Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

8/10

Ocena redakcji

9/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 9,33

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 50
Średnia: 8,1
σ=1,14

Recenzje tomików

Wylosuj ponownieTop 10

NOiSE

Rodzaj: Komiks (Japonia)
Wydanie oryginalne: 2001
Liczba tomów: 1
Wydanie polskie: 2020
Liczba tomów: 1
Gatunki: Cyberpunk
Widownia: Seinen; Postaci: Androidy/cyborgi; Pierwowzór: Manga; Czas: Przyszłość; Inne: Eksperymentalne

Prezentacja umiejętności Tsutomu Niheia, a zarazem jedna z najciekawszych mang wydanych w Polsce.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Tyreus

Recenzja / Opis

Która z polskich czytelniczek mangi nie zna twórczości Tsutomu Niheia? Zaryzykuję twierdzenie, że mało która ją zna, ponieważ komiksy tego autora – mimo wszystkich jego talentów – nie umywają się u nas popularnością do tytułów spod znaku shounen czy yaoi. Ale nic straconego; oto nadarza się okazja, by nadrobić braki w lekturze i błysnąć w towarzystwie erudycją, albowiem wydawnictwo J.P. Fantastica wydało bodaj najbardziej znaną mangę Niheia, mianowicie Noise, u nas pod marką Blame! z zerowym numerem.

Ziemia, przyszłość odległa, acz zaskakująco podobna do naszej teraźniejszości. Młoda (z poprawką na to, że u Niheia wszystkie kobiety wyglądają tak samo) policjantka Musubi Susono prowadzi wraz ze swym partnerem Closerem śledztwo w sprawie zaginionych dzieci. Praca to niewdzięczna i niebezpieczna, a przy tym niezbyt doceniana – zaginione dzieci pochodzą z nizin społecznych, więc najwyraźniej nikt nie przejmuje się ich losem. Pewnie nic by z tego nie wynikło, gdyby nie to, że w toku pracy w terenie Closer zostaje uprowadzony, zaś Susono… no, w zasadzie nie ma pojęcia, co z tym zrobić, ale szczęśliwie dla niej porywacze Closera dosyć szybko się do niej zgłaszają. Tym sposobem nasza bohaterka wpada na trop złowrogiego Zakonu, przerażającej organizacji, której celem, jak się zdaje, jest stworzenie nowej, lepszej alternatywy dla ludzkiego życia… Prawdę mówiąc, czuję się trochę głupio, opisując fabułę Noise, bo też i nie bardzo jest o czym pisać. Tsutomu Nihei potrzebował jakiegoś spoiwa łączącego narysowane przez niego plansze, więc wymyślił banalną historię o policjantce i jej partnerze, ot i wszystko. Na tym tle wyjaśnione zostały pewne niedopowiedzenia z Blame!, bo w rzeczy samej, z lektury recenzowanego komiksu możemy dowiedzieć się, jak powstali safeguardzi, zobaczyć pierwsze istoty krzemowe, a nawet obejrzeć megastrukturę w czasach, gdy jeszcze była zamieszkana głównie przez ludzi.

Trzeba powiedzieć, że Noise stoi nie fabułą, lecz kreską – na tym etapie bardzo już dojrzałą, bogatą, a jednocześnie zachowującą szczególny, oryginalny styl wyróżniający Niheia spośród rzeszy mangaków. W krótkiej opowieści (Noise to 150 stron bez dodatków) autor potrafi płynnie zmieniać styl, znakomicie operuje perspektywą, tworzy rozbuchane, charakterystyczne tła z bardzo rozbudowanym miejskim krajobrazem; próżno takich rarytasów szukać w graficznie ubogich mangach wydawanych w Polsce. W Noise pojawiają się nawet cienie, autor ma świadomość istnienia czegoś takiego jak oświetlenie – a to już wyższa szkoła jazdy, wyzwanie dla wszystkich rysowników, nie tylko z Japonii. Podobnie jak wcześniej Blame!, komiks jest bardzo ubogi, jeżeli chodzi o dialogi – kilka następujących po sobie stron bez choćby śladu dymka nie jest w nim niczym niezwykłym.

W recenzjach tego rodzaju prequeli czy sequeli zazwyczaj pada stwierdzenie, że recenzowanego utworu nie należy czytać w oderwaniu od głównego dzieła. W przypadku Noise reguła ta nie znajduje zastosowania – można bowiem ów komiks czytać (czy może raczej oglądać) bez jakiejkolwiek znajomości Blame!, a po jego zakończeniu można też odpuścić sobie wgłębianie się w stworzone przez autora uniwersum. W głównym cyklu tak naprawdę trudno znaleźć coś równie ciekawego, a jego początek – gdy autor nie miał jeszcze w pełni wykształconego stylu – może wręcz wydawać się odpychający. Noise to Tsutomu Nihei w pigułce, pokazany od najlepszej strony, 150 stron uczty dla oka. Śmiało polecam wszystkim osobom chociaż trochę zainteresowanym komiksem japońskim, tym bardziej że jakość wydania stoi na bardzo wysokim poziomie i w pełni usprawiedliwia stosunkowo wysoką – jak na mangę w Polsce – cenę.

Teukros, 11 października 2020

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Kodansha
Wydawca polski: J.P.Fantastica
Autor: Tsutomu Nihei
Tłumacz: Paweł Dybała

Wydania

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 J.P.Fantastica 5.2020