Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Azunime

Komentarze

Kuroshitsuji

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    MastaPrzymiotnik 26.12.2011 17:06
    Zbyt wysoko ocenione
    Wybitnie subiektywna ocena recenzenta… Gdybym wcześniej nie przeczytała Kuroshitsuji (do pewnego momentu, potem trochę przeskakiwałam dymki, aż w końcu przy nowszych rozdziałach wymiękłam na dobre) i najpierw zobaczyła tę ocenę, pomyślałabym, że mam do czynienia z jakimś dziełem.

    Daję Kuroshitsuji nie więcej niż 7/10 (co nie jest to kwestią uprzedzeń, tylko niezaćmionego fangerlowaniem podejścia), ale fabuła i bohaterowie uparcie ciągną ocenę w dół i momentami chodzi mi po głowie 6/10 za całość.

    Fabuła- niewymagająca myślenia, niezbyt skomplikowana, umiarkowanie nowatorska, szybko traci na świeżości i pomysłowości (chociaż z tą pomysłowością to bym się kłóciła, czy kiedykolwiek ją miała, bo przypomina mi oglądane wiele lat temu „Yami no Matsuei” -czy tam nie było przypadkiem jakiegoś paktu z demonem na rogówce oka [skrzypek, którego imienia nie pamiętam]? I w podobny sposób pokrzywdzonego za młodu chłopaczka [chyba Hisoka]?), ogólnikowo wydaje mi się naciągana, a wątki yaoi są ewidentnie wprowadzone dla specyficznej odmiany odbiorcy (takiego, który zareaguje: „kyaaaa, jaki Grell jeat kawaii kiedy chce zmolestować Sebaściana”)- niestety dla mnie to nieco żenujące. Z dwojga złego już wolę te pedo podteksty Sebastian­‑Ciel, przynajmniej nie są aż w takim stopniu nachalne i infantylne (a może i są). Sam humor jest typowo mangowo­‑ogłupiający. Czy nienaturalna nadpobudliwość bohaterów i towarzysząca temu typowo mangowa mimika są na prawdę szczytem dowcipności? Mam poczucie humoru, ale wymuszanie go w taki sposób w jaki próbuje to robić ta seria nie tylko mnie nie śmieszy, ale praktycznie mi ubliża ;).

    Bohaterowie- może gdzieś głęboko tkwi w nich niezła koncepcja, ale przemieliła się na tandetną papkę. Wszyscy wymuskani, fajni, super utalentowani, udziwnieni (na ich korzyść, ku uciesze fanów) w co najmniej kilku aspektach. Zupełnie jakby każda postać została przepuszczona przez jakąś przejaskrawioną, fanserwisową kalkę. Ich sztuczność jest wszechogarniająca i są strasznie nieprzekonujący.

    Kreska- widzę błędy anatomiczne, a jednocześnie nie widzę specjalnie zaznaczonej anatomii, co zapewne równa się z brakiem wiedzy u rysowniczki. Ot, typowo średni poziom typowo mangowej kreski , a w nowszych rozdziałach nawet bardzo średni. Za to autorka całkiem zgrabnie chowa mankamenty swoich umiejętności pod ciuchami, detalami, czerniami i gradientami, wiec całość sprawia schludne wrażenie. W sumie oprawa graficzna jest najlepszym aspektem Kuroshitsuji, ale 10/10 to zdecydowana przesada.

    Seriously, nie dociera do mnie fenomen tej mangi- chyba jestem na nią za stara. To, co sprawdza się świetnie jako komercyjna produkcja (w tym przypadku- ta seria) niestety, ale najczęściej nie jest wartościowym i ponadczasowym dziełem (tak jest też tym razem). Kolejnych rozdziałów nie zdzierżę i moja przygodę z tym „hitem” uważam za definitywnie zakończoną
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    SuiKaede 16.12.2011 22:57
    Miałkie.
    Dziś miałem okazję zapoznać się z pierwszym tomem tego mangowego hitu. I co? I cieszę się, że jednak nie zaryzkowałem kupna.
    Większość się pewnie nie zgodzi, ale dla mnie ta manga jest zbyt mangowa, zbyt oderwana od rzeczywistości, by mogła mnie zainteresować. Pewnie dalej się rozkręca, jednak jak na razie postacie, fabuła i humor były tak płaskie, że zdecydowałem się dać sobie spokój z tym dziełem.
    Nie dziwi mnie to, że Kuroshitsuji jest hitem wśród młodszych nastolatek – dla nich głównie jest chyba przeznaczone.Dla mnie to nuda – widziałem już wiele razy takie chwyty.. trochę mroku, dużo mangowego humoru, jakieś biszoneny, jakieś yaoi podteksty…
    Kreska jest w porządku, ale raczej mnie nie zachwyciła.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Bloody Fang 4.12.2011 14:59
    Raz wystarczy.
    Mając okazję, przejrzałam wydany u nas tomik. Podziękowałam. Pod względem treści dostałam prawie to samo co w anime. Tak, wiem, tak to bywa z pierwowzorami i adaptacjami. Kuroshitsuji jako anime to przyjemne patrzydełko z raczej nienużącą (choć dość monotonną) akcją, całkiem ciekawymi postaciami i niezłym humorem i podobnie jest mangą (nawet jeśli czegoś nie dopatrzyłam i rózni sie bardziej, niż mi się wydaje). Słowem, ta historia wystarczy mi na raz- w wersji anime. Nawet jeśli manga z czasem coraz bardziej różni si od ekranizacja. Dodam też, że Kuroshitsuji lepiej wygląda w kolorze. Jak dla mnie w czerni i bieli ten styl prezentuje się mocno średnio i niekoniecznie przyciąga oko.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Kaizokukuma 4.12.2011 00:13
    Kuroshitsuji
    Niezwykle się ucieszyłam dowiadując się,iż Kuroshitsuji będzie wydane w Polsce.Oczywiście,musiałam już sobie zamówić przez internet i Pre­‑Ordera,bo chyba bym nie zdzierżyła czekania aż Kuroshitsuji pojawi się w Emipku.Dostałam Mangę,przeczytałam i z czystym sumieniem mogę uznać Polskie wydanie za dość udane.Jest kilka błędów,zwłaszcza w tłumaczeniu,ale ważne,że Kuro wreszcie jest i u nas. :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    Liya 21.10.2011 22:44
    Polskie wydanie
    Szkoda, że firma Ciela została przetłumaczona jako „Funtom” (BTW. skąd oni to w ogóle wzięli?). „Phantom” byłoby bardziej stosowne (przynajmniej jest związane z nazwiskiem hrabii). No i lokaj brzmi lepiej niż kamerdyner.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    kaguya26 3.09.2011 11:11
    cudenko
    to drugie anime po Death Note, ktore moge ogladac po 5 razy w roku :) oczywiscie, jak wszedzie, istnieja postacie wkurzajace, pewne naciąganięcia, ale ogólnie zniose wszystko dla Sebasu­‑chan'a :D i Grell'a :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    DarkBlue 20.08.2011 15:30
    Tak się tylko zastanawiam, jakim cudem jeden z tytułów alternatywnych to „Mroczny kamArdyner”. Nie dość, że koszmarny (zdaje się, że Waneko ma zamiar wydać mangę jako Kuroshitsuji) to przede wszystkim błędnie zapisany.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Kaizoku 5.07.2011 14:21
    Manga z anime niewiele ma wspólnego. Dużym plusem mangi są relacje Ciela z Sebastianem oraz czwórka jego podwładnych – Finnian,Mey­‑Rin, Bard oraz Tanaka, których nie należy sądzić po pozorach.Pozory często mylą.
    Trudno oceniać prace, która jeszcze nie jest skończona.Wszak manga jeszcze jest wydawana.
    Za postacie z charakterem i za uśmiech Sebastiana i Undertakera – 8/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Obsede 20.04.2011 18:16
    Świetna recenzja
    Rzekłbym, że recenzja małe dziełko sztuki w tej dziedzinie. Opis przez cechy a nie przez ocenę, starannie dobrane argumenty, konkretność, a zarazem brak skrótowości. No i ten fragment wiersza, nadający jej stosowanego klimatu, atmosfery. Oczywiście zachęca do przeczytania oryginału. Tym bardziej to cieszy, gdyż recenzje traktuje się u nas często jako „księgę skarg i zażaleń” recenzenta na dany tytuł. A przecież chodzi o to by tytuł opisać, a dopiero potem ocenić. Dlatego biję brawo.
    Odpowiedz
  • maja^^ 3.03.2011 19:37:18 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    buzzybuzz 30.07.2010 14:29
    Plagiatem tego nie nazwę...
    ale cóż poradzę, że ta manga kojarzy mi się nieodmiennie z seriami autorstwa Kaori Yuki: „Hakushaku Cain” (1992) oraz „God Child” (2001). Na szczęście podobieństwa można zmarginalizować, nie walą po oczach, nie dotykają tzw „sedna” zatem brak podstaw by pogrzebać ten tytuł. Wartka fabuła, ciekawi bohaterowie, przyjemny mrok… prawie żadnych „ale” prócz tego, że mimo wszystko lepki/psychotyczny/schorowany klimat serii z Cainem smakuje mi o wiele bardziej niż „Kuroshitsuji”.
    Odpowiedz
  • odpowiedzi: 0 Luna Anikino 1.03.2010 23:34:40 - komentarz usunięto
  • isair 17.02.2010 14:19:15 - komentarz usunięto
  • Koto - sama 8.10.2009 21:41:16 - komentarz usunięto
  • Abi 13.09.2009 08:12:58 - komentarz usunięto
  • Lolitka 30.06.2009 13:41:54 - komentarz usunięto
  • superfanka 13.06.2009 21:48:27 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    Qashqai 15.05.2009 17:22
    Zgadzam się z przedmówcą, arcydzieło to nie jest. Może uważam tak dlatego, że też nie polubiłam bohaterów, chociaż w moim przypadku Ciel jeszcze ujdzie, ale Sebastiana nie znoszę. Ja bym ją oceniła na 7­‑8/10. Tu postawię 7, bo przeca średnią trza zaniżyć xD
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    Pyza 15.05.2009 15:08
    eee.
    Kuro jest średnie. Subiektywnie patrząc. Grell i Undertaker – nieszablonowe (w sumie czy ja wiem) postacie na plus. Sebastiana nie polubiłam, Ciela jeszcze bardziej. Moja ocena to 6/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    Silvera 4.05.2009 21:25
    Nie wybaczę twórcom anime, za to manga świetna!
    Manga Kuroshitsuji należy do pierwszej piątki moich ulubionych tytułów. Na ogół nie przepadam za shounenami, ale w tym przypadku zakochałam się od pierwszego tomu.
    Sebastian – bezdyskusyjnie najlepsza męska postać jaka kiedykolwiek została wymyślona. I choć w anime było więcej fanserwisowych scen z jego udziałem (w tym np. pokazanie klaty), to jednak bardziej urzekający jest w mandze.
    Myślałam na początku, że nic mnie w tej mandze nie zdziwi, ale chapter 29 zwalił z nóg. O ile dużo wcześniej mieliśmy do czynienia tylko z gagiem, który wyglądał na coś „zboczonego”, a okazał się czymś zwykłym (mam na myśli  kliknij: ukryte ), tak tutaj droga zdobycia informacji przez Sebastiana nie pozostawiała wątpliwości.  kliknij: ukryte ...
    Tak naprawdę to trudno jest powiedzieć jednoznacznie czego się spodziewać po Kuroshitsuji. Mangaczka raz nas raczy zabawnymi sytuacjami, raz tworzy coś fanserwisowego lub „podtekstowego” (czy to kogoś zachęci, czy wręcz przeciwnie, faktem jest że wcześniej tworzyła ona mangi z gatunku shota), a raz coś, co mogliśmy uznać za dobrą okazją do żartu, okaże się krwawą rzeźnią. Mi osobiście coś takiego przypadło do gustu, mimo że czasem miewam momenty, które idealnie określa zwrot „WTF?”.
    Wciągająca fabuła, przepiękna kreska, genialny główny bohater = pure love.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    olgita 4.05.2009 15:35
    Tu nie tylko wyróżnia się Twoja ładna twarzyczka...
    Pierwsze, co mnie urzekło w Kuroshitsuji, to buźka Sebastiana – No chyba nigdzie indziej nie widziałam takiego urokliwego bisha, jak on x3 Zaraz potem te stroje – Mimo, iż autor recenzji ma rację, że nie pasują za bardzo do epoki wiktoriańskiej, to i tak trudno mi patrzeć na nie krytycznym okiem. Są tak niesamowite, że po prostu nie mogę oprzeć się zachwytowi, jak autorka jest w stanie tworzyć tak przepiękne kreacje.

    Trochę się obawiałam, że znowu się spotkam z tytułem gatunku yaoi, którego nie znoszę (Tak, jestem dziewczyną, która nie jest yaoistką!) – Wiadomo – przystojny lokaj, uroczy, MŁODY panicz…Skojarzenia jakże wskazane. Ale jak zwykle musiałam się pomylić, co tym razem wywołało u mnie pozytywną reakcję^^

    Manga ma prawie same plusy – Tajemniczy, acz pociągający bohaterowie, nie zwykła kreska, mroczny, angielski klimat i humor w ramach kontrastu. Również, co tak bardzo cenię w tym tytule, są ciekawe, 'niegłupie' dialogi oraz monologi głównie odnoszące się do wierności swojego pana. Liczne porównania do zwykłych szachów czy nawet psa, dają sporo do myślenia. Chyba jedyne, co mnie trochę irytuje w Kuroshitsuji, to wspomniana przez recenzenta dłużyzna rozwijania się fabuły. Nawet jeśli nie jestem fanką super szybkiej akcji i wyjaśniania wszystkiego w jednym rozdziale, to i tak czasami, jak wyczekiwałam w końcu na coś, co 'kopnie' fabułę do przodu, kończyło się tylko na „Rany, ja chcę już konkrety!…”.

    Anime, prawdę mówiąc, totalnie mnie odrzuciło. Samej się sobie dziwiłam, że dotarłam aż do 16 odcinka… kliknij: ukryte  Jedynie, co mi się podobało w animowanej wersji, to opening i endingi. Utwory wpadają w ucho, przyjemnie się ich słucha^^

    Polecam wszystkim miłośnikom nietypowych shonenów i gothyckich klimatów – Na pewno się spodoba^^
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime