczków. Jedyne co się obawiam, to możliwość stworzenia jakiejś 'miastowej' historii z motywem ninja w tle – nie chciałbym tego. To do zobaczenia na wiosnę kochani!
PS No i się rozpłakałem ;_;
Nie będę tutaj wspominać o dysproporcjach mocy, bo to kpina jest jakaś – na scenę wkracza kliknij: ukryte Kaguya, matka wszystkich shinobi, kwintesencja siły i mocy, posiadająca całkowitą kontrolę nad światem, zostaje zmieciona z powierzchni Ziemi szybciej, niż Madara czy Obito xD No i ta nagła potęga Sasuke – ma jednego Rinnegna, a mocą przewyższa Madare – osobę o wiele bardziej doświadczoną, jinchuuriki Juubiego z dwoma Rinneganami – chyba, bo nie pamiętam czy wyrwał go w końcu Obito, czy nie. W sumie nie ważne. Ważne jest to, że Masashi Kishimoto aka. kisiel zmoderowano, że już nie można powiedzieć, że seria jest gorsza z odcinka na odcinek, gdyż wszelkie granice żenady, głupoty, logiki zostały przekroczone. Ale solić to – i tak dam ocenę 7/10, bo sentyment jest zbyt mocny :D
Ukryto spoilery i zmoderowano wulgaryzm.
Moderacja