Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 7/10 kreska: 7/10
fabuła: 8/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 7
Średnia: 8,14
σ=1,12

Recenzje tomików

Wylosuj ponownieTop 10

Życie

Rodzaj: Komiks (Japonia)
Wydanie oryginalne: 2008
Liczba tomów: 2
Wydanie polskie: 2014
Liczba tomów: 1
Tytuły alternatywne:
  • Drifting Life
  • Gekiga Hyouryuu
  • 劇画漂流
Gatunki: Dramat
Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm

Początki rozwoju komiksu japońskiego oraz obraz Japonii lat pięćdziesiątych w nagradzanej i uznanej przez krytyków autobiograficznej mandze twórcy nurtu gekiga.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Są takie mangi, których wydania w Polsce w życiu bym się nie spodziewał – do tego stopnia, że przy nich taki Berserk wydawał się murowanym pewniakiem. A jednak zdarzają się szaleńcy, którzy na przekór wszystkim prawom rynkowym i logice zysku decydują się na ich publikację. Tak jak niemal dziesięć lat temu Akashi wypuściło Metropolis Osamu Tezuki, a sześć lat temu Kultura Gniewu – Kobiety Yoshihiro Tatsumiego, tak teraz Wydawnictwo Komiksowe podarowało nam Życie autorstwa tego ostatniego.

Życie to manga… o życiu. Dosłownie, bo jest to autobiografia dość znaczącego w Japonii rysownika i wydawcy, odpowiedzialnego za powstanie nurtu gekiga, czyli realistycznych mang dla dorosłych czytelników (klasycznym przykładem tychże jest np. znakomity Tu detektyw Jeż wydany niegdyś przez Waneko). Od razu zaznaczę, że nie jest to historia całego życia Tatsumiego, bo skupia się w sumie na kilkunastu latach – od nauki w szkole pod koniec lat czterdziestych, przez całe lata pięćdziesiąte, aż do 1960 roku, kiedy to traktat Japonii z USA wywołał falę protestów. Na pierwszy plan naturalnie wysuwają się kwestie związane z fascynacjami komiksowymi bohatera – od pierwszych prób rysunkowych po pierwsze nagrody, publikacje i życie autora mang, następnie redaktora naczelnego pisma, nieformalnego lidera grupy próbującej wyznaczać nowe trendy w komiksie japońskim, ale przede wszystkim – twórcy myślącego o tym, co jeszcze można w mandze zmienić.

Ktoś mógłby powiedzieć, że niezbyt to porywające. To fakt, że dla miłośnika typowych shounenów czy shoujo Życie będzie zapewne pozycją całkowicie niestrawną. To manga raczej dla wyrobionego odbiorcy, który chciałby nie tylko obcować z nietypową opowieścią, ale także coś z niej wynieść. Ten komiks to prawdziwa skarbnica wiedzy na temat Japonii lat pięćdziesiątych. Znajdziemy tu multum informacji, od skali mikro (w rodzaju – ile się zarabiało i jak to się przekładało na wydatki) do makro (np. fakt olbrzymiej popularności wrestlingu w Japonii i tego, że zdecydowana większość Japończyków była przekonana, iż jest on normalnym sportem). Autor hojnie raczy nas wiadomościami o tym, co było popularne, jakie piosenki królowały w radiu, a jakie filmy na ekranach kin. Fakt, niemała ich część to rzeczy dla dzisiejszego czytelnika całkowicie nieznane, ale nie brakuje tam ponadczasowych hitów, jak choćby obrazy Akiry Kurosawy.

Ponieważ autor sam jest twórcą i obraca się w kręgu sobie podobnych, Życie traktuje głównie o mandze. Obserwujemy jej narodziny i rozwój w latach pięćdziesiątych – od boomu na yoncomę (który poniekąd wyjaśnia pozycję rynkową tej konwencji na współczesnym japońskim rynku komiksowym), przez pierwsze próby drukowania mang w tomach, po rodzący się podział mang na młodzieżowe i dorosłe. Przez karty przewija się sporo osób, które autor poznał, niekiedy niezwykle znaczących, łącznie z samym „bogiem mangi” – Osamu Tezuką, który jest istotną postacią w kilku pierwszych rozdziałach. To o tyle ciekawe, że widzimy tu młodego Tezukę, z czasów jego studiów, a nie starszego pana w charakterystycznym berecie. Poznajemy też np. genezę najdłużej rysowanej mangi w dziejach – Golgo 13 czy narodziny popularności komiksu, na bazie którego powstała najdłuższa seria animowana na świecie – Sazae­‑san. Większość wymienionych tu twórców to niestety autorzy, których popularność nigdy nie wyszła poza Japonię. Szkoda w sumie, że Tatsumi nie odważył się pociągnąć tej opowieści dalej, bo wszystko, co najciekawsze w japońskim komiksie miało dopiero zdarzyć się w ciągu następnych dwóch­‑trzech dekad – Życie natomiast pokazuje, jak manga dojrzewała do tych zmian.

Postaci jest tu dość dużo i spora ich część towarzyszy bohaterowi przez niemal całą historię lub przynajmniej pozostaje w niej na długo. Do takich osób należy jego brat – złożone relacje z nim stanowią oś fabuły pierwszych rozdziałów Życia. Rysownicy, których główny bohater poznaje podczas pracy dla swojego pierwszego wydawnictwa, stają się jego przyjaciółmi – zaznaczmy jednak, że Tatsumi nie stara się ich idealizować. Choć pewnie miał tę pokusę, bo pisał wszak o ludziach, których znał i z którymi się przyjaźnił, przedstawił ich dość realistycznie, pokazując zarówno mocne, jak i słabe strony. To samo dotyczy osób, z którymi popadał w konflikty – widać tu pewną uczciwość i dzięki temu w Życiu nie ma bohaterów czarno­‑białych. Można miejscami odnieść wrażenie pewnej idealizacji w przypadku postaci Tezuki, ale z informacji, jakimi dysponuję na temat tego autora, wyłania się dość podobny wizerunek. Obsada jest zdecydowanie męska – cóż, kobiety musiały poczekać jeszcze trochę, aby wyraźniej zaznaczyć swoją pozycję w komiksie dla dojrzałego czytelnika, a epoka Grupy 24 to dopiero początek lat siedemdziesiątych. Pojedyncze postaci kobiece, przewijające się tu i ówdzie, nie są szczególnie istotne, choć warto zwrócić uwagę na kreację gospodyni, u której bohater mieszka wraz z kumplami przez pewien czas – jej swobodne podejście do obyczajowości, krytykowane zresztą przez innych, jest swego rodzaju signum temporis.

To długa, zawarta na niemal tysiącu stron opowieść, a jej realistyczny i zarazem autobiograficzny charakter sprawia, że raczej trudno oczekiwać dynamicznych zwrotów akcji czy zaskakującej historii. O dziwo, mnie ona nie znudziła, bo chociaż miewa nużące momenty (a który komiks ich nie ma?), to jednak jest zgrabnie napisana. Pytanie brzmi, czy da się ją czytać ot tak, bez jakiegokolwiek przygotowania. Tego nie jestem już taki pewien. Minimum wiedzy o Japonii niewątpliwie się przydaje. Natomiast w kwestii historii mangi jest ona fantastycznym kompendium, szczególnie że o większości opisanych tu autorów próżno szukać informacji w zachodnim internecie – a kilka razy próbowałem. Szkoda, że polski wydawca nie zadbał o uzupełnienie tych informacji, choćby w formie przypisów.

W historiach takich jak Życie rysunek pełni raczej rolę służebną względem opowieści. Nie znaczy to, że jest niestaranny. Oczywiście, jest mocno staromodny i nawet nieco bardziej uproszczony niż ten znany z Kobiet, chociaż autor niejeden raz pokazuje, że jak chce, to potrafi rysować efektownie. Dba o tła i ich detale, kreśląc panoramy miast i widoki z nimi związane, stara się pokazać elementy charakterystyczne dla epoki, natomiast ciut gorzej idzie mu z różnicowaniem wyglądu postaci, co szczególnie widać w scenach zbiorowych, gdzie bohaterowie często są do siebie bardzo podobni – zdarzało mi się nawet, że gubiłem się na moment, kto kim jest. Duża liczba nazwisk nie sprzyja ich zapamiętywaniu, chyba że mówimy o najważniejszych bohaterach. Nie mamy tu także klasycznych dla mangi deformacji – te widzimy głównie na kadrach rysowanych przez bohaterów komiksów. Warto dodać, że Życie obfituje w rysunki przedstawiając okładki magazynów mangowych, komiksów, plakatów itd, a także całych plansz tytułów popularnych w tamtych czasach. Pozwala to czytelnikowi śledzić zmiany zachodzące w latach pięćdziesiątych w japońskim komiksie.

Życie to prawdziwa kopalnia wiedzy, zatem lektura prawie że obowiązkowa dla każdego, kogo interesują dzieje mangi oraz historia współczesnej Japonii – jedno i drugie przeplata się tu, tworząc całkiem interesującą opowieść. Podstawową jej wadą w moim odczuciu jest to, że zbyt szybko się ona kończy. Niemniej tym, których tematyka interesuje, śmiało mogę polecić ten komiks. Do przypadkowego czytelnika, choćby ze względu na cenę, i tak raczej on nie trafi.

Grisznak, 12 września 2014

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Seirinkogeisha
Wydawca polski: Wydawnictwo Komiksowe
Autor: Yoshihiro Tatsumi
Tłumacz: Krzysztof Uliszewski

Wydania

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Wydawnictwo Komiksowe 8.2014