Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Anime Calendar - the Guide to your favourite anime shows!

Komentarze

Death Note

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    gość 27.02.2010 22:08
    Najlepsza, najciekawsza manga jaką czytałam. Gdy umierał L łzy ciurkiem lecialy mi po twarzy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    madzik93 6.02.2010 20:27
    Wszystko
    Najlepsza manga jaką czytałam i myślę że lepszej nie czytałam. Fabuła wciąga, kreska którą aż chęć patrzeć i bohaterowie których aż nie można nie polubić. Tylko szkoda że L zginął. Myślałam że bez niego Death Note straci urok, ale gdy tylko pojawił się Near już mi chęć powróciła na czytanie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Ashiya 21.12.2009 00:35
    Chciałabym tylko dodać, że nie tylko świetna kreska przyciąga uwagę. Są to także rastry użyte przez autora na najbardziej zaawansowanym poziomie.
    A manga, jak recenzent powiedział, jest świetna tylko do pewnego momentu i chyba wiem, o który mu chodzi (dopiero zaczęłam kupować mangę i nie mam wszystkich tomów). Wydawać by się mogło, że Death Note bez Lawliet'a to nie Death Note, prawda?
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Agiss 21.10.2009 15:42
    To jak na razie najlepsza manga jaka przeczytalam, choc zgadzam sie z tym, ze po  kliknij: ukryte  akcja zaczyna meczyc… Nie czyta sie tego juz tak lekko jak przedtem. Mimo to polecam ja wszystkim, jest swietna :D
    Odpowiedz
  • AP : 20.01.2009 23:00:39 - komentarz usunięto
  • AP : 20.01.2009 22:52:17 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    Teukros 20.01.2009 20:22
    Zasady zamieszczania komentarzy
    Uprzejmie przypominam, że zgodnie z zasadami zamieszczania komentarzy (widoczne każdorazowo przy dodawaniu nowego komentarza), komentarze nie odnoszące się do tytułu, będą usuwane. Ewentualne uwagi odnośnie recenzji autorstwa Pottero (mężczyzny, nawiasem pisząc), proszę zamieścić w temacie na Forum Tanuki w odpowiednim dziale.

    Natomiast celem kontynuowania dyskusji dotyczącej tytułu, zapraszam również na Forum, do tematu poświęconego Death Note.

    Do pisania w ww. działach nie jest konieczna rejestracja.
    Odpowiedz
  • Hado : 20.01.2009 02:28:23 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    AP 17.01.2009 19:42
    Death Note
    Death Note to zdecydowanie jedna z najlepszych mang.Uważam, że postaci takie jak Near i Mello, były bardzo potrzebne. Od tomu 5 rozdział 35 do tomu 6 rozdział 52 w mandze panowała taka nuda, że z trudem się ją czytało.  kliknij: ukryte Pisałam o Nearze i Mello, gdyż zbyt dużo krytyki pod ich adresem, a to naprawdę świetni bohaterowie i też można ich polubić, jeśli się czyta mange nie tylko ze względu na L, do którego fakt można się bardzo przywiązać. Niech ktoś napisze jeszcze jakąś pozytywną opinie o innym bohaterze niż Light i L.
    Uprzejmie proszę o ukrywanie opisów istotnych części fabuły za pomocą odpowiedniego kodu.
    - Teukros
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Hado 9.01.2009 00:04
    Recenzja Death Note
    Jak to określił nasz polski tłumacz (podziwiam za wytrwałość w tłumaczeniu): „Gdyby szachy miały fabułę, wyszedłby z tego Death Note”.

    FABUŁA

    Główny wątek kręci się wokół Death Nota(デスノート). Przedmiot ów znajduje Light Yagami(夜神 月). Przez swoje właściwości notes przyciąga uwagę ICPO – Międzynarodowej Organizacji Policji Kryminalnych. Tu zaczyna się śledztwo. Można by pomyśleć „nic prostszego, typowe śledztwo!”. Wystarczy znaleźć narzędzie zbrodni, na nim prawdopodobnie będą ślady przestępstwa i dzięki temu mamy przestępcę jak na dłoni, ale tym razem tak nie jest. Jak wcześniej wspomniałem głównym wątkiem jest notes, lecz nie jest on typowym pamiętnikiem. Posiada swoje zasady, dzięki którym można z taką samą precyzją, co w szwajcarskim zegarku, zabijać. Pytanie tylko, jak? Już przedstawiam:

    DEATH NOTE

    HOW TO USE IT

    I. Osoba, której imię i nazwisko zostaną zapisane w tym notesie, umrze.
    II. By doprowadzić do śmierci danej osoby, podczas wpisywania imienia i nazwiska należy dokładnie ujrzeć w myślach jej twarz nie można, zatem jednym wpisem zabić wszystkich osób o takich samych imionach i nazwiskach.
    III. Po wpisaniu imienia i nazwiska, w ciągu 40 sekund czasu ludzkiego należy podać oczekiwaną przyczynę śmierci
    IV. Jeśli przyczyna śmierci nie zostanie opisana, osoba ta umrze na zawał
    V. Po wpisaniu przyczyny śmierci piszący otrzymuje kolejne 6 minut i 40 sekund na dokładne opisanie jej okoliczności.

    Po zapoznaniu się z pierwszymi zasadami wróćmy do Light’a. Jest wzorowym uczniem szkoły średniej, najlepsze wyniki na testach, jego życie toczy się przede wszystkim wokół nauki. Do pewnego dnia, kiedy to Bóg Śmierci „przypadkiem” gubi notes śmierci, w świecie ludzi. To właśnie Light go znajduje. Początkowo sądzi, że jest to coś w rodzaju kolejnego łańcuszka, którego przerwanie przynosi nieszczęście, „…czy coś w tym guście”. Jednak po przeczytaniu zasad i stwierdzeniu, że to wszystko jest nawet nieźle pomyślane, ogarnia go chęć sprawdzenia, czy notes działa. Po pięciu dniach odwiedza go Ryuk (リューク) – Bóg Śmierci. Okazuje się, że za używanie notesu, z jego strony nie poniesie żadnych konsekwencji, lecz po wszystkim to Ryuk wpisze jego imię i nazwisko do notesu. Do tego oświadcza, że „DEATH NOTE stanowi więź między człowiekiem o imieniu Light i Bogiem Śmierci Ryukiem”. Po tym Light przedstawia swój plan stworzenia utopi, za pomocą użycia notesu. Pragnie on oczyszczenia świata, ze złych ludzi. Chwile później w TV pojawia się specjalny komunikat na temat działalności Kiry (キラ), (taki pseudonim nadał światek podziemia Light'owi, w języku japońskim Kira znaczy lśniący) transmitowany w stacjach na całym świecie, na żywo z kwatery ICPO, w którym występuje Lind L. Taylor, przyznając się do bycia L’em. W momencie gdy Lind oświadcza, że to co robi Kira, jest złem, Light stwierdza, że jest to sprawiedliwość. Z kolei L powinien ponieść karę, za niepodporządkowanie się woli boga, aby dopełnić swojej groźby, wpisuje go do notesu. Po 40 sekundach Lind L. Taylor pada bezwładnie na stół… chwilę później, gdy jego ciało jest zabierane, słychać inny głos. „Nie do wiary…” odzywa się prawdziwy L. Wyjaśnia, że właśnie została udowodniona możliwość zabijania człowieka, bez wchodzenia z nim w bezpośredni kontakt. Oznajmia, że transmisja nie była emitowana na całym świecie, lecz tylko w Japonii, dokładnie w regionie Kanto. Tym samym udowadnia skąd pochodzi Kira. Tak oto rozpoczyna się pojedynek pomiędzy „bogiem” nowego świata, a człowiekiem będącym całkowicie incognito, chcącym za wszelką cenę złapać Kirę. W kolejnych częściach rozwinie się historia tych postaci. Dojdą również poszczególne wątki i osoby. Wiele momentów nas zaskoczy, znajdą się chwile wzruszeń, chwile zadumy, czy też krótkie chwile szczęścia, ale i obrzydzenia czy euforii. Wszystko to da nam obraz tak barwny, że na początku nie byli byśmy sobie go w stanie wyobrazić. Polecam dla osób lubiących realistyczne charaktery, niebanalną fabułę i tzw. „to coś”.

    DO PRZYSZŁEGO CZYTELNIKA

    Podczas czytania polecam zwrócić uwagę, nie tylko na główny wątek, ale również na uczucia i emocje bohaterów. Gdyby „Zbrodnia i kara”, byłaby bardziej skomplikowana i mniej oczywista, mogłaby się nazywać Death Note(mój mały żarcik). Tak więc, przyglądajmy się każdej postaci z osobna, nie pędźmy na zbity pysk, bo minie nas wiele ciekawych i bardzo ekscytujących wątków. Polecam czytać po paręnaście stron, zatrzymać się. Zastanowić się nad tym przez chwilę i trochę pofantazjować co może być dalej (i tak się wszystkiego nie odgadnie, zabrali parę faktów, przez które nie dało się, a o których dowiadujemy się już na chwilę przed zdarzeniem, ale może to i dobrze…). Na koniec szczerze życzę spokoju podczas czytania i wysilania szarych komórek, bo jednak tutaj trzeba. Banzai!!!

    KWESTIA TECHNICZNA

    Kreska, jest ona prosta, podtrzymująca klimat serii, bez zbędnych dopieszczeń, pomijając ważniejsze momenty. Bardzo przyjemna dla oka, nie za idealna, przez co całość wydaje się być jeszcze bardziej realna, a w tej mandze jest to bardzo potrzebne. Podsumowując, geniusz plastyczny Takeshiego Obaty.

    TROCHĘ O MANDZE I POSTACIACH W NIEJ OSADZONYCH

    Na mangę patrzy wiele osób, (w tym Recenzentka) z punktu widzenia L'a (bez uczuć ;p). Jednym z głównych bohaterów jest Light. Za wszelką cenę pragnie wykorzystać daną mu szansę i oczyścić świat z przestępców. Jak i również zmienić mentalność społeczeństwa na lepszą (na co nie zwróciła uwagi Pani Recenzentka). Drugim jest L,  kliknij: ukryte  detektyw, człowiek zimny, pozbawiony uczuć, prócz poczucia sprawiedliwości. Za wszelką cenę stara się odnaleźć winnego i oddać w ręce sprawiedliwości . kliknij: ukryte . Pytanie – czy L'u miał jakieś osobiste powody, by uczestniczyć w tej potyczce?.  kliknij: ukryte . Ryuk…sprawca zamieszania, ciekawski Bóg Śmierci, który kocha jabłka i wtrąca nietypowe pytania, by dogłębniej poznać mentalność ludzi. Często podkreśla, że nie jest ani po stronie Light’a, ani L’a, tylko po prostu chce mieć ubaw. Oto główni bohaterowie, ale w mandze znajdziemy także inne postaci. Zacznę od rodziny Light’a: ojciec, Soichiro Yagami (夜神総一郎), matka Light’a, Sachiko Yagami (夜神幸子), oraz jego siostra, Sayu Yagami (夜神粧裕). Grupa dochodzeniowa to: Matsuda Tota (松田桃太), Kanzo Mogi (模木完造), Suichi Aizawa (相沢周市), Hirokazu Ukita (宇生田広数). Watari (ワタリ) pomocnik L’a. Oraz inni, których nie wymienię ze względu na możliwość zdradzenia fabuły.


    Od fanów dla fanów!


    P.S. Krytykować może każdy głupiec. I wielu z nich tak robi. Winston Churchill (1874­‑1965).


    P.S. 2. Zamierzam, też zrecenzować Samurai Champloo, ale to może troszkę potrwać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    sulfur 15.11.2008 16:39
    Trochę prawdy w tej recenzji
    Faktycznie po przełomowym wydarzeniu atmosfera nieco siada i potem przez długi czas nie nadrabia. Fabuła jest przekombinowana i traci na realizmie i a pewne rozczarowania w wyjaśnianiu tła i historii L, ale zakończenie jak dla mnie było świetne, bo do końca nie wiedziałem kto w końcu wygra. I pomimo że komuś może się wydawać rozczarowaniem, było naprawdę klimatyczne…No, a zawsze można obejrzeć zakończenie alternatywne.
    Czy ja wiem jednak, czy stwierdzanie, że się czyta czy nie czyta to żadna strata ani zysk? Tak można podsumować 99% rzeczy które się robi, a już 100% mang na pewno…więc bez takich mi tutaj :) Kto nie czytał niech żałuje, bo naprawdę dobre.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Wyjajkowany Kosmita 29.09.2008 16:03
    P e r f e k c y j n e
    Cóż, jak na razie najlepsza manga jaką czytałam. Jeśli zaczne czytac, nie moge sie oderwac. Tym sposobem po 987 razy można 'przlecieć' jeden tom.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Arti 28.06.2008 17:10
    Przeczytać warto
    Bardzo dobra manga. A byłaby jeszcze lepsza gdyby skończyła się w połowie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    buniek 23.05.2008 14:39
    Dobra
    Macie rację, dotrwałem do rozdziału 60, bawiąc się przy tym jak nigdy, ale potem uznałem, że to nie ma sensu. Przeskoczyłem jeszcze do kilku kolejnych rozdziałów (66,77,87,92,) i przeszedłem od razu do 106. Wszystko jakby zaczyna się od nowa i strasznie nuży.

     kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    liq 17.05.2008 14:35
    nie
    mi się bardzo nie podobała. dotrwałam do tomu 5, po czym zrezygnowałam, bo już strasznie mnie to nudziło ;) trudno mi zrozumieć zachwyt tym :P
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    blue 9.02.2008 02:59
    dobry, ale nie wyjatkowa..
    Manga naprawde wspaniala, a przynajmniej pierwsza jej czesc, gdzies w polowie zaczyna sie rownia pochyla w dol i spory spadek jakosci, a zakonczenie jest tak slabe, ze tzreba pare razy przeczytac zeby uwierzyc ze to nie zart. Ale nie zmienia to faktu ze jako calosc jest do dosc dobra, jest wiele lepszych, ale chyba zadna nie ma podobnej historii ;]
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Paniol 12.10.2007 20:26
    death note <3
    Manga jest super ;) przeczytałem ja juz 10 razy i dalej nie mam dosc ;P polecam ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Blahuuu 7.10.2007 15:58
    Sugoiii!!
    Manga wspaniała, wciąga jak diabli, do tego chyba najlepiej narysowana z tych, które wpadły mi w łapy ^^ To mi czytaj!
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime